Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:KALIFORNIA

KALIFORNIA

Kalifornia

ocena:8
Rok prod.:1993
Reżyser:Dominic Sena
Kraj prod.:USA
Obsada:Brad Pitt, Juliette Levis, David Duchowny, Michelle Forbes, Catherine Larson
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:7.1
Głosów:31
Inne oceny redakcji:
Sabbath - 8

Skąd biorą się seryjni zabójcy? Czy są ubocznym produktem współczesnego konsumpcyjnego społeczeństwa? Czy też uosobieniem, nieskażonej kulturowym dziedzictwem, prawdziwej natury człowieka-bestii?

Brian Kessler (David Duchovny) jest rozpoczynającym karierę pisarzem i zwolennikiem teorii upatrujących przyczyn zjawiska seryjnych morderców w obiektywnych okolicznościach; patologicznym dzieciństwie, "złych chromosomach, czy specyficznych reakcjach biochemicznych zachodzących w mózgach zbrodniarzy. Temat wydaje się mu na tyle interesujący a własne racje na tyle słuszne, że zamierza poświęcić im książkę. Żeby zebrać do niej rzetelny i wiarygodny materiał, postanawia wraz z przyjaciółką Carrie (Michelle Forbes), zajmującą się artystyczną fotografią, przejechać całą Amerykę szlakiem seryjnych morderców i miejsc najsłynniejszych zbrodni. Na ogłoszenie Brian'a o wspólnej wyprawie, przy podziale kosztów podróży, odpowiada tylko Early Grayce (Brad Pitt w jednej ze swoich najlepszych ról) i jego dziewczyna Adele (Juliette Levis). Czwórka bohaterów rusza więc ku słonecznej Kalifornii, w której nigdy nie pada deszcz, a czynsz za mieszkanie płaci się dopiero po miesiącu pobytu.

Fabuła "Kalifornii" opiera się na dwóch prostych pomysłach. Pierwszy z nich wykorzystuje schemat ‘kina drogi’ do opowiedzenia historii utrzymanej w poetyce mrocznego thrillera z artystycznymi ambicjami. Drugi zabieg dramaturgiczny, zastosowany przez reżysera, polega na uczynieniu jednego z podróżujących prawdziwym seryjnym mordercą. Co ciekawe, reżyser dość wcześnie pozwala widzowi domyślić się, że jest nim Early Grayce. Najważniejszym pytaniem, na które odpowiedzi oczekujemy z napięciem, nie jest wcale pytanie o to, kim naprawdę jest Early. Lecz kiedy w końcu, nieco zaniepokojony, ale też zafascynowany nim Brian, uświadomi sobie przerażającą prawdę, że wcale nie trzeba daleko jechać, by poznać naturę seryjnych morderców... ponieważ właśnie jednego z nich nieopatrznie wzięli na towarzysza podróży...

"Road movie" narzuca dość jednoznaczną symbolikę. Tego rodzaju filmy zawsze opowiadają o podróży akcentując "wewnętrzną drogę" bohaterów, ich przemianę, dojrzewanie do poznania znaczącej prawdy o otaczającym świecie, życiu i ich samych. Tak było w "Swobodnym jeźdźcu’ Hoopera, ‘Znikającym punkcie" Seraffina, czy "Ostatnim zadaniu’ Ashby'ego. Nie inaczej jest też w dziele Dominica Seny .

Droga Brian'a Kesslera do zrozumienia, że natury Zła nie da się pojąc, przypomina zagłębianie się w kolejnych kręgach piekła aż po same jego dno. Od zadufanego w sobie intelektualisty, przez oczarowanego ‘dzikością" nieokrzesanego kompana, aż po bezlitosną walkę na śmierć i życie zakończoną zabójstwem popełnionym z premedytacją. "Kalifornia’ to nieprzyjemny bolesny obraz upadku humanistycznych ideałów, które w konfrontacji z brutalną rzeczywistością okazują się śmieszne i nic nie warte. Gdy Early ciężko rani policjanta, Brian próbuje go powstrzymać przed dobiciem rannego, uciekając się do jednej z modnych, psychoanalitycznych teorii; ‘ Spójrz na jego twarz. On nie jest twoim ojcem!" Early reaguje trzeźwo, z wyraźną kpina: ’ Wiem idioto! Trzeba go dobić z litości’.

Pesymistyczną tonacją obrazu Seny łagodzi nuta optymizmu w epilogu. Co prawda, każdy człowiek, w szczególnych okolicznościach może stanąć po drugiej stronie i z zimną krwią zabić, ale to wcale nie uczyni z nas seryjnych zabójców. Bo potem dopadają nas wyrzuty sumienia, dręczą nocne koszmary, pojawia się poczucie żalu i winy, a świadomość wyrządzonej krzywdy nie daje spokoju. Dla Early'ego i innych autentycznych morderców z poza filmowego ekranu takie odczucia są po prostu niedostępne. Póki więc do reszty nie wyzbyliśmy się sumienia, możemy z nadzieją stawić czoło potędze Zła.

Scenerię dla "wewnętrznej podróży" Brian'a stanowi amerykańska prowincja - brzydka, ponura, upiorna, stanowiąca idealne tło dla opowieści o zbrodni, śmierci i Złu. Szczególnie przytłaczające wrażenie robią miejsca słynnych zbrodni: farma na odludziu, zdewastowana fabryka, opuszczona kopalnia, ale też doświadczalny poligon nuklearny "Dreamland’ (sic!), na którym rozegra się decydujący pojedynek między bohaterami. Całe tło natomiast, wspaniale i nastrojowo sfotografowane przez Bojana Bazelli, nieodparcie kojarzy się ze złowieszczym krajobrazem znanym z "Teksańskiej masakry piłą łańcuchową"

Pisząc o "Kalifornii’ nie sposób, choć na chwilę, nie zatrzymać się przy postaci Early'ego, ponieważ jest on osobnikiem dość wyjątkowym wśród galerii filmowych ‘serial killers". Odróżnia go od pozostałych już sam wygląd. To nie wytworny elegant w typie Hannibala Lectera, ani też anonimowy przeciętniak Johna Doe. Early, dzięki rewelacyjnej kreacji Brada Pitta, jest autentycznie odrażającym prymitywem, o prostackich manierach i niechlujnym wyglądzie, z nierozłączną butelką piwa "Lucky Lugger’ w ręku, słowem - typowy przedstawiciel ‘białej hołoty’. Pod tym względem przywodzi na myśl Henry'ego Lee Lucasa, włóczęgi i wielokrotnego mordercę, który szczycił się zabójstwem co najmniej 360 osób (ostatecznie skazano go za 15 popełnionych zbrodni ). Zresztą wiarygodność i realizm wymyślonej przez scenarzystę postaci zabójcy jest być może największa z wszystkich znanych mi z ekranu fikcyjnych zbrodniarzy. Ale Early jest ciekawym przypadkiem także z innego powodu. Jego brutalne zabójstwa ( może z wyjątkiem morderstwa pana Musgrave'a w jego domu) odpowiadają czynom popełnianym przez tzw. spree killers, należących do specyficznej kategorii wielokrotnych morderców. Sprawców z tej grupy określa się jako ‘impulsywnych", działających pod wpływem nastroju lub reakcji na jakieś, nawet błahe zdarzenie, ich dotyczące. Ofiarami tego rodzaju przestępcy są osoby, które znalazły się "w niewłaściwym miejscu i niewłaściwym czasie’. Modelowa sytuacja to ta, w której pierwsze zabójstwo popełnione zostało np. pod wpływem silnego wzburzenia, a kolejne są już wynikiem próby powstrzymania uciekającego sprawcy, który zabija każdego, kto w ten czy inny sposób stanie mu na drodze. Prawie identyczny schemat postępowania odnajdziemy w historii autentycznych morderców – Charles'a Starkweather'a, Altona Coleman'a czy Andrew Cunanan'a (zabójcy m.in. słynnego projektanta mody Versace). Tak jest też –ze wspomnianym wyjątkiem- w przypadku Early'ego Grayce'a.

Skąd więc biorą się seryjni mordercy? Kim są? Dlaczego zabijają? Autorzy ‘Kalifornii’ unikają odpowiedzi na te pytania. Pozostają tylko domysły i tajemnica mrocznej natury człowieka.

Screeny

HO, KALIFORNIA HO, KALIFORNIA HO, KALIFORNIA HO, KALIFORNIA HO, KALIFORNIA

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ skłania do refleksji nad naturą Zła,
+ udane połączenie ‘road movie" z thrillerem,
+ rewelacyjna rola Brada Pitta,
+ wiarygodna postać mordercy,
+ zdjęcia Bojana Bazelli,
+ sceneria rodem z "Teksańskiej masakry piłą łańcuchową"

Minusy:

- mimo plusów, to kolejna opowieść o seryjnym zabójcy z tradycyjnym finałem

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

DVD:

Zobacz recenzję wydania DVD

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -