Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ZOMBIE DEATH HOUSE

ZOMBIE DEATH HOUSE

Zombie Death House

ocena:5
Rok prod.:1987
Reżyser:Nick Marino
Kraj prod.:USA
Obsada:Dennis Cole, Anthony Franciosa, Dino Paskas, Dana Lis Mason, Salvatore Richichi, John Saxon, Tane McLure
Autor recenzji:TSR
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:5
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Więzienie, miejsce, które każdy przebywający w nim chętnie by opuścił. Nie jest to jednak łatwe, gdyż celem osadzania ludzi w więzieniach jest właśnie ograniczenie ich swobody. A co wtedy, gdy wewnątrz zapanuje epidemia wirusa, który przemienia więźniów w spragnione ludzkiego mięsa zombie? Wydaje się, że hasło reklamowe filmu "Zombie Death House" daje trafną odpowiedź na to pytanie: " Nikt się nie wydostanie...żywy".

Derek Keillor, weteran wojny w Wietnamie, pracuje jako kierowca szefa mafii, Vica Morettiego. Gdy mafiozo dowiaduje się o romansie podwładnego ze swoją dziewczyną, postanawia go odpowiednio ukarać. Wrabia mężczyznę w morderstwo i po trwającym niecały rok procesie, Derek zostaje skazany i zamknięty w więzieniu. W zakładzie tym mają miejsce tajne eksperymenty na zlecenie CIA, a konkretniej pułkownika Gordona Burgessa. Zakładowy lekarz wykonuje testy na wybranych więźniach, wstrzykując im specyfik, który ma przemienić ich w superżołnierzy. Na skutek tych eksperymentów, więzienie opanowuje epidemia wirusa zamieniającego skazanych w krwiożercze zombie. Powstaje ogromne zamieszanie, a Burgess zarządza całkowitą izolację osób znajdujących się na terenie zakładu. Wszyscy znajdujący się w środku zdani są tylko na siebie. Derek wraz z dziennikarką Tanyą oraz dziećmi zarządcy więzienia podejmują próbę ucieczki z opanowanego przez chaos miejsca. Na ich drodze stają Moretti, Burguess, a przede wszystkim gromady żywych trupów. Czy ktokolwiek zdoła ocalić swe życie?

Gdy czyta się zarys fabuły, od razu do głowy przychodzi myśl – świetna koncepcja!. Film o zombie, którego akcję osadzono w więzieniu, rokuje duże nadzieje na przyjemnie spędzone 1.5 godziny. Czy w "Zombie Death House" wykorzystano potencjał tego pomysłu? Niestety nie do końca. Co prawda atmosfera panująca w tym filmie jest czasami całkiem dobra za sprawą niezłej muzyki, a przede wszystkim miejsca akcji, jednak występuje tu też sporo dłużyzn, które negatywnie wpływają na jego odbiór. Wydaje się, że twórcom tego obrazu zabrakło więcej ciekawych pomysłów. Nie jest nam dane ujrzeć dużych ilości żywych trupów, a nawet gdy one się pojawiają, nie robią praktycznie wrażenia. Nie odczuwa się żadnego zagrożenia z ich strony, a przecież biorąc pod uwagę to, że akcja dzieje się w zamkniętym zakładzie karnym, aż prosi się o namacalne wręcz poczucie nieuchronności śmierci i braku możliwości ocalenia życia. Wyjątkiem jest jedynie scena, podczas której bohaterowie muszą przejść przez wąski korytarz najeżony wręcz rękami trupów. To jednak zdecydowanie za mało! To samo można powiedzieć o krwawych scenach, można je bowiem policzyć na palcach jednej ręki i, choć są w miarę ciekawe, ich wykonanie nie prezentuje się zbyt dobrze. Widać w nich, podobnie jak w tych z wykorzystaniem efektów pirotechnicznych, wyraźne braki budżetowe. Nie to jest jednak największą bolączką "Zombie Death House". Mogłoby się wydawać, że gdy żywe trupy opanują budynek więzienia, będziemy świadkami porządnej, krwawej jatki. Nic z tego! Znamiennym przykładem na to, jak twórcy tego filmu chcieli celowo zaoszczędzić odbiorcom widoku posoki, jest fragment, gdy ekipa komandosów wchodzi do wnętrza zakładu w celu rozłożenia w nim ładunków wybuchowych. Dowiadujemy się co prawda, że wszyscy zostali zabici i pożarci przez zombie, widzimy jednak zaledwie jedną scenę, w której ożywiony rozprawia się z żołnierzem. Jak zginęła reszta? Tego niestety nie zobaczymy. Motyw z komandosami jest jednocześnie przykładem na brak logiki, będący kolejną wadą tej produkcji. Dlaczego ekipa wyszkolonych i uzbrojonych wojskowych nie jest w stanie obronić się przed żywymi trupami? Dziwi to tym bardziej, że w "Zombie Death House" nie trzeba nawet celować w głowę, aby unieszkodliwić chodzącego trupa. Widać zatem wyraźnie, jak świetna koncepcja została zaprzepaszczona przez szereg wad wynikających głównie z niedopracowania.

Gdyby twórcy "Zombie Death House" lepiej przyłożyli się do pracy nad tym filmem, mógłby powstać obraz naprawdę interesujący. Niestety nie spisali się oni zadowalająco i w efekcie otrzymaliśmy tylko średni horror z żywymi trupami w roli głównej, który pomimo kilku zalet pozostawia duży niedosyt. A miało być tak pięknie...

Screeny

HO, ZOMBIE DEATH HOUSE HO, ZOMBIE DEATH HOUSE HO, ZOMBIE DEATH HOUSE HO, ZOMBIE DEATH HOUSE HO, ZOMBIE DEATH HOUSE HO, ZOMBIE DEATH HOUSE HO, ZOMBIE DEATH HOUSE HO, ZOMBIE DEATH HOUSE HO, ZOMBIE DEATH HOUSE HO, ZOMBIE DEATH HOUSE HO, ZOMBIE DEATH HOUSE HO, ZOMBIE DEATH HOUSE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ miejsce akcji
+ czasem niezła atmosfera
+ kilka krwawych scen
+ scena przechodzenia korytarzem pełnym rąk żywych trupów

Minusy:

- wyraźnie widoczne braki budżetowe
- jatka powinna być zdecydowanie większa
- za mało zombie!
- trochę dłużyzn
- nic odkrywczego w tym filmie nie ujrzymy

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -