Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:VAMP

VAMP

Vamp

ocena:5
Rok prod.:1986
Reżyser:Richard Wenk
Kraj prod.:USA
Obsada:Chris Makepeace, Sandy Baron, Robert Rusler, Dedee Pfeiffer, Gedde Watanabe, Grace Jones, Billy Drago
Autor recenzji:Kinia
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:7
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Wśród horrorowych produkcji z lat 80- tych niektóre z tytułów zajmują szczególne pozycje. Wyjątkowość ich polega na zastosowaniu oryginalnej mieszanki horroru oraz komedii. Bez wątpienia należy do nich "Return of the Living Dead" (1985) - obok przerażających zombie i scen ociekających krwią, znajdziemy tu solidną dawkę czarnego humoru, razem gwarantujące oglądającemu świetną rozrywkę. "Vamp", który powstał rok po tej produkcji i zamiast zombie straszy wampirami, również łączy w sobie horror i komedię. Czy jego wykonanie jest jednak równie świetne...?

Keith (Chris Makepeace) i AJ (Robert Rusler) to dwaj studenci, którzy znudzeni uczelnianym żywotem, postanawiają przystąpić do lokalnego bractwa. Zanim jednak staną się jego członkami, muszą przejść uroczystą inicjację. Dziwnym zbiegiem okoliczności kończy się ona fiaskiem, a zamiast przysięgi, bohaterowie składają obietnicę, gwarantującą im członkostwo - zobowiązują się dostarczyć rozrywki na wieczorną imprezę, w postaci... boskiej striptizerki. Jak większość "genialnych pomysłów", także i ten łatwiej było powiedzieć niż wykonać. W misji poszukiwawczej po Los Angeles towarzyszy bohaterom "tymczasowy kumpel" (przyjaźń w zamian za wypożyczenie samochodu) Duncan (Gedde Watanabe). Na swoje nieszczęście zadzierają oni po drodze z przywódcą gangu...albinosów o wdzięcznym imieniu "Snow" (Billy Drago), który zaprzysiągł im zemstę z powodu krzywego spojrzenia na..."niezbyt równe" uzębienie jego dziewczyny! Koniec końców docierają do "The After Dark Club", który według nich jest istnym rajem - same piękne striptizerki! Ich uwagę szczególnie skupia elektryzujący taniec gwiazdy klubu - tajemniczej Katriny (Grace Jones). W niedługim czasie okazuje się, iż striptizerki są nie tylko bardzo piękne, ale także bardzo niebezpieczne. W rzeczywistości to wampiry czekające tylko na to, by móc dobrać się do ludzkich gardeł...

Pierwszą rzeczą, jaka nasuwa się na myśl: czy przypadkiem Pan Tarantino nie obejrzał go zanim stworzył scenariusz "From Dusk Till Dawn"? Pomysł na fabułę jest uderzająco podobny: klub ze striptizem, który jest przykrywką dla prawdziwej działalności - baru przekąsek dla wampirów, gdzie mogą wrzucić coś krwistego na ząb. "Vamp" wydaje się więc być pierwowzorem scenariusza Tarantino, mimo iż realizacja obu produkcji jest odmienna. Widoczne jest staranie reżysera, Richard Wenka, (także scenarzysta), by film był jednocześnie straszny i śmieszny. No cóż...nie do końca mu się to udało. Jeśli chodzi o jego "straszną" stronę, niestety znajdziemy zaledwie kilka krwawych scen zatapiania zębów w ludzkich szyjach. Poza tym, charakteryzacja tylko niektórych wampirów zasługuje na uznanie, pozostałe wyposażono jedynie w sztuczne kły oraz białe szkła kontaktowe, co jest źródłem lekkiego niedosytu. Jednak te "nieliczne" postacie wyglądają naprawdę imponująco zważywszy na rok produkcji. Ciekawe jest to, iż skoro wampiry mogą być zabite przy użyciu ognia, zabawnym zbiegiem okoliczności klubowa brandy okazuje się być co najmniej w 90% naftą! Przyglądając się "śmiesznej" stronie natomiast, dochodzi się do wniosku, że większość tekstów, które w zamierzeniu miały być zabawne, są mało błyskotliwe, "nieaktualne" i wypadają bardzo płytko.

Film zyskał rozgłos dzięki roli Katriny, którą zagrała aktorka, modelka a także piosenkarka- Grace Jones. Wystąpienie należy do bardzo "oszczędnych", bowiem nie zawiera ani jednej linijki tekstu, a mimo to jest wyjątkowe. W paraliżująco niebieskich szkłach kontaktowych, w krwisto- czerwonej peruce, białych malunkach na ciele i skąpym, metalowym bikini autorstwa Day - Glo, wykonuje awangardowy taniec emanujący tajemniczym, zwierzęcym magnetyzmem, a tym samym przyciąga uwagę w nienazwany sposób. Niestety aktorstwo w filmie ogólnie wypada raczej marnie. Robert Rusler i Chris Makepeace w założeniu mieli tworzyć "zabawny duet", jednak zarówno ich dialogi, jak i gra są na niskim poziomie, a postać Gedde Watanabe jest delikatnie rzecz ujmując irytująca...

Dość radykalnym, a zarazem bardzo ciekawym, jak na tamten okres, posunięciem reżysera, było zastosowanie nietypowych kolorów do przedstawienia niektórych miejsc. Wąskie uliczki, zaułki, nawet ścieki i kanały - wszystkie oświetlone są bardzo jaskrawym zielonym i różowym światłem. Tworzą one niesamowity klimat wraz z charakterystyczną pop - rockową muzyką lat 80- tych oraz dźwiękami syntezatora autorstwa Jonathana Eliasa.

"Vamp" jest produkcją interesującą, jednak w odniesieniu do okresu, w jakim powstał. Oceniając go współcześnie traci, niestety, na wartości. Upływ czasu był bezlitosny i pokazał, że nie jest na tyle oryginalny, by pozostać wyjątkowym... Jeśli brakuje nam jednak pozycji niewymagających żadnego wysiłku intelektualnego przy oglądaniu - ta będzie się nadawać idealnie.

Screeny

HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP HO, VAMP

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ charakterystyczny klimat lat 80- tych
+ ciekawa zabawa kolorami na ekranie
+ kilka pięknych kobiet w tym modelka Grace Jones (i trochę golizny dla zainteresowanych)

Minusy:

- nie straszy
- mało zabawne dialogi i sytuacje jak na komedię
- słaba charakteryzacja większości wampirów

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -