Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:RIDING THE BULLET

RIDING THE BULLET

Jazda na Kuli

ocena:3
Rok prod.:2004
Reżyser:Mick Garris
Kraj prod.:Kanada / Niemcy / USA
Obsada:Jonathan Jackson, David Arquette, Barbara Hershey
Autor recenzji:BartX
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:4.78
Głosów:18
Inne oceny redakcji:

Mick Garris wyspecjalizował się już w przenoszeniu na ekran prozy Stephena Kinga. I choć czasami jest chwalony bardziej (mini-serial "Bastion"), a czasami zdecydowanie mniej (nowa wersja "Lśnienia"), to jednak wraz z każdą nową adaptacją pojawia się nadzieja, że tym razem uda się wreszcie Garrisowi idealnie uchwycić kingowską atmosferę. W przypadku "Jazdy na Kuli" reżyser sięgnął po opowiadanie ze zbioru "Wszystko jest względne": rzecz na pewno nie najgenialniejszą w dorobku autora, ale wystarczająco interesującą i mroczną aby stać się podstawą trzymającego w napięciu filmu.

Główny bohater "Jazdy na Kuli", nastolatek Alan Parker, przeżywa poważny kryzys: nękające go koszmary sprawiają, że staje się niezwykle ponury i nad wiek poważny, a to nie ułatwia mu kontaktu z tryskającymi humorem rówieśnikami. Kiedy jeszcze dowiaduje się, że rzuciła go dziewczyna nie zastanawia się długo i sięga po pierwszą z brzegu żyletkę, wykonuje niezdarne cięcie i... Niespodzianka! Do jego łazienki wdziera się tłum znajomych, którzy przygotowali mu urodzinowe przyjęcie. Wszyscy oni stają się świadkami nieudanej próby samobójczej Alana. To jeszcze bardziej pogłębia przepaść dzielącą go od reszty świata. A żeby frasunek i cierpienie młodzieńca nie przestawały wzrastać, wkrótce dzwoni telefon: okazuje się, że jego matka miała wylew, leży w szpitalu, miło by jej było gdyby syn przyjechał w odwiedziny. Tak więc Alan rezygnuje z wyjazdu na koncert Johna Lennona (mamy zmierzch lat sześćdziesiątych), wystawia w górę kciuk i liczy, że jakaś dobra dusza podrzuci go do oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów szpitala. Wiadomo jednak, że w adaptacji opowiadania Kinga żaden autostopowicz bezpiecznie czuć się nie może.

Garrisowi udała się niewątpliwie jedna rzecz: odtworzenie Ameryki lat sześćdziesiątych. To, co widzimy na ekranie jest nie tylko przekonujące ale też atrakcyjne; tak dobrze połączono tu obraz z dźwiękiem, że choć raz współczesny widz nie pamiętający tych czasów nie będzie myślał przez cały seans, że trzeba było być idiotą żeby z uśmiechem akceptować cały ten kicz. Na rekonstrukcję Garrisa, choć pewnie nieco przejaskrawioną, patrzy się ze szczerą sympatią i zrozumieniem. Żeby tak jeszcze udało się twórcom wymyślić równie interesujących bohaterów, byłoby świetnie. Niestety, począwszy od Alana wszyscy są tu zbyt zwyczajni aby chciało się nam z nimi zaprzyjaźniać. Nie pomagają też młodzi aktorzy, którzy choć nie popełniają może dramatycznych błędów to nie robią też nic, co by ich postaci uatrakcyjniało.

Najważniejsze jest chyba jednak to, że film zupełnie nie sprawdza się jako adaptacja opowiadania Kinga: tam liczył się przede wszystkim wewnętrzny konflikt bohatera, który musi dokonać piekielnie trudnego wyboru, natomiast w filmie większy nacisk położono na przedstawienie nam bohaterów niż na wykonanie najdramatyczniejszej części historii. Ale to już klasyczna pułapka adaptacji dzieł Kinga: większość jego powieści i opowiadań znajduje swoje najwłaściwsze miejsce na tych kilkuset lub kilkudziesięciu stronach, które przeznaczył dla nich autor, a każde skrócenie lub rozciągnięcie tych fabuł jest niejednokrotnie zabójcze. Tak też stało się w omawianym przypadku.

Jest w "Jeździe na Kuli" kilka scen, które sprawią, że nie będziemy uważali naszego czasu za całkowicie stracony (np. kiedy bohater wyobraża sobie groteskową postać wyrzucającą go z wagonika rollercoastera – tytułowej Kuli), ale nie dość ich aby zaliczyć ten film do udanych. A już zupełnie nerwy poszarpać może końcówka: tak wzniosła i dramatyczna, że zupełnie nie pasuje do reszty filmu, opierającego się przecież głównie na grotesce i przerysowaniu.

Screeny

HO, RIDING THE BULLET HO, RIDING THE BULLET HO, RIDING THE BULLET HO, RIDING THE BULLET HO, RIDING THE BULLET HO, RIDING THE BULLET HO, RIDING THE BULLET HO, RIDING THE BULLET HO, RIDING THE BULLET HO, RIDING THE BULLET HO, RIDING THE BULLET HO, RIDING THE BULLET

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ lata sześćdziesiąte prezentują się godnie
+ dobra ścieżka dźwiękowa w pierwszej części filmu
+ kilka niezłych scen

Minusy:

- po kilkudziesięciu minutach chce się spać
- aktorzy i ich postaci nie robią wrażenia
- koniec pasowałby bardziej do "Serc Atlantydów"

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -