Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CATACLYSM a.k.a. Nightmare Never Ends

CATACLYSM a.k.a. Nightmare Never Ends

Niekończący się Koszmar

ocena:5
Rok prod.:1980
Reżyser: Marshak, McGowan, Tallas
Kraj prod.:USA
Obsada:Cameron Mitchell, Richard Moll, Robert Bristol, Faith Clift, Maurice Grandmaison, Christie Wagner, Marc Lawrence
Autor recenzji:Andmel
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Kult Szatana wydaje się nieodłącznym tematem horrorów. Dostarcza potrzebnej atmosfery grozy, nadprzyrodzoności i wyznawców, którzy albo krwawo mordują bądź są krwawo mordowani. Jednym z najsłynniejszych filmów wykorzystujących postać diabła, antychrysta był Omen z 1976 r. Doczekał on się kilku kolejnych części oraz lepszych lub gorszych naśladowców. Jednym z nich jest mało znany film Cataclysm, który Omenowi do pięt nie dorasta, lecz nie jest jakimś strasznym niewypałem.

Ceniony dramatopisarz James Hanson i jego żona Claire spędzają czas wolny w hotelu w Las Vegas. Claire jako osoba podatna na hipnozę, widzi we śnie poczynania sadystycznego, nazistowskiego oficera imieniem Olivier. Podobny temat czyli dekadenckie przyjęcia pijackie organizowane przez żołnierzy niemieckich możemy oglądać np. w Caligula Reincarnated as Hitler z 1977 r., Ilsa, She Wolf of the SS z 1975 czy też Love Camp 7 z 1969 r. Ale wróćmy do intrygi. Ta impreza kończy się tragicznie bo Olivier rozstrzeliwuje grające na skrzypcach więźniarki. Nie dziwne więc że Claire budzi się krzykiem. W międzyczasie pewien samotnie mieszkający Żyd Weiss rozpoznaje w telewizji swego oprawcę z czasów II Wojny Światowej. Jest nim Olivier ! Nic się przez te lata nie postarzał, nadal jest piękny, młody i roztacza aurę magnetyzującej tajemniczości. Zszokowany starzec, który całą rodzinę stracił w latach wojny, prosi o pomoc swego sąsiada porucznika policji Sterne. Ten oczywiście nie wierzy w jego historię, ale gdy Weiss zostaje znaleziony martwy, postanawia bliżej przyjrzeć się tej sprawie. W cały tok wydarzeń zostaje wciągnięty także pisarz z początku opowieści. Wydał on właśnie bestsellerową ale jednocześnie kontrowersyjną książkę pt. God is dead. Zwraca to uwagę Oliviera, który zaprasza go do siebie. Wojującego ateistę - literata próbuje ostrzec tajemniczy mnich Papini, który do spisku przeciwko demonowi, wciąga Claire. Pomimo ofiar wydaje się, że plan się powiedzie i zło zostanie pokonane, ale...

Interesujący przykład nurtu satanistycznego z początku lat 80-tych. Oglądając go mamy sprzeczne uczucia. Z jednej strony widzimy koszmarne aktorstwo, gdzie szczyt nieudolności osiąga tu aktorka Faith Clift odtwarzająca rolę Claire. Irytująca jest postać machającego rękoma Żyda niczym sprzedawcy szwarc, mydła i powidła, a weteran kina Cameron Mitchell skupił się chyba głównie na marszczeniu brwi. Dobrze wypadają tu role Oliviera i pisarza Jamesa. Loty tego niskobudżetowego przedsięwzięcia obniża uboga scenografia, kiepskie ujęcia i nieudane efekty specjalne. Scen gore praktycznie nie ma. Z drugiej strony, mimo tych oczywistych minusów twórcom udało się osiągnąć prostymi środkami klimat niepokojącej tajemniczości. Film porusza też oczywiście problem istnienia Boga i Szatana. James Hanson stwierdza wręcz, że Jezus nie istniał, jest tylko wymysłem. Znamienne są jego słowa: Jesteśmy sami, nie ma żadnego boga, który nam pomoże. Negując postać Jezusa, kategorycznie wyklucza istnienie jakichkolwiek innych. Stwierdza że czas budować świat i jego kulturę bez Boga. Swe przemówienie w telewizji kończy słowami Bóg nie żyje, niech żyje człowiek. Zetknięcie ze złem, uosabianym tu przez postać Oliviera, powoduje upadek ludzi. Nie są to tylko śmiertelne zejścia ukazane poprzez zamazane, czerwone najazdy kamery, tak że nie wiadomo o co chodzi. Dekadenckiemu urokowi demona ulegają na swą zgubę kobiety, a nawet sam twardy policjant, który popija i tańczy w dyskotece. Dobrym pomysłem autora scenariusza było włączenie postaci Oliviera w wielkie i krwawe wydarzenia w historii ludzkości. W domu nieżyjącego już Weissa porucznik odnajduje zdjęcia ponadczasowego demona - szatana. Rok 1944, 1914 a nawet wojna francusko - pruska z 1870 r. Każda przecież wojna wyzwala najniższe instynkty w człowieku, jest to pożywka dla Oliviera, czerpiącego przyjemność z obcowania wśród ludzi, manipulowania, rozkoszy i śmierci. Bóg jednak dopuszcza istnienia zła, o czym przekonuje nas, udana i pomysłowa, niebanalna końcówka. Z moich rozważań może pojawić się wizja filmu jako pozycji traktującej o odwiecznych prawdach i zadających fundamentalne pytania nt życia i religii. Niestety to nie kino moralnego niepokoju w oparach okultyzmu i grozy. Liczne wymieniane niedociągnięcia podcinają skutecznie skrzydła, a wpadki i nierówności fabuły wywołują uśmieszek politowania. W każdym razie, jest to pozycja ciekawa i zasługująca na zapoznanie. Niestety nie obiecujmy sobie zbyt wiele. Na koniec kilka słów nt jednego z demonów występujących w filmie. Isztar postać z mitologii babilońsko - asyryjskiej, utożsamiana jest z sumeryjską boginią miłości i walki oraz planety Wenus Inaną.

Screeny

HO, CATACLYSM</br> a.k.a. Nightmare Never Ends HO, CATACLYSM</br> a.k.a. Nightmare Never Ends HO, CATACLYSM</br> a.k.a. Nightmare Never Ends HO, CATACLYSM</br> a.k.a. Nightmare Never Ends HO, CATACLYSM</br> a.k.a. Nightmare Never Ends HO, CATACLYSM</br> a.k.a. Nightmare Never Ends

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ ciekawe pomysły
+ nawet niezła atmosfera

Minusy:

- kiepskie wykonanie
- beznadziejne aktorstwo

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -