Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SOMETIMES THEY COME BACK...FOR MORE!

SOMETIMES THEY COME BACK...FOR MORE!

Czasami Oni Wracają...Po Więcej!

ocena:3
Rok prod.:1999
Reżyser:Daniel Zelik Berk
Kraj prod.:USA
Obsada:Clayton Rohner, Faith Ford, Max Perlich, Chase Masterson, Damian Chapa
Autor recenzji:Majster
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:2.5
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Nazwisko słynnego pisarza, Stephena Kinga, okazało się tylko i wyłącznie chwytem marketingowym. Sztuczka się powiodła, bo widzów udało się ściągnąć do kin. Ale gdyby nie podstępna reklama, kinowe sale świeciłby pustkami, a jedyną widownią „Sometimes They Come Back...For More!” stanowiła by ekipa tej produkcji.

Na amerykańskiej stacji arktycznej, która prowadzi prace wykopaliskowe, dochodzi do dziwnych zdarzeń. Jeden z dowódców po zejściu na dno jaskini z niewiadomych powodów zaczął zabijać pozostałych naukowców znajdujących się na stacji. Do akcji wkracza policja wojskowa, która wysyła dwójkę funkcjonariuszy: kapitana Sama Cage’a i major Callie O'Grady. Po przybyciu na miejsce okazuje się, że sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Ciała zmarłych zaczynają znikać, by następnie…ożyć, a na najniższym poziomie kopalni, znajduje się coś, czego nikt nie powinien odkryć - ołtarz kultu Szatana. Wiadomo już, co nastąpi później… Kapitan Cage i pozostali przy życiu pracownicy stacji muszą zmierzyć się z szalonym doktorem Carlem Shilling`em, wspieranym przez oddział zombie.

Nie mam zamiaru zbytnio rozwodzić się nad tym filmem. Wynudziłem się setnie, a pod koniec seansu omal nie przysnąłem. Nie jest niczym zaskakującym, iż "Sometimes They Come Back...For more" nie ma nic wspólnego z pozostałymi częściami, nawet w najmniejszym aspekcie. Nie rozumiem, po co firmowano go nazwą serii?. Fabuła ciągnie się jak flaki z olejem, a sztuczna gra aktorów doskonale pasuje do tego kompletnie nieudanego obrazu. Efekty wizualne właściwie nie istnieją. Widzowi nie dane będzie zobaczyć ani jednej, krwawej sceny. Produkcja Zelik Berka to też mieszanka wszystkiego, z czym kino popularne miało do czynienia wcześniej. Mamy tu elementy znane z "The Thing" (stacja arktyczna), pojawiają się zombie, a także w sennej i mrocznej atmosferze da się wyczuć coś z "Solaris". A przecież stare przysłowie powiada: "Jeżeli coś jest podobne do wszystkiego, to jest niepodobne do niczego", trafnie podsumowując treść filmu. Na plus produkcji można zapisać chyba jedynie scenerie. Stacja badawcza jest bardzo mroczna i tajemnicza, czyli taka, jak powinna być w horrorze.

"Sometimes They Come Back...For More" jest filmową pomyłką, łącznie z niefortunnym tytułem. Muszę jednak przyznać, że są sceny, co prawda bardzo nieliczne, ale zwracające uwagę, które ratują obraz Zelik Berka przed całkowita katastrofą.

Screeny

HO, SOMETIMES THEY COME BACK...FOR MORE! HO, SOMETIMES THEY COME BACK...FOR MORE! HO, SOMETIMES THEY COME BACK...FOR MORE! HO, SOMETIMES THEY COME BACK...FOR MORE! HO, SOMETIMES THEY COME BACK...FOR MORE! HO, SOMETIMES THEY COME BACK...FOR MORE! HO, SOMETIMES THEY COME BACK...FOR MORE! HO, SOMETIMES THEY COME BACK...FOR MORE! HO, SOMETIMES THEY COME BACK...FOR MORE! HO, SOMETIMES THEY COME BACK...FOR MORE! HO, SOMETIMES THEY COME BACK...FOR MORE! HO, SOMETIMES THEY COME BACK...FOR MORE!

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ coś z "Solaris"
+ coś z "The Thing"

Minusy:

- to "coś" to niestety za mało

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -