Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:GRAVEROBBERSa.k.a. Dead Mate

GRAVEROBBERSa.k.a. Dead Mate

Graverobbers

ocena:2
Rok prod.:1988
Reżyser:Straw Weisman
Kraj prod.:USA
Obsada:Elizabeth Mannino, David Gregory, Larry Bockius
Autor recenzji:Kinson
Ocena autora:2
Ocena użytkowników:4
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

Filmów opowiadających o nekrofilii i nekrofilach jest wiele... ale istnieje tylko jeden o całym mieście opanowanym przez tych zboczeńców!

Kelnerka z baru przydrożnego o imieniu Nora, spędza kolejny nudny dzień pracując na nocnej zmianie. Gdyby tylko mógł zjawić się niczym książę z bajki jakiś piękny nieznajomy... na pewno pomógłby jej wyrwać się z codziennego kieratu nudy. I zgadnijcie co się dzieje... Książe się zjawia! No niezupełnie. Jest bogaty, przystojny, ma własnego kierowcę, ale jest... właścicielem domu pogrzebowego. Mimo to Nora zgadza się natychmiast na propozycje zostania jego żoną i odjeżdża wraz z nim do jego posiadłości wieść nowe, wspaniałe życie. Szybko jednak okazuje się, że jej ukochany Henry ma dziwne upodobania seksualne. Lubi, gdy podczas stosunku Nora... leży jak zabita. Prowadzi też wraz z podejrzanie zachowującymi się znajomymi tajemnicze eksperymenty w piwnicy. W końcu wychodzi na jaw, że w mieście grasuje szajka ludzi o zróżnicowanej płci i wieku, uważająca, że jedyny bezpieczny seks, to seks ze zmarłymi.

Zaczyna się mocno. Pierwsze kadry to wyrywanie bebechów, krew i flaki. Później akcja rozwija się powolutku, pojawiają się wątki wybitnie humorystyczne, a na końcu mamy bezpretensjonalną komedię slapstickową. Mimo, że film kusi podjęciem tak uwielbianego przez fanów horroru tematu nekrofilii, nie ma w zasadzie nic do zaoferowania. Aktorstwo, dialogi, scenariusz, efekty... wszystko nie licząc pierwszej sceny jest na poziomie odwiertu w Rowie Mariańskim. I tu zaczyna się prawdziwa zabawa. Jeśli myślicie, że obejrzenie filmu, w którym trupa młodej dziewczyny reanimuje się masując jej piersi podłączonymi do prądu czarnymi gumowymi rękawicami jest czymś innym niż stratą cennego czasu to zapraszam na seans. W przeciwnym wypadku omijać dość szerokim łukiem.

Jeżeli jesteś w stanie przełknąć dużą dawkę kiczu i mimo to nadal się uśmiechać ten film będzie przez ciebie ciepło wspominany. Nekrofile uwielbiający czytać książki Stephena Kinga i wyglądający jak podstarzali członkowie kółka różańcowego, wyskakujące nie wiadomo skąd zombie i służący grabarza, w którego oczach czai się czysty terror. A do tego muzyka przywodząca na myśl słońce, Karaiby i tańce nocą na plaży. Do dzisiaj nucę sobie pod nosem "I don't sleep with strangers"...

Screeny

HO, GRAVEROBBERS</br>a.k.a. Dead Mate HO, GRAVEROBBERS</br>a.k.a. Dead Mate HO, GRAVEROBBERS</br>a.k.a. Dead Mate HO, GRAVEROBBERS</br>a.k.a. Dead Mate HO, GRAVEROBBERS</br>a.k.a. Dead Mate HO, GRAVEROBBERS</br>a.k.a. Dead Mate

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ pomysł
+ piosenka "I don't sleep with strangers"
+ muzyka właściwie to najlepsza strona tego dzieła
+ lepszy od "Trolla 2"
+ zombie na motorze
+ lata 80-te

Minusy:

- jeden z najgorszych filmów wszechczasów

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -