Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DEAD LIFE

DEAD LIFE

Martwe Życie

ocena:5
Rok prod.:2005
Reżyser:William Victor Schotten
Kraj prod.:USA
Obsada:Michael Hanton, Joseph Zetts, Ashleigh Holeman, Jayson Garity
Autor recenzji:Sabbath
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:6.2
Głosów:5
Inne oceny redakcji:

Filmowcy od lat prześcigają się w pomysłach dotyczących wizerunku żywego trupa. Mieliśmy już toksyczne trupy (seria "Night of the Living Dead", "Redneck Zombies"), zombie-demony ("Evil Dead"), zombie z piekła rodem ("City of the Living Dead", "The Beyond"), voo-doo zombie ("White Zombie"), zombie powstałe na skutek genetycznie zmodyfikowanego wirusa ("Resident Evil", "28 Days Later"). a nawet zombie z obcej planety ("Alien Dead", "Undead")...

Spod kontroli wymyka się śmiertelny wirus o nazwie Necrotizing Faceitis M. W ciągu kilku dni, życie mieszkańców środowej części USA zmienione zostaje w koszmar. Wkrótce opinia publiczna poinformowana zostaje o wyjątkowo niebezpiecznych skutkach epidemii, która zmienia ludzi w mięsożerne kreatury. Dla Maxxa i grupki jego przyjaciół informacja ta oznacza początek wojny. Chłopcy chwytają za broń...

"Dead Life" to amatorski film zrobiony przez niewielką grupę pasjonatów horrorów, którzy podczas jego realizacji doświadczyli przedniej zabawy! Efekty widać jak na dłoni. Film ma fatalną fabułę, obfituje w kompletnie pozbawione sensu dialogi, a aktorstwo jest gorsze niż można to sobie wyobrazić. Mimo tego całość ogląda się wyśmienicie. Hordy żywych trupów, masa scen gore, deszcz czarnego humoru i towarzyszące temu dźwięki ciężkiego grania w wykonaniu przedstawicieli death/goove metalu, grupy Kitchen Knife Cospiracy z Ohio... Czegóż więcej oczekiwać po nisko budżetowym filmie o zombie?

Od strony fabularnej "Dead Life" w zasadzie nie istnieje. Nie ma tu czegoś takiego jak rozwijająca się akcja, trzymająca w napięciu atmosfera, czy narastające napięcie. W "Dead Life" wszystko sprowadza się jedynie do ukazania żywych trupów i walki z nimi, czego widz doświadcza już po 15 minutach emisji. Sceny gore nie pozostawiają wątpliwości - twórcy filmu poszli na całość! Widok odgryzanych męskich genitalii i rozszarpywanych twarzy to norma! Same efekty specjalne są mizerne. W zasadzie ograniczają się wyłącznie do prostych tricków zrobionych przy pomocy kamery cyfrowej (efekt "odwróconych kolorów", "starego filmu" etc.) i komputerowo generowanych scen. Jednak to nie one grają w filmie pierwsze skrzypce. Tu najistotniejszą rolę pełni charakteryzacja, a ta - biorąc pod uwagę budżet jakim dysponowali autorzy filmu - jest naprawdę godna uwagi!

Wbrew pozorom, prostota "Deaf Life" jest elementem przyciągającym i sprawia, że całość - zamiast odpychać - przyciąga. Film sprawia wrażenie stylizowanego na wzór horrorów ze wczesnych lat 70-tych. Nie sposób przeoczyć także wielu nawiązań, w szczególności do "Nocy żywych trupów" George'a Romero, ale i nie tylko...

Screeny

HO, DEAD LIFE HO, DEAD LIFE HO, DEAD LIFE HO, DEAD LIFE HO, DEAD LIFE HO, DEAD LIFE HO, DEAD LIFE HO, DEAD LIFE HO, DEAD LIFE HO, DEAD LIFE HO, DEAD LIFE HO, DEAD LIFE HO, DEAD LIFE HO, DEAD LIFE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ zdecydowanie jeden z najlepszych amatorskich filmów o zombie
+ uczta dla miłośników horroru klasy B
+ hordy żywych trupów
+ masa scen gore
+ muzyka (ciężkie granie)
+ czarny humor

Minusy:

- nic dobrego dla miłośników ambitnego kina
- nic nowego
- płytka fabuła
- gra aktorów
- dialogi

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -