Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:RING VIRUS

RING VIRUS

Ring Virus

ocena:3
Rok prod.:1999
Reżyser:Dong-bin Kim
Kraj prod.:Japonia / Korea Południowa
Obsada:Eun-Kyung Shin, Seung-hyeon Lee, Jin-yeong Jeong, Chang-wan Kim, Du-na Bae
Autor recenzji:Kamiko
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:7
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Ponoć to pierwsza produkcja koreańsko-japońska, przy której oba kraje podzieliły się kosztami po równo. Co jednak pozostało z japońskiego horroru przeniesionego na koreański grunt? - zapraszam do recenzji.

Sang Mee umiera w tajemniczych okolicznościach tego samego dnia, co trójka jej przyjaciół. Ten aż nazbyt dziwny zbieg okoliczności nie daje spokoju jej ciotce - dziennikarce imieniem Sun-ju, która wkrótce wpada na trop przeklętej, śmiercionośnej kasety video. Każdy, kto ją obejrzy, umiera bowiem dokładnie po siedmiu dniach.

Trzeba przyznać, że reżyser miał parę dziwnych i niezbyt trafionych pomysłów. Po pierwsze, zamiast tworzyć remake "Ringu", zdecydował się sięgnąć również do powieści Suzukiego, z obu źródeł zaczerpnął dwie duże garście i wymieszał to wszystko, tworząc niezbyt strawną, nieciekawą papkę znanych już wątków. Po drugie, rozświetlił ciemności pierwowzoru, wypełnił obraz światłem i kolorami, odbierając mu tym samym możliwość budowania napięcia i niepokoju. Po trzecie wreszcie uczynił każdą męską postać istotą niższego gatunku: albo brak im intelektu, albo odwagi, albo chociażby prezencji - pomagający bohaterce w śledztwie, kochający piwo i tęskniący za towarzystwem kobiety neurochirurg Choe Yol w porównaniu z małomównym, szorstkim Ryuujim z "Ringu" prezentuje się wręcz fatalnie.

Bardzo nie podoba mi się prowadzenie akcji: wszystko toczy się od sceny do sceny, czasem w bardzo szybkich, a przy tym zupełnie nieciekawych ujęciach. Ktoś, kto nie znałby pierwowzoru, z pewnością poczułby się przy tym seansie zagubiony. Na domiar złego w postaciach w ogóle nie ma życia. Milcząca Sun-ju o pustym spojrzeniu nie ma w sobie ani kropli tych uczuć, które sprawiały, że widz niepokoił się o los przerażonej Asakawy, walczącej o życie z klątwą Sadako. Tutaj bardzo trudno dopatrzyć się jakiejkolwiek walki. Bohaterka zachowuje się momentami jak nieczuły manekin, a jedyne co ma nas przekonać do tego, iż faktycznie przeraziła się przeklętej kasety, to zaledwie dwie sekundy, podczas których jakoby wymiotuje (nawet to trzeba jednak umieć zagrać).

Sama przeklęta kaseta to mieszanka scen książkowego oryginału i filmu Nakaty, zresztą wyjątkowo nieciekawa. O ile Nakata przedstawił nam wizje, które naprawdę mogły przyprawić o dreszcze, to tutaj faktycznie ciężko stwierdzić, co miałoby być przerażającego w kilku nieostrych ujęciach rozmazanego błękitu.

Najgorsze jednak, że poprzez nieudaną narrację i drętwe aktorstwo film nie potrafi przyciągnąć na dłużej uwagi odbiorcy. Pomimo szybkich scen i ślizgania się zaledwie po głównych wydarzeniach z pierwowzoru, trudno tu zmusić widza, by przejął się losem papierowych, sztucznych postaci. Nie ma tu nie tylko napięcia i poczucia zbliżającego się zagrożenia, ale nawet czas, który tak jak w książce i w filmie był największym wrogiem bohaterów, tutaj zdaje się istnieć zupełnie przypadkiem. Brak tego poczucia zaciskającej się na szyi pętli, brak woli walki w samych postaciach, no i w końcu - brak poczucia obecności tej wrogiej, tajemniczej istoty, która w końcu stworzyła obłożoną klątwą taśmę. Muszę przyznać, że nawet nudna kontynuacja "Ringu" czyli "Rasen" wiele zyskuje po zapoznaniu się z tym remake’iem. Jedynym ciekawym elementem są czarno-białe sceny ukazujące Eun-suh, czyli koreański odpowiednik Sadako.

Nie wiem za bardzo, komu mogłabym polecić ten film. Najzagorzalsi fani Sadako i tak obejrzą. Ci, którzy się na to nie zdecydują, niczego nie stracą.

Screeny

HO, RING VIRUS HO, RING VIRUS HO, RING VIRUS HO, RING VIRUS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ w sumie tylko do operatora nie można mieć pretensji

Minusy:

- nieudolna narracja
- beznadziejni bohaterowie
- zmarnowana szansa na wzbogacenie legendy Sadako o koreańskie akcenty
- nuda
- dłużyzna
- absolutnie nie straszy

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -