Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:NIKU DARUMA a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES

NIKU DARUMA a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES

Niku Daruma

ocena:3
Rok prod.:1998
Reżyser:Tamakichi Anaru
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Kanako Ôba, Kikurin, Tamakichi Anaru, Yûji Kitano
Autor recenzji:Lohikaarme
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:2.83
Głosów:6
Inne oceny redakcji:

Na samym wstępie pragnę wyjaśnić pewną nieścisłość związaną z tym filmem. Otóż nie ma on nic wspólnego z 4 częściową serią "Flesh Meat Doll", z którą to jest często mylony. Błąd ów wynika z mnogości alternatywnych tytułów jakie te filmy posiadają oraz z faktu, że oba reprezentują sobą skrajnie brutalny odłam kina japońskiego. Ale przejdźmy do konkretów...

Jak daleko może się posunąć człowiek w znęcaniu się nad innymi przedstawicielami swego gatunku to doskonale widać w tym utrzymanym w konwencji pseudo-snuff wyjątkowo brutalnym japońskim filmie. Powiadają, że ludzka pomysłowość nie zna granic. Oglądając takie filmy dochodzi się do przekonania, że nie tylko ludzka pomysłowość, ale także bestialstwo i sadyzm również takich granic nie znają. Zaznaczam, że mamy tu do czynienia z wyjątkowo brutalnym, chorym i zwyrodniałym przypadkiem kina eksploatacji.

Dwójka zdawałoby się zwykłych mężczyzn wynajmuje parę "aktorów" (kobietę i mężczyznę) aby z ich udziałem nakręcić amatorski film porno. Z początku wszystko zdaje się mieścić w granicach "normy". Wynajęci "aktorzy" wyczyniają ze sobą w łóżku najróżniejsze rzeczy, a dwaj panowie skrupulatnie wszystko filmują. Pierwsze kilkadziesiąt minut to w zasadzie "normalne" porno z tą tylko różnicą, że w każdej nieco bardziej rozbieranej scenie (czyli znaczy się w niemal całym filmie) towarzyszy nam charakterystyczna dla Japonii optyczna cenzura.
Po w miarę "normalnym" początku akcja przenosi się z jednego mieszkania do drugiego i tam też rozegra się wszystko, co w tym filmie najbardziej szokujące. Tam to bowiem "zapaleni reżyserzy" zamierzają dodać nieco pikanterii swojemu filmowi. Wynajęta dziewczyna zostaje skrępowana linami i poddana nowym wymyślnym "atrakcjom" jak np. bicie skórzanym pejczem, czy przypalanie rozgrzanym woskiem ze świecy. Po pewnym czasie ma ona już dość kolejnych chorych pomysłów i postanawia odejść. Panowie mają jednak nieco inne plany. Jeden z nich zdziela ją kijem baseballowym przez głowę i nieprzytomną zanosi z powrotem do mieszkania. Mniej więcej od tego momentu zaczynają się dziać rzeczy, które trudno oddać słowami. Dziewczyna jest wielokrotnie gwałcona i jednocześnie ćwiartowana żywcem. Począwszy od nogi ofiara jest stopniowo pozbawiana kolejnych kończyn a po drodze także i języka. Jako "wielki finał" mamy dość obszerną scenę "gwałtu" na rozciętym brzuchu, z którego wypływają wnętrzności, obcinanie genitaliów oraz rozwalenie twarzy tasakiem.

Tak oto właśnie przedstawia się "fabuła" tego japońskiego wybryku natury. Myślę, że w takim przypadku trudno mówić o jakimkolwiek spoilerowaniu, bo szczerze wątpię, aby informacje o zakończeniu zepsuły komukolwiek "przyjemność" z oglądania tego filmu, bo i tak od początku doskonale wiadomo do czego to wszystko zmierza. Jak już wspomniałem przez pierwsze kilkadziesiąt minut to w zasadzie film porno (brutalny bo brutalny i ocenzurowany ale jednak) i na ten temat nie ma się co rozpisywać, bo ani miejsce ku temu ani czas. "Niku Daruma" zaliczany jest w poczet horrorów ze względu na ostatnie 20 minut. To co się tam wtedy dzieje można porównać chyba tylko do "Guinea Pig 2" ale wzbogaconej dodatkowo o gwałt i inne akty seksualnej przemocy. A przemocy w tym filmie jest tak wiele, że po pewnym czasie już się z nią - że tak to nazwę - oswajamy i kolejne wymyślne tortury nie robią już takiego wrażenia jak na początku.

Odłóżmy na bok emocje i przejdźmy do analizy filmu od strony czysto technicznej. Tu również nie można powiedzieć zbyt wiele dobrego. Efekty gore są nawet niezłe, ale przy absolutnym braku fabuły człowiek oglądający film angażuje całą swą uwagę tylko i wyłącznie do analizowania obrazów, które widzi na ekranie, a wtedy każde niedociągnięcie widać jak na dłoni i tym bardziej ono razi. A niedoróbek i przeoczeń tu od cholery: począwszy od skóry, która wygląda jak jakieś sztuczne tworzywo i ciągnie się jak guma, przez odcięte przy pomocy zwykłego noża ramię w którym w ogóle nie widać kości a na zmieniającym ze sceny na scenę swe położenie i kształt opatrunku na głowie skończywszy. Zaś wspomniany już cios kijem baseballowym w głowę to jedna wielka farsa. O aktorach nawet nie ma sensu wspominać, bo "role", w które się wcielają mógłby z równym skutkiem zagrać dosłownie każdy. Jak przystało na każdy stylizowany pod snuff film tak i tu większość ujęć pochodzi z kamery trzymanej w ręku przez jednego z mężczyzn, chociaż część ujęć kręconych jest ze statywu. Całkiem sprytny montaż i nagrywanie znacznej liczny zdjęć na dużym zbliżeniu nieźle maskują większość braków technicznych.

Długo zbierałem się w sobie aby obejrzeć ten film. Po przejściu przez "Mu Zan E", "Guts of...", "Ritual Suicide" całą serię "Guinea Pig", i parę innych "wynalazków" myślałem że już nic nie jest w stanie mnie ruszyć, a jednak. "Niku Daruma" robi duże wrażenie, bo bestialstwo i sadyzm w nim ukazane przekraczają wszelkie granice. Jednakże mając w pamięci inne wymyślne obrazy japońskie zawczasu nastawiłem się na masakrę totalną i być może dlatego ten film nie zszokował mnie tak jak się spodziewałem. Jednak dla przeciętnego zjadacza chleba już jego pierwsza połowa to może być dużo za dużo. Cały film trwa nieco ponad godzinę, ale to i tak wystarczająco dużo, aby na długo zapaść w pamięć. Pomimo iż z rozmów między bohaterami rozumiałem może co setne słowo to szczerze wątpię aby którakolwiek z nich w znaczący sposób zmieniła kontekst filmu. Jedyne na co jest nastawiony to tylko i wyłącznie szokowanie widza. "Niku Daruma" ostatecznie i jednoznacznie utwierdził mnie w przekonaniu, że w filmie nie istnieje coś takiego jak tabu czy nieprzekraczalne granice.

Jak ocenić ten przypadek też za bardzo nie wiem. W moim odczuciu film ten jest pozbawiony jakiegokolwiek sensu. Po prostu prymitywne kino eksploatacji w najbrutalniejszym wydaniu i nic ponad to. Z tego też powodu oceniam go nisko, gdyż uważam, że nawet tego typu film powinien prezentować sobą coś więcej niż tylko bestialską przemoc. Za doskonały przykład niech posłuży chociażby "Mu Zan E", który bądź co bądź do najłagodniejszych obrazów nie należy, ale jest czymś więcej niż tylko kolejnym niskobudżetowym shockerem. Jednak jeśli chcesz aby znajomi zaczęli na ciebie dziwnie patrzeć i doradzać wizytę u specjalisty to chyba nie ma lepszego sposobu jak zaprosić ich na seans "Niku Daruma".

Screeny

HO, NIKU DARUMA</br> a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES HO, NIKU DARUMA</br> a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES HO, NIKU DARUMA</br> a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES HO, NIKU DARUMA</br> a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES HO, NIKU DARUMA</br> a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES HO, NIKU DARUMA</br> a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES HO, NIKU DARUMA</br> a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES HO, NIKU DARUMA</br> a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES HO, NIKU DARUMA</br> a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES HO, NIKU DARUMA</br> a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES HO, NIKU DARUMA</br> a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES HO, NIKU DARUMA</br> a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES HO, NIKU DARUMA</br> a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES HO, NIKU DARUMA</br> a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES HO, NIKU DARUMA</br> a.k.a. PSYCHO: THE SNUFF FILES

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ chyba tylko efekty gore

Minusy:

- w zasadzie cała reszta

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -