Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BIRD WITH CRYSTAL PLUMAGE, THE

BIRD WITH CRYSTAL PLUMAGE, THE

Ptak o Kryształowych Piórach

ocena:9
Rok prod.:1970
Reżyser:Dario Argento
Kraj prod.:Włochy / Niemcy
Obsada:Tony Musante, Suzy Kendall, Enrico Maria Salerno, Eva Renzi, Umberto Raho
Autor recenzji:Andy Blakk
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:8.17
Głosów:23
Inne oceny redakcji:

Giallo... Za ojca tego filmowego gatunku (samo giallo ma swoje korzenie w latach trzydziestych dwudziestego wieku, a to za sprawą żółtych okładek wszelkiego rodzaju kryminalnych powieści, publikowanych we Włoszech) powszechnie uznaje się włoskiego reżysera Mario Bavę. Jednakże to Dario Argento uważany jest za najwybitniejszego przedstawiciela tego nurtu - swoim debiutanckim filmem "The Bird With The Crystal Plumage" nie tylko wyznaczył drogę, którą później podążał, ale w znaczący sposób wpłynął na cały gatunek.
Oto jak się to wszystko zaczęło...

Sam Dalmas, amerykański pisarz, przyjechał do Rzymu na zaproszenie przyjaciela. Miał tu odpocząć, zrelaksować się i zebrać pomysły na następną swoją powieść. Wieczorem, w dniu poprzedzającym jego wyjazd do Stanów Zjednoczonych, był świadkiem próby zabójstwa młodej kobiety. Swoją interwencją wystraszył napastnika. Po przyjeździe policji, Sam zostaje bardzo dokładnie przesłuchany. Jedna rzecz, którą widział nie daje mu spokoju - mały szczegół, który nie pasował do sytuacji, której był świadkiem. Paszport pisarza zostaje zatrzymany przez policję do czasu wyjaśnienia sprawy. Umożliwia mu to rozpoczęcie swojego własnego, nieformalnego śledztwa.

Przyznam się, że podchodziłem do tego filmu z dużym entuzjazmem i jednocześnie obawą... Filmy Argento są rewelacyjnie nakręcone, są ucztą dla oka i ucha... Jednocześnie, scenariusz oraz gra aktorów bywają często, niestety, słabszym elementem jego filmów...

Moje obawy zaczęły się rozwiewać z każdą minutą filmu... Scenariusz jest świetny, intryga rewelacyjnie skonstruowana. Jest kilka wpadek, mniejszych lub większych, ale nie wpływają one na odbiór filmu. Gra aktorów stoi na bardzo przyzwoitym poziomie - zwłaszcza główni bohaterowie są przekonywujący, wyraziści a przede wszystkim naturalni - ogromna w tym zasługa Tonyego Musante (Sam) oraz jego partnerki, Suzy Kendall (Julia). Początkowo zachowanie pewnych postaci wydawało mi się trochę sztuczne, zbyt naciągane... ale było to mylne wrażenie, wynikające właśnie z owej naturalności aktorów. Myślę, że gdybym znalazł się w sytuacjach, z którymi mają do czynienia bohaterowie tego filmu, w wielu przypadkach postąpiłbym podobnie... Owszem, jest kilka drobnych potknięć - na przykład Sam, którego ktoś chciał zabić, z uśmiechem na ustach opowiada o tym Julii... Takich wpadek jest niewiele - i, jak wspomniałem, nie wpływają one na odbiór filmu.

W "The Bird..." wyraźnie czuć ducha Hitchcocka - specyficzne budowanie atmosfery, powolne rozwijanie akcji, niedopowiedzenia... Ów Hitchcockowski duch obecny jest także w osobie Reggie Naldera, który wcielił się w postać tajemniczego zabójcy (Reggie Nalder zagrał podobną postać w filmie Hitchcocka "Człowiek, który wiedział za dużo"). Owe - pozwolę sobie je tak określić - zapożyczenia rozbudował Argento o swoje własne pomysły i rozwiązania, co w efekcie dało iście piorunującą, jak na debiut, mieszankę... W swoich późniejszych produkcjach Argento chętnie wracał do rozwiązań, które zastosował w tym filmie - wystarczy wspomnieć o jakże charakterystycznym, tajemniczym mordercy, w czarnym płaszczu i czarnych, skórzanych rękawiczkach lub o zabójstwach "spoza kadru", gdzie widzimy jedynie ręce uzbrojone w śmiercionośną broń. Do tego trzeba dodać specyficzną pracę kamer, długie ujęcia, zbliżenia... Wszystko to dało początek niepowtarzalnemu i rewelacyjnemu stylowi Dario Argento.

Miłośnicy krwawych i brutalnych scen, z których słyną filmy Argento, mogą poczuć się zawiedzeni. Większość z nich dzieje się poza kadrem, zmuszając widza do dopowiedzenia sobie szczegółów. Nie znaczy to, że nie ma w tym obrazie krwi, czy przemocy... Oczywiście, że jest – ale jest utrzymana w iście Hitchcockowskim stylu. Czuć, że Argento postawił na rozwój fabuły, na stopniowanie napięcia niż na bezpośrednie pokazywanie scen zabójstw.
A tych w filmie nie zabraknie, zapewniam Was...

Za warstwę muzyczną odpowiedzialny jest legendarny Ennio Morricone, którego muzykę usłyszeć można w ponad 500 (!) filmach... (między innymi w "The Thing" Johna Carpentera, "Frantic" Romana Polańskiego czy "Phantom of the Opera" Daria Argento). Muzyka jest rewelacyjna! Idealnie wkomponowuje się w akcję, którą widzimy na ekranie i świetnie stopniuje napięcie.

Podsumowując wszystko to, co napisałem powyżej: ten film, to klasyk. Pozycja absolutnie obowiązkowa, nie tylko dla fanów Daria Argento (ci mogą do oceny dodać jeden punkt...), ale dla każdego miłośnika kina grozy!

Screeny

HO, BIRD WITH CRYSTAL PLUMAGE, THE HO, BIRD WITH CRYSTAL PLUMAGE, THE HO, BIRD WITH CRYSTAL PLUMAGE, THE HO, BIRD WITH CRYSTAL PLUMAGE, THE HO, BIRD WITH CRYSTAL PLUMAGE, THE HO, BIRD WITH CRYSTAL PLUMAGE, THE HO, BIRD WITH CRYSTAL PLUMAGE, THE HO, BIRD WITH CRYSTAL PLUMAGE, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ klasyk!
+ świetny thriller!
+ gra aktorów
+ fabuła
+ do wielokrotnego oglądania

Minusy:

- kilka drobnych wpadek

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -