Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:LODGER, THE a.k.a. The Lodger - A Story of London Fog

LODGER, THE a.k.a. The Lodger - A Story of London Fog

Lokator

ocena:7
Rok prod.:1927
Reżyser:Alfred Hitchcock
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Ivor Novello, Malcolm Keen, Alfred Hitchcock, Marie Ault , Arthur Chesney
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:4
Głosów:3
Inne oceny redakcji:
Carmilla - 5

""Lokator" to był pierwszy prawdziwy "Hitchcock Picture"- to słowa Mistrza suspensu o jego pierwszym znaczącym dziele wypowiedziane we wywiadzie - rzece udzielonym Francois `owi Truffaut. W filmie odnajdziemy bowiem wszystkie rozpoznawalne elementy stylu reżysera: fabułę opowiadającą o człowieku wciągniętym w wir niezrozumiałych, śmiertelnie niebezpiecznych zdarzeń, gra z oczekiwaniami widza, suspens, zaskakujące zakończenie, blondynki, a nawet debiut twórcy w roli statysty (i to w dwóch ujęciach). Stary dobry Hitchcock, choć jeszcze trochę "nieokrzesany".

W Londynie dochodzi do serii morderstw popełnianych na jasnowłosych młodych kobietach przez sprawcę nazywającego siebie "Mścicielem". W tym samym czasie w jednej z kamienic tajemniczy młodzieniec, Jonathan Drew, wynajmuje pokój u państwa Bunting`ów. Stałym bywalcem rodziny jest również Joe Chandler, detektyw Scotland Yardu, prowadzący śledztwo w sprawie seryjnego mordercy grasującego w mieście. Detektyw nie kryje zauroczenia córką właścicieli posesji, Daisy Bunting, modelką i ...blondynką. Konkurentem do serca pięknej dziewczyny nieoczekiwanie staje się nowy lokator, Jonathan. Jego osobliwe zachowanie budzi jednak niepokój pani Bunting, która nabiera coraz większych podejrzeń. A gdy przez przypadek odkrywa, że lokator w noc, kiedy dokonano kolejnego zabójstwa, spędził poza domem, zaczyna poważnie niepokoić się o zakochaną w nim córkę. Rewizja, która przeprowadza w pokoju Jonathana, detektyw Chandler ujawnia dowody wskazujące, że pod dachem domu państwa Bunting`ów zamieszkał prawdopodobnie poszukiwany przestępca. Jonathanowi udaje się jednak zbiec. Daisy nie opuszcza ukochanego i podąża jego śladem. Czy miłość tak ją zaślepiła, że nie zdaje sobie sprawy z grożącego jej niebezpieczeństwa? A może właśnie to miłość każe jej wierzyć w niewinność Jonathan Drew?

We wspomnianym już wywiadzie Hitchcock tak opowiadał o genezie filmu i nim samym: Zobaczyłem sztukę zatytułowaną "Kim on jest?" opartą na powieści "The Lodger" Marie Belloc Lowndes. Akcja rozgrywała się w domu z pokojami do wynajęcia; właścicielka zastanawiała się, czy nowy lokator jest mordercą znanym jako Avenger, czyli kimś w rodzaju Kuby Rozpruwacza, czy też nie. Opowiedziałem tę historię bardzo prosto, w całości z punktu widzenia właścicielki kamienicy. Można się domyślić, że słowo "prosto" w ustach brytyjskiego reżysera brzmi dość dwuznacznie W rzeczywistości, intryga prowadzona jest w sposób bardzo nietypowy. Film otwiera ujęcie przerażonej twarzy jednej z ofiar mordercy. Widz nie wie kim jest kobieta i co się z nią stało. Odpowiedzi na te pytania poznajemy dopiero po kilku minutach. Jeszcze później, bo po kwadransie, poznajemy tytułowego bohatera. Dalsza część akcji dzieje się prawie w całości w domu. Śledzimy ją, istotnie, z punktu widzenia pani Bunting, która niespodziewanie zastępuję w roli głównej tajemniczego lokatora. W epilogu ponownie kamera skupia swą uwagę na Jonathanie. Przez cały czas reżyser z godnym podziwu wyczuciem balansuje na granicy między naszymi podejrzeniami co do mrocznej tożsamości tytułowego bohatera a jego niewinnością. Tuż przed epilogiem Hitchcock zdaje się rozwiewać nasze wątpliwości. Ale czyni to tylko, by w finale wykonać fabularną woltę i zadrwić z widza i jego oczekiwań co do rozwiązania intrygi. Zresztą Anglik zamierzał zakończyć swoje dzieło niejednoznacznie: kim był naprawdę Jonathan Drew miało pozostawać kwestią otwartą. Producenci wymogli jednak klasyczny, melodramatyczny happy end.

Niezręcznie jest wytykać Mistrzowi pomyłkę, ale już ta pobieżna analiza treści "Lokatora" ukazuje, że mamy do czynienia - co prawda na razie z niezbyt jeszcze wyrafinowaną, ale jednak niestereotypowo opowiedzianą historią. Ową "niesterotypowość" Hitchcock będzie doskonalił w kolejnych dziełach, dochodząc do wirtuozi w inteligentnej grze z widzem w "Psychozie" i 'Ptakach". Czyżby zatem określenie "prosto" to przejaw kokieterii wielkiego artysty...?

Od strony wizualnej "Lokator" nosi wyraźne ślady fascynacji reżysera wpływami niemieckiego ekspresjonizmu. Nic dziwnego, Hitchcock zrealizował film tuż po powrocie z Niemiec, gdzie pobierał nauki filmowego rzemiosła u niemieckich twórców. Większość scen tonie w półmroku, dużą rolę odgrywają światłocienie, scenerię plenerową stanowią mroczne ulice miasta. Pojawiają się też charakterystyczne zbliżenia akcentujące brutalność: np. twarze umierających ofiar. Kamera jest, co prawda statyczna, a obraz jest niemy, lecz Hitchcock mimo tych technicznych ograniczeń w niektórych scenach wykazał się pomysłowością. Na potrzeby jednej z nich kazał zbudować szklaną podłogę, przez którą dostrzec można zachowanie nerwowo przechadzającego się po pokoju nowego lokatora. Ponieważ film wyprodukowano bez dźwięku, powstał problem jak wyjaśnić przyczynę kołysania się żyrandola w kuchni? Rozwiązaniem okazała się właśnie szklana podłoga. Spacerujący w tę i z powrotem po pokoju bohater wprawiał krokami w ruch żyrandol. Przy okazji widz otrzymuje informację, że bohater ma "coś na sumieniu", skoro zachowuje się tak nerwowo

"Pierwszy pokaz "Lokatora" dla przedstawicieli dystrybutorów i szefa reklamy okazał się klapą. Film został określony jako "zupełnie koszmarny, nie nadający się do pokazywania". Ale po wprowadzeniu dwóch zmian przez Hitchcocka i ponownym obejrzeniu kilka miesięcy później "uznano (go) za najlepszy film brytyjski jaki dotąd zrealizowano". Z pewnością współczesny widz widział doskonalsze filmy, także samego Hitchcocka, to jednak ta "próbka stylu" Mistrza warta jest uwagi. I to nie tylko jako "biały kruk" czy filmowa ciekawostka.

Screeny

HO, LODGER, THE</br> a.k.a. The Lodger - A Story of London Fog HO, LODGER, THE</br> a.k.a. The Lodger - A Story of London Fog HO, LODGER, THE</br> a.k.a. The Lodger - A Story of London Fog HO, LODGER, THE</br> a.k.a. The Lodger - A Story of London Fog HO, LODGER, THE</br> a.k.a. The Lodger - A Story of London Fog HO, LODGER, THE</br> a.k.a. The Lodger - A Story of London Fog HO, LODGER, THE</br> a.k.a. The Lodger - A Story of London Fog

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ pierwszy prawdziwy "Hitchcock Picture"
+ inteligentnie prowadzona intryga
+ zaskakujący zwrot akcji pod koniec filmu
+ nie tylko dla fanów Mistrza

Minusy:

- zakończenie
- niedoskonałości techniczne
- nie dla tych, którzy nie lubią niemego kina

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -