Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:EPIDEMIC

EPIDEMIC

Epidemia

ocena:8
Rok prod.:1987
Reżyser:Lars von Trier
Kraj prod.:Dania
Obsada:Lars von Trier, Niels Vorsel, Allan De Waal , Ole Ernst, Svend Ali Hamann, Cecilia Holbek Trier, Gert Holbek, Claes Kastholm Hansen, Udo Kier, Gitte Lind, Susanne Ottesen, Michael Simpson
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:6
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Horror jako gatunek filmowy jest często uważany za składnik kultury masowej, będący tylko źródłem rozrywki i nie przekazujący żadnych istotnych treści. Pogląd taki panuje nie tylko wśród części widzów, ale również i u wielu znanych twórców niechętnie sięgających po taką tematykę. Zdarzają się wyjątki, w których swój udział mają również najwybitniejsze postacie światowego kina, przenosząc na ekran uznaną literaturę grozy (np. Werner Herzog, Stanley Kubrick, Federico Fellini) lub wykorzystując w swoich filmach tylko niektóre składniki horroru (np. Ingmar Bergman, David Lynch, Alejandro Jodorowsky). W tym drugim przypadku zazwyczaj nie występują ikony grozy takie jak - wampiry, wilkołaki, czy też seryjni mordercy. Brak również krótkich, przerażających i krwawych scen, które są często zastępowane sekwencjami symbolicznymi. “Epidemia” Larsa Von Triera reprezentuje takie właśnie podejście do materii filmowej.

Obraz składa się z dwóch, przeplatających się wzajemnie płaszczyzn: para-dokumentu opisującego powstanie scenariusza do filmu “Epidemia”, oraz luźno ze sobą powiązanych fragmentów, będących ekranizacją dzieła.

Lars i Niels za pięć dni mają oddać gotowy scenariusz filmu, nad którym pracowali od przeszło roku. Niestety, zapisany na dyskietce tekst zniknął i na domiar złego scenarzyści nie potrafią przypomnieć sobie szczegółów fabuły. Jedynym rozwiązaniem jest napisanie nowej historii. Kiedy Niels pisze na maszynie tytuł “Epidemia”, powstaje mroczna opowieść o dr Messmerze, lekarzu samotnie walczącym z rozszerzającą się na świecie zarazą. Twórcy nie wiedzą, że równolegle w ich rzeczywistości rozprzestrzenia się epidemia...

“Epidemia” jest drugą częścią tzw. “trylogii europejskiej”, na którą składają się również “Element zbrodni”(1984) i “Europa”(1991), które chociaż nie są powiązane ze sobą fabularnie, posiadają jednak szereg wspólnych elementów. Do najłatwiej zauważalnych należą: czarno - biały obraz, mroczny i “duszny” klimat oraz w każdej części ważną rolę odgrywała hipnoza.

Film został nakręcony na taśmie 16 mm - sekwencje dokumentalne oraz 35 mm - fragmenty fabularne, co wywołuje u widza pewien dyskomfort w oglądaniu. Taka wizualna kreacja była zamiarem twórców i zapewne przyczyniła się do nadania filmowi odpowiedniego nastroju, potęgowanemu także przez świetnie dobraną muzykę autorstwa między innymi Ryszarda Wagnera.

Symultaniczna konstrukcja filmu jest tylko na pozór prosta. Przy dokładniejszym spojrzeniu na część dokumentalną możemy dostrzec zarysowany podział fragmenty przedstawiające “proces twórczy” oraz anegdoty.

Właściwie ten pierwszy element na początku wyraźnie dominuje, przez co pierwsze pół godziny może nawet nużyć. Widzimy, przecież nasze szare życie. Podglądamy takich samych jak my ludzi, przy ich niezbyt pasjonującej pracy.

Część anegdotyczna właściwie nie ma bezpośredniego związku ani z sekwencjami fabularnymi, ani z pracą nad scenariuszem. To opowieści związane z życiem dwójki scenarzystów, bądź ich przyjaciół. Czasem humorystyczne, jak fragment zatytułowany “Dziewczęta z Atlantic City, czasem tragiczne jak “Niemcy”. Anegdoty pełnią podwójną rolę. Dynamizują część dokumentalną a zarazem są obrazami - symbolami czasów współczesnych i historii naszego kontynentu.

Fragmenty fabularne nie są spójną całością. Można odnieść wrażenie, że to porozrzucane widokówki, a nie precyzyjnie zbudowany świat. Czy tak miało być? Z pewnością! Początkowo wiemy tylko, że to Europa. Tylko kiedy? Ubiór i wystrój wnętrz sugeruje wiek XIX. Jednak w jednej z późniejszych scen widzimy helikopter! Widz, również jest świadkiem powstawania nowego ładu. Oto miasto, w obronie przed zarazą ma zostać spalone i powstaje nowy rząd złożony z naukowców - lekarzy. Czyżby Lars Von Trier nawiązywał do pożaru Rzymu z sześćdziesiątego czwartego roku i początku prześladowań chrześcijan oraz utopijnej teorii idealnego państwa Platona, rządzonego przez naukowców - filozofów? Czy to jest analogia do współczesnej historii Europy - wojennego pożaru i państw, w których coraz większy wpływ w rządzeniu mają naukowcy - ekonomiści a religia to “zabobon”?

Film na pewno nie jest optymistyczny, ale czy może przestraszyć, co jest przecież celem horroru? Lars Von Trier robi wszystko, żeby tak było. Rezygnuje wprawdzie z suspensu, jednak sprawnie buduje nastrój grozy. Nie ustrzegł się kilku błędów, jak na przykład zbędna scena w taksówce. Odbiorcy towarzyszy narrator, który pomaga zrozumieć porozrzucane myśli reżysera i wciąga w przedstawianą historię. Tak, zostajemy mimowolnym uczestnikiem przerażających wydarzeń. Dla widza, który zmierzy się z takim wyzwaniem, z pewnością będzie to obraz, nie tylko warty obejrzenia, ale i skłaniający do wielu przemyśleń.

Screeny

HO, EPIDEMIC HO, EPIDEMIC HO, EPIDEMIC HO, EPIDEMIC HO, EPIDEMIC HO, EPIDEMIC HO, EPIDEMIC HO, EPIDEMIC HO, EPIDEMIC HO, EPIDEMIC HO, EPIDEMIC HO, EPIDEMIC HO, EPIDEMIC HO, EPIDEMIC

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ scenariusz
+ nastrój
+ tematyka
+ oryginalność
+ muzyka

Minusy:

- kilka zbędnych scen
- brak suspensu

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -