Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ED GEIN a.k.a. In the Light of the Moon

ED GEIN a.k.a. In the Light of the Moon

Ed Gein

ocena:6
Rok prod.:2000
Reżyser:Chuck Parello
Kraj prod.:USA
Obsada:Steve Railsback, Carrie Snodgress, Carol Mansell, Sally Champlin, Steve Blackwood
Autor recenzji:TSR
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:6.56
Głosów:9
Inne oceny redakcji:

Ed Gein jest jednym z najbardziej znanych morderców Ameryki. Nie jest on jednak seryjnym mordercą w pełnym tego słowa znaczeniu. Nie zasłynął bowiem z ilości popełnionych zabójstw, a i sposób w jaki pozbawiał ofiary życia nie należał do szczególnie spektakularnych. Gein był jednak nie tylko mordercą, ale również nekrofilem i transwestytą, a jego makabryczny fetyszyzm do dziś budzi odrazę i przerażenie. "In the Light of the Moon" to film, w którym reżyser, Chuck Parello stara się przedstawić postać upiora z Plainfield oraz przyczyny jego dewiacji.

Urodzony 27 sierpnia 1906 roku Edward Theodore Gein przez pierwsze 8 lat swojego życia mieszkał wraz z rodzicami i starszym o 7 lat bratem, Henrym w La Crosse w Wisconsin, by następnie przeprowadzić się na farmę w Plainfield. Zmiana otoczenia miała być ucieczką od zdemoralizowanych, grzesznych mieszkańców miasta. Matka Eda, Augusta była bowiem religijną fanatyczką i starała się wychować synów w myśl wyznawanych przez siebie zasad. Takie wychowanie obejmowało przede wszystkim próbę wyparcia z psychiki chłopca wszelkiej seksualności. Skutkowało ono tym, że młody Eddie nie miał należytego kontaktu z rówieśnikami, co miało niewątpliwy wpływ na jego psychikę. Zniewieściały i zamknięty w sobie Gein był jednak lubiany za sprawą swojej pracowitości i niekonfliktowości. Kolejne wydarzenia pogłębiały uszczerbek na zdrowiu psychicznym Edwarda. Była to śmierć nadużywającego alkoholu ojca i pogłębiający się, niebezpiecznie bliski stosunek do matki, która była dla niego największym autorytetem. Krytykujący matkę Henry zginął podczas pierwszego niekontrolowanego ataku agresji Eda. Była ona bowiem dla niego wzorem wszelkich cnót i nie mógł znieść negatywnego stosunku brata do niej. Najważniejszym czynnikiem, który doprowadził do tego, iż Gein stał się upiorem z Plainfield była śmierć Augusty 29 grudnia 1945 roku. Od tego momentu jego choroba psychiczna coraz bardziej się pogłębiała i zaowocowało to eskalacją dewiacji. Z rąk Edwarda zginęły: właścicielka baru Mary Hogan oraz sklepikarka Bernice Worden (w filmie jej nazwisko zmieniono na Collette Marshall). Posiadłość Geina, a przede wszystkim to, co w niej odkryto podczas jej przeszukiwania, zapisało się w historii kryminalistyki by do dziś wzbudzać wstręt i grozę.

Mając do dyspozycji taką podstawę scenariusza, jaką jest życiorys Geina, ciężko byłoby stworzyć film będący całkowitym niewypałem. Jego makabryczne dokonania stwarzają ogromne możliwości nakręcenia obrazu szokującego, zawierającego ogrom drastycznych scen i prawdziwie przerażającego. Reżyser "In the Light of the Moon" poszedł jednak inną drogą. Odrzucił epatowanie makabrą na rzecz pokazania przyczyn psychicznej choroby Geina, czyników, które spowodowały jego zaburzenia emocjonalne oraz odrażające skłonności, które posiadał. Widzimy zatem fragmenty jego dzieciństwa. Obserwujemy fanatycznie religijną Augustę i jej metody wychowawcze, nadużywającego alkoholu Georga, który, za sprawą używania przemocy wobec żony, był znienawidzony przez młodszego syna i konflikt pomiędzy braćmi spowodowany odmiennym postrzeganiem matki. Z perspektywy teraźniejszości widzimy natomiast fascynację anatomią człowieka i literaturą o tematyce nazistowskiej oraz kontakty Eddiego z członkami lokalnej społeczności, przede wszystkim z kobietami. Skupienie się na analizie psychiki mordercy z Plainfield jest ciekawym podejściem jednak w przypadku filmu Parello nie do końca udanie przeprowadzonym. Próba wytłumaczenia jego zachowań nie jest całkowicie przekonywująca. Przez znaczną część filmu Gein pokazany jest jako ofiara własnego losu, zwłaszcza nienormalnego wychowania, i w wielu momentach wzbudza wręcz uczucie współczucia i litości. Niezależnie od tego, co nim powodowało, jego dokonania powinny powodować u widza wstręt i odrazę. Tymczasem nawet w końcowej części filmu, kiedy wiadomo już na co stać upiora z Plainfield, nie doświadcza się szoku. Postać Geina przedstawiono w tym filmie w zbyt łagodny sposób przez co cała jego historia traci siłę wyrazu. "Ed Gein" staje się przez to bliższy psychologicznemu dramatowi niż horrorowi z prawdziwego zdarzenia. W dodatku jest to dramat, który nie porusza dostatecznie.

Mimo wszystko, "In the Light of the Moon" ogląda się z zainteresowaniem. Sam fakt, iż oparty jest na prawdziwych wydarzeniach, nie pozwala widzowi patrzeć na niego z obojętnością. Realizm obserwowanych wydarzeń sprawia, że podczas seansu może towarzyszyć widzowi lekkie uczucie grozy. Odczucie to potęgują m.in. archiwalne nagrania pokazane zarówno na początku jak i na końcu filmu. Mimo braku drastycznych ujęć, niektóre sceny potrafią zrobić wrażenie. Wspomnę tu chociażby o tańcu w ubraniu z ludzkiej skóry, czy przymierzaniu nosa. Wnętrze domu Geina oraz jego odrażające wyposażenie ogląda się dobrze, mimo, że nie są pokazane zbyt szczegółowo. Czuć zaduch i panujący wewnątrz smród. Jednak nawet te fragmenty filmu, w których obserwujemy chory wystrój posiadłości sprawiają wrażenie, jakby reżyser na siłę wzbraniał się przed dosadnym pokazywaniem makabry, mimo że aż prosiło się, by zaoferować odbiorcom trochę mocniejszych doznań wizualnych.

Od strony technicznej "Ed Gein" prezentuje się przyzwoicie, bez rewelacji. Zarówno muzyka jak i efekty wizualne, stoją na dość dobrym poziomie. Razi trochę wykonanie ognia, zwłaszcza w scenie z płonącym krzewem (widoczne odwołanie do biblii). Dużym plusem jest za to aktorstwo, a przede wszystkim rola Stevea Railsbacka jako Eda Geina, za którą otrzymał on zresztą nagrody na dwóch festiwalach filmowych.

"Ed Gein" z wyjątkiem kilku nie aż tak istotnych nieścisłości w stosunku do prawdziwych faktów z życia mordercy, dość wiernie je przedstawia. Dla osób, które nie zdążyły jeszcze zapoznać się z tą postacią obejrzenie filmu Parello będzie dobrym początkiem. Ci, którzy osobę Eda znają, będą jednak trochę rozczarowani, gdyż jako fani horroru oczekiwać mogą czegoś więcej niż psychologiczny portret mordercy... zwłaszcza jeżeli jest to Gein.

Screeny

HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon HO, ED GEIN</br> a.k.a. In the Light of the Moon

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ film oparty na życiorysie Eda Geina
+ dość wierne przedstawienie prawdziwych faktów
+ próba analizowania przyczyn, a nie skupienie się na skutkach
+ kilka ciekawych scen
+ rola Railsbacka

Minusy:

- zbyt łagodne ukazanie poczynań Geina (brak mocnych scen)
- Ed Gein jako ofiara, a nie oprawca
- niewykorzystany "potencjał" postaci
- bliżej temu filmowi do dramatu niż do horroru

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -