Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:XIE a.k.a. HEX

XIE a.k.a. HEX

Xie

ocena:5
Rok prod.:1980
Reżyser:Chin Hung Kuei
Kraj prod.:Hong Kong
Obsada:Hei Chan, Lap Ban Chan, Si Gaai Chan, Kwok Choi Hon, Yat Fan Lau
Autor recenzji:Lohikaarme
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:6.33
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Jest oczywistym, że filmy grozy powstawały na Dalekim Wschodzie na długo zanim zainteresował się nimi szeroki świat i nastała swoista moda na "azjatycki strach". Tym ciekawsze są to obrazy, bo w zdecydowanej większości nie są nastawione na tak zwanego "widza masowego". Dlatego też zawsze gdy tylko mam możliwość obejrzenia takiego filmu nie tracę ani chwili. Nie inaczej było w przypadku tej mało znanej chińskiej produkcji z początku lat '80.

W bogatej dzielnicy pewnego nienazwanego chińskiego miasta stoi bardzo duży dom. W zasadzie niemalże rezydencja. Jak dowiadujemy się już na samym początku, dom ten uważany jest przez ludzi za przeklęty a to ze względu na straszne wydarzenia, które miały ta miejsce wiele lat wcześniej. Owego czasu w miejscu tym mieszkał bogaty mieszczanin wraz ze swoją żoną oraz służącą. Mężczyzna miał jednak nazbyt wybuchowy temperament oraz obsesyjną wręcz skłonność do rozładowywania frustracji na przedstawicielkach płci przeciwnej. I nie miało większego znaczenia czy bitą przez niego kobietą jest żona czy też służąca – obie obrywały niemal po równo. Z tą tylko różnicą, że służące co i rusz odchodziły z tego domu a chora żona nie miała takiej możliwości. Sytuacja ta stała się swego rodzaju rutyną. I wiele wskazywało na to, że wraz z kolejną przybyłą do domu służącą powtórzy się znany od dawna scenariusz. Ale nie tym razem. Z początku wprawdzie wszystko wyglądało jak zazwyczaj – mężczyzna bił obie kobiety, ale w pewnym momencie służąca zdecydowała się przeciwstawić tyranowi. Najpierw tylko słownie, ale z czasem także zachęciła żonę mężczyzny do stawienia oporu. Stało się tak, że pewnej dżdżystej nocy mężczyzna wpadł we wściekłość z powodu jak to zwykle bywało byle drobiazgu. Ze słownej utarczki wywiązała się niemalże regularna bitwa, która zakończyła się na podwórzu. A konkretnie: w stojącej tam beczce z wodą, w której to kobiety utopiły furiata. Gdy pierwszy szok minął i emocje nieco już opadły zdecydowały się one ukryć ciało. Za miejsce wybrały porośnięty od lat zielonymi glonami i innymi roślinami pobliski stawek, w którym co niektórzy okoliczni mieszkańcy łowili ryby. Służąca nad całą sytuacją dość szybko przechodzi do porządku dziennego, ale wdowa nie może pozbyć się poczucia winy. Cały czas dręczą ją wyrzuty sumienia i w myślach przeprasza męża za to, co zrobiła. W koszmarach jakie śnią jej się co noc prześladuje ją duch zamordowanego. Sytuacja staje się dla niej jednak naprawdę przerażająca, gdy pewnej nocy jej zmarły małżonek odwiedza ją na jawie...

To tylko wstęp do właściwej akcji, która wbrew pozorom nie będzie żadną standardową historią o duchach czy tez żywych trupach. Jednak wyjaśnienie dlaczego tak nie będzie wymagałoby zdradzenia zbyt wiele szczegółów fabuły, która w moim odczuciu jest jednym z największych atutów tego filmu. Dlaczego? Bo po prostu jest ciekawa a już zwłaszcza w kontekście ostatnich scen filmu, podczas których to wyjaśnia się bardzo wiele zagadnień poruszonych w tym filmie. Zdziwiło mnie trochę też to, że w przeciwieństwie do większości innych azjatyckich filmów grozy ten zostawia bardzo mało niedopowiedzeń.

Za wadę należałoby w moim odczuciu uznać to, że prawie w ogóle nie jest on straszny. Kolejnym minusem jest zachowanie niektórych bohaterów (zwłaszcza drugoplanowych). Nie ma co owijać w bawełnę - w filmie jest sporo dość dziwnych akcji, które bardzo wiele psują, a bez nich całość byłaby po prostu lepsza.

Mamy też scenę chińskich egzorcyzmów (a przynajmniej tak mi się wydaje), która to scena, muszę przyznać rozbroiła mnie totalnie. Wprawdzie nigdy wcześniej nie miałem okazji widzieć jak przeprowadza się egzorcyzmy na dalekim wschodzie, ale szczerze wątpię, aby wyglądały one tak jak to zostało przedstawione na tym filmie, gdzie to naga panienka (która nie wiadomo skąd się wzięła) rzuca się na wszystkie strony jakby miała atak padaczki, następnie stara szamanka opluwa ją krwią psa, a z boku ze spuszczoną głową siedzi jeszcze jedna kobieta – ta która prosiła o odpędzenie ducha. Może się mylę...

Ocenę wystawiam za całokształt filmu. Zwyczajny horror to nie jest, ale w zasadzie mieści się w szeroko pojętych granicach gatunku. Pomimo to trudno ten film jednoznacznie ocenić. Z jednej strony bowiem mamy ciekawą fabułę, niezłe postacie głównych bohaterów a z drugiej strony pojawiają się głupawe postacie poboczne (no może z jednym czy dwoma wyjątkami) i brak sugestywnej atmosfery grozy. Film jako taki nawet niezły, jednak jako horror nie do końca się sprawdza. Co ciekawe powstały jeszcze dwie części tego filmu, co w świetle jego końcówki wydaje mi się lekko dziwne.

Screeny

HO, XIE</br> a.k.a. HEX HO, XIE</br> a.k.a. HEX HO, XIE</br> a.k.a. HEX HO, XIE</br> a.k.a. HEX HO, XIE</br> a.k.a. HEX HO, XIE</br> a.k.a. HEX HO, XIE</br> a.k.a. HEX HO, XIE</br> a.k.a. HEX HO, XIE</br> a.k.a. HEX HO, XIE</br> a.k.a. HEX HO, XIE</br> a.k.a. HEX HO, XIE</br> a.k.a. HEX HO, XIE</br> a.k.a. HEX

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ fabuła
+ ciekawy początek
+ dość zaskakujące zakończenie

Minusy:

- zachowanie niektórych postaci
- prawie w ogóle nie straszny

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -