Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:LIVING DEAD GIRL a.k.a. La Morte Viviante

LIVING DEAD GIRL a.k.a. La Morte Viviante

Living Dead Girl

ocena:5
Rok prod.:1982
Reżyser:Jean Rollin
Kraj prod.:USA
Obsada:Maria Pierro, Francoise Blanchard, Mike Marshall, Carina Barone, Fanny Magier
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:6
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Tytuł sugeruje, że mamy do czynienia z kolejnym "zombie movie". Z takim nastawieniem zasiadłem przed ekranem. O ile pierwsze minuty zdawały się potwierdzać pierwotne założenie, z czasem zaczęły pojawiać się wątpliwości, a wraz z nimi problem z klasyfikacją tego obrazu.

Grupa przedsiębiorczych mężczyzn wyrzuca chemikalia do krypt pod opuszczoną rezydencją. Dodatkowo ograbia znajdujące się tam groby. Wyciek z beczek przywraca do życia piękną Catherinę, która krwawo rozprawia się z szabrownikami. Ich krew zaspokaja jej głód tylko na chwilę, musi więc udać się na żer. Z pomocą przychodzi jej przyjaciółka z dzieciństwa, Helena, która stara się dostarczać jej "pokarmu", a także uporać z problemem, jakim jest dla Catheriny powrót do życia...

Film Jeana Rollina prezentuje nowe oblicze żywych trupów. Catherina powraca do życia jako krwiożercze zombie, z czasem jednak budzą się w niej wspomnienia, powraca umiejętność mówienia, wreszcie pojawiają się wyrzuty sumienia i niechęć do tego czym się stała po śmierci. To jej przyjaciółka okazuje się potworem, który za wszelką cenę stara się utrzymać Catherine przy "nieżyciu" - nawet wbrew niej samej. Pomysł oryginalny, godny pochwały i dający wiele możliwości. Niestety, niewykorzystanych.

Nie od dziś wiadomo, że nie potrzeba wielkiego budżetu by zrobić dobry film. W przypadku omawianego obrazu, o ile tandetne efekty gore dodają tylko uroku produkcji, to już aktorstwo pozostawia wiele do życzenia. Francoise Blanchard odtwarzająca rolę Cath wypada w miarę przekonująco, w przypadku jej towarzyszki możemy się zastanawiać, czy nie mamy do czynienia z drugim żywym trupem. Podobnie jest w przypadku pozostałych aktorów – zresztą nie maja oni zbyt wiele do odegrania. Scenarzysta wyszedł z założenia, że film się nie uda, ani jemu, ani innym i ograniczył dialogi do minimum typowego wręcz dla filmów z różowej serii. Zresztą, reżyser stara się ratować obraz od dłużyzn serwując co chwilę odrobinę golizny. Na przykład – Catherina zabija w swoim dawnym domu parę kochanków, następnie rozbiera się do naga i zaczyna grać na fortepianie. Może jest to typowe zachowanie dla nowo odrodzonych, ale dla mnie nieco niezrozumiałe. Naiwność ofiar, które dają się ściągnąć do domu odległego o kilka kilometrów, pod pretekstem napełnienia kanistra z benzyną, łaskawie przemilczę.

No i pojawia się problem z oceną filmu. Z jednej strony mamy nisko budżetowy horror, pełen logicznych wpadek, golizny i tandetnych efektów gore. Z drugiej mamy ambitny i interesujący pomysł, oryginalne podejście do tematyki zombie (wampira?) I gdyby rozpatrywać film w osobnych kategoriach, w każdej dostałby wysoką notę. Niestety, połączenie ambitnego tematu z żenująco płytkim scenariuszem czyni z tego filmu typowego przeciętniaka. Zamiast strachu jest nuda, zamiast filozoficznych dysput - tępy wzrok aktorek (który miał pewnie odgrywać burzę uczuć wewnętrznych). Mówiąc krótko - ciekawy film podejmujący ciekawy temat, kompletnie zepsuty przez aktorstwo i brak scenariusza.

Screeny

HO, LIVING DEAD GIRL</br> a.k.a. La Morte Viviante HO, LIVING DEAD GIRL</br> a.k.a. La Morte Viviante HO, LIVING DEAD GIRL</br> a.k.a. La Morte Viviante HO, LIVING DEAD GIRL</br> a.k.a. La Morte Viviante HO, LIVING DEAD GIRL</br> a.k.a. La Morte Viviante HO, LIVING DEAD GIRL</br> a.k.a. La Morte Viviante HO, LIVING DEAD GIRL</br> a.k.a. La Morte Viviante HO, LIVING DEAD GIRL</br> a.k.a. La Morte Viviante HO, LIVING DEAD GIRL</br> a.k.a. La Morte Viviante HO, LIVING DEAD GIRL</br> a.k.a. La Morte Viviante HO, LIVING DEAD GIRL</br> a.k.a. La Morte Viviante HO, LIVING DEAD GIRL</br> a.k.a. La Morte Viviante

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ oryginalny pomysł na zombie love story
+ klimat nisko budżetowego horroru

Minusy:

- aktorstwo
- ubogi i naiwny scenariusz

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -