Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:KING KONG

KING KONG

King Kong

ocena:9
Rok prod.:2005
Reżyser:Peter Jackson
Kraj prod.:USA / Nowa Zelandia
Obsada:Noami Watts, Adrien Brody, Andy Serkis
Autor recenzji:Krzysztof Kołacki
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:6.19
Głosów:43
Inne oceny redakcji:

Po krwawych pastiszach gore ("Bad Taste", "Brain Dead"), szokującym filmie kukiełkowym "Meet the Feebles", subtelnych "Niebiańskich istotach", komercyjnych "Przerażaczach" oraz monumentalnej trylogii "Władca pierścieni" Peter Jackson postanowił zrealizować film, o którym marzył od dawna : replikę ukochanego "King Konga" z 1933. Jego "King Kong" to jednak nie zwykły remake, ale wspaniały hołd dla hollywoodzkiego kina lat 30., w tym także dla klasycznego horroru.

Ameryka, rok 1933. Trwa wielki kryzys. Aktorka wodewilowa Ann Darrow traci pracę i zostaje bez środków do życia. Przez przypadek poznaje Carla Denhama, reżysera i poszukiwacza przygód. On również boryka się z problemami finansowymi, producenci grożą obcięciem budżetu na jego film. Marzeniem Carla jest utrwalenie na taśmie filmowej tajemniczej Wyspy Czaszki. Niestety, aktorka mająca grać w filmie Denhama rezygnuje z udziału w projekcie. Propozycję dostaje więc Ann Darrow. Jako, że kręcenie filmu powiązane jest z niebezpieczną wyprawą aktorka początkowo odrzuca ofertę. Zmienia zdanie, gdy dowiaduje się, że w ekspedycji bierze udział Jack Driscoll, scenarzysta i wpływowy dramaturg. Wyprawa od początku wydaje się być pechowa. Złe warunki pogodowe omal nie doprowadzają do krachu przedsięwzięcia, jednak Carl Denham do końca wierzy w powodzenie projektu. Wkrótce ekipa dociera na Wyspę Czaszki. Niebawem spotykają niezbyt pokojowo nastawionych tubylców. Żyją oni w permanentnym strachu przed Kongiem - istotą nazywaną przez reprezentantów kultury zachodniej wielkim gorylem, tutaj natomiast - monstrum pozaludzkim i pozazwierzęcym. Owi mieszkańcy wyspy porywają Ann i zmierzają ją złożyć Kongowi w ofierze. Ekipa najchętniej opuściłaby wyspę, zostawiając Ann na pastwę tajemniczego monstrum. Jedynie Jack Driscoll decyduje się ratować dziewczynę. Przy okazji filmowcy odkrywają, że wyspa jest zamieszkana przez mające się dobrze i bardzo niebezpieczne dinozaury i inne prehistoryczne gady. Starcie z nimi znacznie uszczupla ekipę, aktywizuje tez do działania Konga - naturalnego wroga prehistorycznych stworzeń. Wielki goryl - co ciekawe - okazuje Ann wiele czułości, broni ją przed niebezpieczeństwami i bynajmniej nie zamierza jej konsumować. Jednak filmowcy uważają inaczej. Postanawiają "odbić" dziewczynę, a Konga złapać i zaprezentować jako "ósmy cud świata"…

"King Kong" to wspaniały powrót Petera Jacksona do kina grozy. Nowozelandzki reżyser najwyraźniej kocha ten gatunek filmowy. W jego najnowszym filmie po prostu czuje się wielką fascynację klasycznym kinem grozy. Niesamowity nastrój, niepokój, gra światła i cienia, wspaniale prowadzona narracja i … subtelne, czasem trudne do wychwycenia przez zwykłego widza aluzje do klasyków filmowego horroru. Są tez nawiązania do legendarnych filmów gore, zarówno tych autorstwa Jacksona (scena spotkania z tubylcami przywodzi na myśl prolog "Martwicy mózgu"), jak i innych geniuszy gatunku (najwyraźniejsze są odwołania do "Świtu żywych trupów").

"King Kong" to przede wszystkim widowisko. Sceny walk King Konga z dinozaurami albo tratowania ludzi przez prehistoryczne gady po prostu zapierają dech w piersiach i momentami mogą autentycznie przerażać. W tym filmie naprawdę czuje się, że efekty były potrzebne i zostały wykorzystane właściwie.

Niektórzy narzekają że "King Kong" to film przesadzony i zdecydowanie za długi. Nie zgadzam się z tym. Ten film to wspaniały prezent dla kinofili, którzy kochają kino lat 30. i jedyny w swoim rodzaju klimat starego kina grozy, wraz z jego nutką romantyzmu. Warto zwrócić uwagę na relacje między Kongiem a Ann. Dotychczas podkreślano ich miłosny lub wręcz seksualny charakter. U Jacksona Ann i Kong okazują sobie czułość i doskonale się rozumieją. Scena, w której Ann zasypia na łapie Konga, oglądając razem z nim zachód słońca, autentycznie porusza i przypomina o czasach, gdy horror był czymś więcej niż komercyjną opowieścią o terrorze i krwi. Także dlatego nowy film Petera Jacksona należy do szczególnie ważnych i udanych.

Screeny

HO, KING KONG HO, KING KONG HO, KING KONG HO, KING KONG HO, KING KONG HO, KING KONG HO, KING KONG HO, KING KONG HO, KING KONG HO, KING KONG HO, KING KONG HO, KING KONG

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ wspaniałe i sensownie użyte efekty specjalne
+ klimat kina lat 30.
+ dużo subtelnych odwołań do klasycznych filmów grozy
+ dobre aktorstwo
+ powoli, lecz bardzo stylowo prowadzona narracja
+ zdjęcia
+ reżyseria
+ ogólne wrażenia

Minusy:

- trwa aż 3 godziny
- sporo aluzji wychwytywanych jedynie dla fanów i znawców horroru czy historii kina w ogóle
- to tylko remake
- mimo wszystko : nie dla każdego fana współczesnych filmowych widowisk

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -