Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:AMERICAN PSYCHO

AMERICAN PSYCHO

American Psycho

ocena:8
Rok prod.:2000
Reżyser:Merry Harron
Kraj prod.:USA
Obsada:Christian Bale, Justin Theroux, Josh Lucas, Chloë Sevigny, Bill Sage, Samantha Mathis, Reese Witherspoon, Willem Dafoe
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:6.88
Głosów:69
Inne oceny redakcji:
Molly - 8
Skaraś - 8
M@rio - 8

Horror dostarczył nam już całego zastępu psychopatycznych morderców, którzy w mniej lub bardziej wyrafinowany sposób zabijali niewinne zazwyczaj ofiary. W roku 2000 Mery Harron postanowił w oparciu o książkę Breta Eastona Ellisa zaprezentować kolejnego. Panie i panowie - oto Patrick Bateman.

Patrick Bateman jest dwudziestosiedmioletnim, przystojnym biznesmenem. Pracuje jako wiceprezes w firmie swojego ojca na Wallstreet. Jest zamożny, uwielbia muzykę pop, ma piękną narzeczoną, obsesyjnie wręcz dba o swój wygląd i sylwetkę. By odreagować stres w jakim żyje, nocą morduje ludzi. Początkowo kłopotliwych kolegów z pracy, bezdomnych, z czasem prostytutki, modelki, kochanki, wreszcie przypadkowych ludzi. Bateman nie wybiera i nie przebiera w środkach, pogrążając się coraz bardziej w szaleństwie i nakręcając coraz bardziej spiralę okrucieństwa i przemocy.

Fabuła na pierwszy rzut oka przypomina krwawy thiller czy wręcz slasher, nie jest to jednak typowy horror, a raczej studium upadku i degradacji jednostki zagubionej w wyścigu szczurów. Podobną tematykę poruszał film "Vampire's Kiss", w "American Psycho" nie ma jednak najmniejszych wątków humorystycznych. Oto młody yuppie zatraca się w formowaniu "gęby" - jak rzekłby Gombrowicz. W jego życiu nie ma miejsca na uczucia, nawet narzeczona jest kobietą, z którą po prostu być wypada, nie ma tu miłości. Bateman wraz z kolegami licytuje się kto ma lepszego fryzjera, lepszy garnitur, lepiej urządzone mieszkanie, czy nawet lepszy papier, na którym jest wydrukowana wizytówka. Szczytem marzeń jest kolacja w prestiżowej restauracji "Dorsia", w której należy się rezerwować kilka miesięcy wcześniej. Stres w pracy, walka o prestiż i awans, toksyczny związek... Wszystko to kumuluje się stopniowo w młodym biznesmenie, początkowo próbuje odreagować oglądaniem filmów pornograficznych i horrorów (wprawny widz zauważy, iż najczęściej Bateman ogląda "Texas Chainsaw Massacre"). Gdy to nie wystarcza, zaczyna podpatrzone zachowania wprowadzać w życie.

Twórcom udała się rzecz niezwykła. W filmie praktycznie nie ma bohatera, którego można by polubić. Może jedynie naiwna sekretarka i podejrzanie miły detektyw (w tej roli znakomity Willem Dafoe) mogą budzić odrobinę sympatii. Pozostałe postacie to typowi yuppies z klapkami na oczach, nastawieni na konsumpcyjny tryb życia, zapatrzeni jedynie na własne potrzeby. Antypatię wręcz budzi główny bohater. Obserwujemy jego codzienną, poranną pielęgnację, jego uporczywe ćwiczenia fizyczne, słuchamy jego opinii na temat kremów do twarzy, widzimy jak podczas stosunku z dwiema kobietami notorycznie ogląda się w lustrze, strojąc dumne miny i prężąc sylwetkę... Christopher Bale stworzył postać niezwykle odpychającego snoba, zapatrzonego w swoje wielkie ego, nie sposób jednak nie interesować się jego losem. Nakręcona spirala musi w końcu strzelić, coraz bardziej więc wciągałem się w historię popadającego w obłęd Batemana, śledząc z zaciekawieniem co robi, dlaczego to robi i ... czy w ogóle robi. Morderca nie wybiera, ofiarą może być każdy. Motywy są różne - zawiść, zazdrość, niechęć, obrzydzenie czy po prostu zły humor lub kaprys. Narzędzia zbrodni też ukazują spore spektrum - są i noże i siekiera, pistolet i piła łańcuchowa. Sceny nie są może drastyczne i fani gore niewiele tu dla siebie znajdą, ale myślę, że przedstawione są na tyle sugestywnie by poruszyć wrażliwego widza. Właśnie jeśli chodzi o wrażliwość – największe wrażenie wywarły na mnie sceny, gdzie Bateman zaprasza do siebie ofiary i wygłasza monologi na temat muzyki pop, prezentując ją przy tym oczywiście. Wykazuje się przy tym zadziwiającą wręcz wrażliwością właśnie i sporą wiedzą. Poza tym – dotąd nikt nie mordował na ekranie w rytm ballad Whitney Houston czy Philla Collinsa. To zestawienie – wrażliwości i duchowości z bestialstwem i okrucieństwem potęgują i uwydatniają rozdarcie i szaleństwo bohatera. Nie sposób go polubić. Ale nie sposób przejść obojętnym. Finał zaś pozwala na dowolną interpretację. Podobnie jak cały film, pełen niedopowiedzeń i tropów – stawia pytania, ale nie daje jednoznacznych odpowiedzi – gdzie jest granica człowieczeństwa, co przemienia człowieka w zbrodniarza i co tak naprawdę dzieje się w ludzkiej psychice – czy rzeczywiście mordercą może być każdy?

Podsumowując - film porusza istotny temat, ujęty dodatkowo w intrygujący sposób. Nie dostarcza rozrywki - jest to obraz dla ludzi lubiących po filmie chwilę pomyśleć. Jest to film o dramacie jednostki, ale i całego społeczeństwa, a horror i przemoc zostały tu wykorzystane jedynie dla podkreślenia pewnych zjawisk. Nie ma tu epatowania okrucieństwem dla samego szokowania.

Trzygroszówki

Krzysztof Gonerski przyznał ocenę 6 i napisał:

Filmowa wersja "American Psycho" i jej literacki pierowzór mają się do siebie tak, jak domowy kotek-maskotka do dzikiej czarnej pantery. Adpatacja Harron, to niestety, tylko poprawna namiastka powieści Ellisa - ugrzeczniona, pozabawiona drapieżności i wściekłości, sprowadzona do zaledwie złośliwej satyry współczesnych młodych bogaczy rozczaruje kazdego, kto wcześniej przeczytal ksiązkę. I na dodatek finał: w filmie o wiele bardziej jednoznaczny niż w powieści. Broni sie natomiast Christian Bale jako Patrick Bateman i kilka udanie zaaranżowanych scen ( scena przechwalania się wizytówkami i scena pierwszego morderstwa).
Polecam książkę, a film jako niekonieczny dodatek.

Screeny

HO, AMERICAN PSYCHO HO, AMERICAN PSYCHO HO, AMERICAN PSYCHO HO, AMERICAN PSYCHO HO, AMERICAN PSYCHO HO, AMERICAN PSYCHO HO, AMERICAN PSYCHO HO, AMERICAN PSYCHO HO, AMERICAN PSYCHO HO, AMERICAN PSYCHO HO, AMERICAN PSYCHO HO, AMERICAN PSYCHO HO, AMERICAN PSYCHO HO, AMERICAN PSYCHO HO, AMERICAN PSYCHO

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ interesujący i oryginalny pomysł na fabułę
+ aktorstwo (szczególnie Christian Bale i Willem Dafoe)
+ intrygujące i skłaniające do myślenia zakończenie
+ niedomówienia zwiększające uniwersalizm przekazu
+ subtelne odwołania do klasyki horroru (Texas Chainsaw Massacre)

Minusy:

- nie dla wszystkich
- nie jest to typowy horror
- dla niektórych klimat może się okazać zbyt ciężki a film przegadany
- zyskuje przy kilkakrotnym obejrzeniu

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -