Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BRAIN THAT WOULDN’T DIE

BRAIN THAT WOULDN’T DIE

Mózg, który nie może umrzeć

ocena:7
Rok prod.:1962
Reżyser:Joseph Green
Kraj prod.:USA
Obsada:Jason Evers, Virginia Leith, Leslie Daniels
Autor recenzji:Skaraś
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:4
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Istnieje cienka granica pomiędzy naukowym geniuszem, a obsesyjnym fanatykiem. Film ten ukazuje, że człowiek szybko może się przekształcić z jednego w drugie, kiedy tylko życie go do tego zmusi.

Genialny chirurg, Bill Cortner odkrywa środek, dzięki, któremu może przeszczepiać organy z jednego ciała do drugiego, oraz ożywiać niedawno zmarłych pacjentów, a nawet pojedyncze części ciała. Po zawiadomieniu Billa przez pielęgniarkę o wiadomości nadesłanej przez niejakiego Kurta, że "coś strasznego stało się w jego posiadłości", Bill razem ze swoją żoną Jan Camton wyjeżdżają, by sprawdzić, co właściwie się stało. Podczas drogi ich auto ulega wypadkowi. Bill wypada z samochodu, jednak jego żona nie miała tyle szczęścia. Genialny doktor zabiera głowę żony z płonącego wraku i ucieka do posiadłości, gdzie z pomocą Kurta przywraca ją do życia. Jednak Bill musi szybko znaleźć idealne ciało, by przeszczepić głowę żony, gdyż może ona przetrwać w tym stanie do 50 godzin.

Jan budzi się w laboratorium i stwierdza, że jest groteskowym potworem. Prosi Kurta i swego męża o pozbawienie ją życia, jednak bez rezultatów. Jan Wkrótce odkrywa, że nie jest sama w laboratorium. Z celi, za zamkniętymi drzwiami jest coś jeszcze. Jakaś makabryczna istota, jeszcze gorsza od niej samej, której Kurt tak się obawia. Wkrótce jej mózgiem zawładnęła obsesja: chce się skontaktować z potworem zza drzwi i zobaczyć, jaki horror kryją ciemności celi…

"Brain that woudn’t die" jest starym horrorem z lat 60-tych, jakich w tamtym okresie powstawały dziesiątki. W zasadzie niczym szczególnym się nie odznacza. Historia w nim przedstawiona może nie jest najoryginalniejsza, ale z pewnością była natchnieniem dla wielu późniejszych twórców horrorów. W filmach o zombie takich jak "Return of the Living Dead 3" czy "Re-animator" można doszukać się motywów, które już zostały poruszone w tym filmie, takich jak ożywianie ukochanej osoby, nawet, jeżeli miałoby to ją zmienić w potwora, czy też znienawidzenie przez ożywiony korpus swego "reanimatora". Aktorstwo stoi na przeciętnym poziomie, efektów specjalnych tu prawie brak, film raczej nie trzyma w napięciu. Jedynie dobrze skomponowana muzyka, w niektórych scenach powoduje, że film ogląda się z zaciekawieniem. Ciekawostką jest, że "Brain that would’t die" był jak na "swoje czasy" zbyt krwawy i wycięto z niego, co brutalniejsze sceny, dzięki czemu otrzymujemy dzieło, w którym nie ma ani grama krwi.

Film ten obecnie określiłbym mianem kina mistery z elementami scence-fiction jednak kiedyś musiał być rasowym horrorem i przerażał niejednego nastolatka. Obecnie poleciłbym go fanom czarno-białych filmów s-f, jak i również miłośnikom kiczowatego kina, gdzie ważniejsza jest tajemnica okalająca fabułę, niż wszystko inne.

Screeny

HO, BRAIN THAT WOULDN’T DIE HO, BRAIN THAT WOULDN’T DIE HO, BRAIN THAT WOULDN’T DIE HO, BRAIN THAT WOULDN’T DIE HO, BRAIN THAT WOULDN’T DIE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ czasami sugestywna muzyka
+ czasami trzyma w napięciu
+ szybki wstęp do głównej akcji
+ atrakcyjne aktorki (jak na lata 60-te)
+ natchnienie dla późniejszych twórców kina grozy

Minusy:

- tylko czasami jest, na co patrzeć
- błędy logiczne
- kto obecnie się tego przestraszy?

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -