Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SOMETIMES THEY COME BACK

SOMETIMES THEY COME BACK

Czasami Oni Wracają

ocena:6
Rok prod.:1991
Reżyser:Tom McLoughlin
Kraj prod.:USA
Obsada:Tim Matheson, Brooke Adams, Robert Rusler, Chris Demetral, Robert Hy Gorman
Autor recenzji:Majster
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:5.29
Głosów:14
Inne oceny redakcji:

Tom McLoughlin jest w dalszym ciągu kojarzony przez fanów horroru z właściwie jednym filmem: "Friday the 13th Part 6: Jason Lives". Nic dziwnego, bowiem to jedyna, znacząca produkcja (obok licznych seriali telewizyjnych i mocno średniego "One Dark Night z 1983 r.) w jego dorobku. Tym razem pan, który jako pierwszy wprowadził do słynnej serii z Jasonem elementy paranormalne, wziął się za ekranizacje, krótkiego opowiadania Stephena Kinga.

Nauczyciel, Jim Norman wraz z żoną i małym synem, przeprowadzają się do jego rodzinnego miasteczka, w którym mężczyzna ma zacząć nową pracę w szkole. Osiedlają się w starym domu rodziców Jima i powoli wtapiają się w lokalne środowisko. Sielanka nie trwa zbyt długo. Miasto, w którym się wychował, to także bardzo przykre wspomnienia. Przed laty, gdy szedł z ukochanym bratem do biblioteki, w ciemnym, kolejowym tunelu, drogę zajechało im kilku wyrostków domagając się od chłopców zapłaty za przejście. Wywiązała się szamotanina w wyniku, której starszy brat Normana zginał pchnięty nożem. W jednej chwili, z ciemnej otchłani tunelu, wyłonił się pędzący pociąg, który zmiażdżył samochód wraz z rzezimieszkami, doprowadzając do eksplozji auta. Jim cudem uszedł z życiem. Po 30 latach od tych przykrych wydarzeń wszystko zaczyna się od nowa. Nauczyciel miewa wizje i dręczą go koszmary z przeszłości. Bagatelizuje te niezwykłe i niepokojące zjawiska do czasu, gdy w jego klasie pojawiają się nowi uczniowie. Dokładnie ci sami, którzy kiedyś zginęli w owym feralnym tunelu. Powiadają, że przybyli wyrównać rachunki...

Ekranizacje powieści Kinga mają to do siebie, że niemal wszystkie są conajmniej dobre. "Sometimes They Come Back" to krótka opowiastka pisarza, którą przeniesiono na duży ekran. Z dość dobrym skutkiem. Zaczyna się standardowo: rodzina przyjeżdża do miasteczka, osiedla się itp. Następnie oglądamy retrospekcje, by przejść do właściwej akcji, w momencie pojawienia się zmarłych w tunelu bandziorów. Dopiero wówczas film nabiera rumieńców. Czasami nie wiadomo, czy Jim Norman przypadkiem nie oszalał, bo nikt poza nim nie widzi upiorów z przeszłości. Banda szaleńców jaka przybywa z zaświatów, by rozprawić się z głównym bohaterem, to zdecydowanie najlepszy element obrazu. Nie licząc sprawnie opowiedzianej akcji, która nabiera tempa wraz z ich pojawieniem, gra aktorska "czarnych charakterów" również zasługuje na uznanie. Efekty wizualne prezentują kiepski poziom. W 1991 roku można było pozwolić sobie na coś więcej niż buchające iskierki po eksplozji, czy też małą ilość krwi. Podobała mi się natomiast charakteryzacja "przybyszów z piekła". Szkoda, że podziwiać ją mogliśmy tylko w niektórych momentach, niemniej odpowiedzialny za make-up Gabriel Bartalos ("Basket Case 2", "Leprechaun", "Brain Damage") wykonał dobrą pracę. Atmosfera jest nierówna. W niektórych scenach obraz McLoughlin'a zaskoczy widza, by w innych nieco go znużyć. Wiele momentów w "Sometimes They Come Back" jest mocno oklepanych i osoby mające styczność z innymi ekranizacjami tekstów Stephena Kinga będą zapewne trochę zawiedzione. Na koniec wypada wspomnieć także o dobrej kreacji aktorskiej Toma Mathesona w roli głównej (podobnego do Harrisona Forda ze "Star Wars") i rozczarowującej, niestety, końcówce.

"Sometimes They Come Back" jest jedną z wielu „kingowskich” ekranizacji i nie jest niczym odkrywczym. Film jest schematyczny, choć dobrze się go ogląda. Dla fanów pisarza pozycja ta będzie z pewnością dobrą propozycją na spędzenie wolnego czasu. Pozostali po projekcji mogą poczuć niedosyt lub być gdzieś pośrodku tych dwóch odczuć – tak, jak ja w tej chwili.

Screeny

HO, SOMETIMES THEY COME BACK HO, SOMETIMES THEY COME BACK HO, SOMETIMES THEY COME BACK HO, SOMETIMES THEY COME BACK HO, SOMETIMES THEY COME BACK HO, SOMETIMES THEY COME BACK

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ Banda szaleńców
+ Dobra charakteryzacja bandziorów

Minusy:

- Oklepane i schematyczne elementy fabuły i niektóre sceny
- Oprawa muzyczna
- Znikome efekty wizualne

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -