Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:VAMPIRES: THE TURNING

VAMPIRES: THE TURNING

Wampiry - Przemiana

ocena:3
Rok prod.:2005
Reżyser:Marty Weiss
Kraj prod.:USA
Obsada:Meredith Monroe, Don LaFontaine, Patrick Bauchau
Autor recenzji:Sabbath
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:3.25
Głosów:4
Inne oceny redakcji:

Już chyba każdy z nas zdążył przyzwyczaić się do nowatorskiego sposobu ujmowania postaci wampira w horrorze. "Underworld", "Blade", "From Dusk Till Dawn", czy "Queen of the Damned" to tylko niektóre z wielu współczesnych filmów ukazujących wampiry w zupełnie innym, nieznanym kinu lat wcześniejszych, świetle. Ponura, owiana tajemniczą grozą, budząca liczne pytania figura krwiopijcy, dziś zastąpiona została przez wampiry, które niczym superbohater z komiksu, potrafią łamać wszelkie bariery fizyki. Czy obrany przez filmowców kierunek rozwoju tejże odmiany horroru należy oceniać pozytywnie? Nie mnie to oceniać. Wszak gusta są różne, a ideały istnieją ponoć jedynie w teorii. Niemniej jednak z wielką uwagą obserwuję próbę uwspółcześniania tego gatunku kina, albowiem jest to zjawisko dość charakterystyczne i z biegiem lat przybierające na sile. No ale dość już tych rozważań... przejdźmy do meritum.

Przez wieki ród wampirów żył wśród zwykłych ludzi żywiąc się jedynie zwierzyną. Stan taki trwał do czasu, gdy Niran - dzielny wojownik Syjamu, ujrzał i pokochał księżniczkę Song Neung. Gdy ta jednak nie wykazała zainteresowania zalotami mężnego młodzieńca, Niran w gniewie zabił jej męża oraz syna nie wiedząc przy tym, iż jego wybranka była wampirzycą. W rezultacie, Siram po raz pierwszy użyła swej nadludzkiej siły by zgładzić mordercę rodziny. W ten oto sposób zrodził się nowy ród wampirów - wampirów, które żywiły się wyłącznie ludzką krwią. Od tamtej pory oba rody prowadziły ze sobą nieustanną walkę, w środek której trafia para, spędzających wakacje w Tajlandii, amerykańskich turystów. Pech sprawia, że niewielka kłótnia rozdziela zakochanych, a dziewczyna (Amanda) trafia w sidła Nirana. Zdesperowany chłopak (Connor) rusza na ratunek jednak jest już za późno. Gdy zawodzi miejscowa policja, młodzieniec natrafia na pogromcę krwiopijców, od którego dowiaduje się, że jego dziewczyna zostanie zabita lub ulegnie przemianie, a ta z kolei spowoduje, iż stanie się ona celem łowców. Pomoc znajduje jednak wśród wampirów z rodu Song Neung, którzy po 800 latach przygotowują się do ostatecznego starcia z grupą Nirana. Gdy pełny młodzieńczej charyzmy i wigoru Connor poznaje zwyczaje swych nowych przyjaciół, w zamian za odnalezienie Amandy, oferuje im pomoc w nadchodzącej wampirzej wojnie klanów, stając się przy tym jednym z nich...

Nawiązanie we wstępie do nowatorskiego sposobu ukazywania wampirów we współczesnym horrorze nie było bynajmniej przypadkowe. "Vampires: The Turning" to kolejny film, który łączy w sobie elementy kina fantasy, horroru, a by było jeszcze weselej (i pewnie - w założeniu producentów - oryginalniej), także i kina spod znaku sztuk walki wschodu. W rezultacie otrzymaliśmy błahą historyjkę o mężczyźnie, który ni stąd ni zowąd, znalazł się w świecie zwalczających się wampirów, oraz polujących na nie "pogromców". Jeśli przebrniemy przez te rewelacje, staniemy się świadkami kolejnych albowiem główny bohater nie tylko postanawia stawić im czoła, ale i na własną prośbę staję się jednym z nich. Oczywiście bodźcem do wszystkiego jest jak zwykle miłość do ukochanej choć - jak się szybko okazuje - naszemu mężnemu bohaterowi owa miłość nie przeszkodziła by w międzyczasie (w czasie rozpaczliwych prób odszukania i uratowania swej lubej) przespać się z napotkaną wampirzą pięknością. No cóż, może pomysłodawcy filmu uznali, że wierność i miłość to kwestie zupełnie ze sobą niezwiązane, a może po prostu niżej podpisany po raz kolejny próbuje szukać dziury w całym...

Słowem uzupełnienia. "Vampires: The Turning" to kolejny film z zapoczątkowanej przez Johna Carpentera wampirzej serii jednak o ile o pełnym czarnego humoru "John Carpenter's Vampires" wydać można kilka pochlebnych opinii, o tyle w przypadku dwóch kolejnych odsłon ("Vampires: Los Muertos" z anemicznym Jonem Bon Jovi na planie i opisywanym tu "Vampires: The Turning") sztuka wyłapania jakichkolwiek ich pozytywnych stron, zdaje się być znacznie trudniejsza.

Zmotoryzowane wampiry i kung-fu? Krótko i treściwie - nie, nie i jeszcze raz nie! Stanowczo odradzam!

Screeny

HO, VAMPIRES: THE TURNING HO, VAMPIRES: THE TURNING HO, VAMPIRES: THE TURNING HO, VAMPIRES: THE TURNING HO, VAMPIRES: THE TURNING HO, VAMPIRES: THE TURNING HO, VAMPIRES: THE TURNING HO, VAMPIRES: THE TURNING HO, VAMPIRES: THE TURNING HO, VAMPIRES: THE TURNING HO, VAMPIRES: THE TURNING HO, VAMPIRES: THE TURNING HO, VAMPIRES: THE TURNING HO, VAMPIRES: THE TURNING

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ jeśli ktoś gustuje w tego typu mieszankach to z pewnością będzie zadowolony

Minusy:

- absurdalna fabuła
- wampiry i kung-fu?
- okropnie nudny
- nie straszy

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -