Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:GRAVEYARD DISTURBANCE

GRAVEYARD DISTURBANCE

Żywi w Krainie Cieni

ocena:4
Rok prod.:1987
Reżyser:Lamberto Bava
Kraj prod.:Włochy
Obsada:Gregory Lech Thaddeus, Beatrice Ring, Lino Salemme, Lea Martino, Karl Zinny
Autor recenzji:Buio Omega
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:4
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Lamberto Bava nigdy nie dorównał talentem swemu ojcu, genialnemu twórcy włoskich filmów - Mario Bavie. Choć jego dorobek reżyserski jest bogaty, to trudno znaleźć w nim choć jedno wybitne dzieło. Nawet takie szlagiery jak "Demoni" czy "A Blade in the Dark" nie wyróżniały się niczym wyjątkowym. "Graveyard Disturbance" jest doskonałym tego potwierdzeniem. Zrealizowany dla włoskiej telewizji film jest naiwną i lekką historyjką, schematem przypominającą realizowane ówcześnie (mowa tu o schyłkowym okresie włoskiego filmu grozy przypadającym na lata 1984-1990), nienajlepsze już włoskie horrory, takie jak np. "House of Clocks" czy "Duchy Sodomy".

Gdzieś we Włoszech, w małym miasteczku, piątka młodych ludzi, okrada niewielki sklep spożywczy i ku własnej uciesze zmyka swoją pstrokatą furgonetką przed rozsierdzonym sprzedawcą (w tej roli sam Lamberto Bava) i miejscową policją. Po karkołomnej jeździe dzielni bohaterowie gubią się na bezdrożach, a przy próbie przejechania przez strumień psuje im się samochód. Postanawiają więc odnaleźć drogę pieszo. Po dotarciu do jakichś ruin decydują się spędzić tam noc. Przypadkiem odkrywają, że ruiny mieszczą w sobie starą, zapleśniałą gospodę, której właścicielem jest obskurny typ ze świecącym się na czerwono okiem. Uwagę jednego z młodzieńców zwraca duża szkatuła, wypełniona po brzegi pieniędzmi i kosztownościami. Właściciel gospody opowiada im miejscową legendę o przeklętych kryptach i lochach rozpościerających się tuż pod ziemią. Wejście do nich znajduje się właśnie w gospodzie. Kto przetrwa w podziemiach całą noc, będzie mógł zabrać zawartość szkatuły. Żądny grubej forsy chłopak decyduje się na to zadanie. Wkrótce dołącza do niego reszta przyjaciół. Nocy, którą spędzą w ponurej krypcie, długo nie zapomną...

Wyjątkowo naiwny to film. Poczynając od miałkiej fabuły, a kończąc na żenujących aktorach odgrywających role główne. Jedyna tak naprawdę wyróżniająca się postać to właściciel gospody odgrywany przez zmienionego, wręcz nie do poznania, Lino Salemme ("Demonia", Demoni", "Sweet House of Horrors"), choć i on zbyt często i zbyt głupio rechocze z byle powodu. Nikt w "Graveyard Disturbance" nie ginie, co wyjątkowo dziwi, zważywszy, że chodzi o film grozy pochodzący z Włoch. Czy jest zatem coś, co może się podobać? Ano jest! Przede wszystkim ponura, cmentarna atmosfera, przypominająca końcowe sceny z "City of the Living Dead". Pajęczyny, pleśń, szkielety, trumny i krzyże będą przewijać się praktycznie przez cały film. Charakteryzacja mieszkańców podziemnego cmentarzyska także stoi na niezłym poziomie i z pewnością przypadnie do gustu widzom. Szkoda tylko, że zamiast zagryzać swoje potencjalne ofiary, zombie odchodzą spokojnie w swoją stronę, bądź wystraszone chowają się do trumien. Muzyka nie jest specjalnie porywająca, przez cały film krzyżują się zaledwie dwa, trzy motywy. Zakończenie jest wyjątkowo głupie, ale przez to zabawne.

Film ten jest kolejnym dowodem na to, że Bava junior jest tylko porządnym rzemieślnikiem, ale brak mu talentu. "Graveyard Disturbance" daje się obejrzeć, ale nie porywa, nie urzeka. Ot, kolejna niskobudżetowa błaha historyjka. Właściwie wyłącznie dla miłośników "włoszczyzny".

Screeny

HO, GRAVEYARD DISTURBANCE HO, GRAVEYARD DISTURBANCE HO, GRAVEYARD DISTURBANCE HO, GRAVEYARD DISTURBANCE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ mroczna atmosfera

Minusy:

- absurdalny scenariusz
- mierni aktorzy

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -