Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:PHONE a.k.a. Pon

PHONE a.k.a. Pon

Telefon

ocena:7
Rok prod.:2002
Reżyser:Ahn Byeong-ki
Kraj prod.:Korea Południowa
Obsada:Ji-won-Ha, Yu-mi-Kim, Woo-jae-Choi, See-woo-Eun
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7.8
Głosów:20
Inne oceny redakcji:
Lohikaarme - 7
Kamiko - 7

Otrzymujesz na komórkę wiadomość: "Jesteś moim przeznaczeniem". Po chwili dzwoni telefon. Przykładasz ucho do słuchawki i słyszysz przerażające nieludzkie odgłosy przeszywające całe twoje ciało. Ogarnia cię niewyobrażalny lęk i czujesz, że za chwilę pęknie ci serce. Ale jest już za późno. Twoje serce rzeczywiście coś rozsadza od wewnątrz a twoja martwa dłoń zaciska się na telefonie komórkowym.

Umarli nie zapominają o wyrządzonych im krzywdach. Na wszelkie sposoby starają się powrócić do świata żywych i wyrównać rachunki. Do tego celu coraz częściej wykorzystują najnowsze zdobycze techniki: telewizory, komputery, a nawet telefony komórkowe. W filmie "Phone" Byeonga-ki Ahna duch pewnej nieszczęśliwie zakochanej licealistki za pośrednictwem tego ostatniego urządzenia stara się przedostać do świata widzialnego. Historię dziewczyny poznajemy w serii retrospekcji, które pozostają w znaczącym związku z właściwą opowieścią rozgrywającą się wiele lat później. Jej bohaterką jest młoda dziennikarka, Ji-won, którą łączy z zamężną Ho –yeong nie tylko długa przyjaźń, ale fakt, że córka jej bezpłodnej przyjaciółki zrodzona została z komórek jajowych Ji-won. Dziennikarka jest też posiadaczką numeru telefonu komórkowego, którego wcześniejsi właściciele zginęli w tajemniczych okolicznościach. Wkrótce kobieta otrzymuje telefon z mrożącymi w krew żyłach odgłosami, których hipnotyczna moc jest tak wielka, że z trudem udaje się jej oderwać ucho od słuchawki. Ale prawdziwe nieszczęście zaczyna się, gdy przez przypadek komórkę odbiera kilkuletnia córka Ho-yeong, Yeong-yu.

Na pierwszy rzut oka fabuła "Phone’ to kolejna reinkarnacja opowieści o zabójczej kasecie video znanej ze słynnego ‘Ringu" Hideo Nakaty. Znów mamy bowiem do czynienia z zemstą zza światów, ponownie straszy nas długowłosa Azjatka (tym razem Koreanka), jeszcze raz narzędziem zemsty okazuje się powszechnie stosowane urządzenie – telefon komórkowy i znowu główną bohaterką jest młoda dziennikarka starająca się rozwikłać mroczna zagadkę "nieziemskich" telefonów. Lecz Byeong-ki Ahn traktuje te podobieństwa jedynie jako punkty odniesienia do przedstawienia wielowarstwowej opowieść o zemście, miłości, zdradzie, opętaniu i zabójstwie. Jest więc w tym filmie sporo chwil grozy, ale tez nie zabraknie chwil wzruszających, smutnych i lirycznych. Reżyser może nie ze wszystkim wątkami radzi sobie jednakowo sprawnie (np. wątek psychopaty prześladującego Ji-won wydaje się zupełnie zbędny, a wątek małej Yeong-yu urywa się nagle pod koniec filmu), ale mimo to udaje mu się utrzymać uwagę widza co najmniej na poziomie zaintrygowania. Trochę niezawinionego chaosu wprowadzają trudne do odróżnienia twarze aktorów i podobnie brzmiące imiona, lecz na to zmartwienie nie jednego europejskiego widza niewiele można poradzić.

Pod względem realizacji twórcy ‘Telefonu", na szczęście, poszli w całkiem innym kierunku niż autorzy "Ringu". O ile więc dzieło Nakaty przedstawiało w prosty sposób opowiedzianą fabułę, ostentacyjnie unikająca wszelkiej efektownej ornamentyki, to "Phone" wprost do niej dąży. Co prawda, Byeong-ki Ahnowi daleko to rozbuchanych, delirycznych obrazów Takashi Mikego, niemniej i u niego kamera jest ruchliwa, montaż szybki, a akcja pełna zaskakujących zwrotów. Traci może na tym trochę atmosfera grozy, a napięcie nie ma czasu, by się rozładować w efektownej kulminacji, ale zyskuje za to tempo opowieści i z całą pewnością nie zawieje nudą

Koniecznie jednak wspomnieć należy o jeszcze jednym elemencie składającym się na tę całkiem udaną produkcję. Azjatycka "nowa fala" horrorów przyzwyczaiła nas, że poziom gry aktorskiej to zawsze mocny punkt reprezentantów tego nurtu. Nie inaczej jest w utworze Byeonga-ki Ahna, lecz tym razem największe pochwały należą się kilkuletniej See –woo-Eun, odtwarzającej na ekranie niezwykle ważną dla przedstawionej historii postać córki Ho-yeong- Yeong-yu. Bez wątpienia jest to, jak do tej pory, najbardziej wstrząsająca dziecięca kreacja w kinie. Młodziutka aktorka gra w sposób fenomenalny, niemal jak w transie, w jednej chwili jest słodka i niewinna, by momentalnie przemienić się w opętaną bestie. Bez specjalnej charakteryzacji, a jedynie odpowiednią mimiką i grą ciała, osiąga taki stopień wiarygodności opętania, że mała Megan z "Egzorcysty" wygląda przy niej jak przedszkolak. Majstersztyk! Niemniej zachwyt nad grą dziewczynki nie powinien przesłonić niepokojącego pytania o granice angażowania się dzieci w grane przez siebie postaci. Czy See-woo- Eun bez problemu powróciła do realnego świata swoich rówieśników? A może wciąż walczy z demonami zrodzonymi w świecie filmowej fikcji? Miejmy nadzieję, że mimo wszystko śnią się jej same miłe rzeczy.

Trzygroszówki

Kamiko przyznał ocenę 7 i napisał:

Gdyby nie rewelacyjna See-woo-Eun, ten film dostałby ode mnie tylko piątkę. Trudno czegokolwiek się tu przestraszyć, ale od strony technicznej prezentuje się bardzo ładnie. Warto obejrzeć, choćby tylko dla małej, genialnej aktorki :)

bufik przyznał ocenę 7 i napisał:

Właśnie przed chwilką skończyłem projekcję. Film nasycony tak charakterystycznymi dla kina azjatyckiego elementami, ale pomimo to nadal robi wrażenie. Wszędzie lejąca się woda, długowłose zjawy, zamotana i wciągająca fabuła w połączeniu z niezłą ścieżką dźwiękową (co jak zapewne już wiecie na mnie robi zawsze spore wrażenie) daje efekt niesamowity. Z jednej strony ciepły, z drugiej niepokojący i mroczny. Jeśli dodać do tego genialną kreację See-woo-Eun wyjdzie nam film niezły, choć nie wybitny. W każdym razie kawałek ciekawego "duchowego" kina. Koniecznie obejrzeć.

Screeny

HO, PHONE</br> a.k.a. Pon HO, PHONE</br> a.k.a. Pon HO, PHONE</br> a.k.a. Pon HO, PHONE</br> a.k.a. Pon

Patronat medialny: Horror Online
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ nie nudzi
+ porządnie straszy, ale też i wzrusza
+ efektowny
+ fenomenalna gra kilkuletniej See-woo-Eun

Minusy:

- podobny do "Ringu’
- trochę chaosu
- niektóre wątki zbędne lub urwane
- atmosfera grozy kosztem tempa akcji

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

DVD:

Zobacz recenzję wydania DVD

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -