Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DEAD & BREAKFAST

DEAD & BREAKFAST

Dead & Breakfast

ocena:4
Rok prod.:2004
Reżyser:Matthew Leutwyler
Kraj prod.:USA
Obsada:Ever Carradine , David Carradine , Gina Philips , Jeremy Sisto , Oz Perkins
Autor recenzji:Sabbath
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:5.19
Głosów:16
Inne oceny redakcji:
GrzEGOrz - 5
Molly - 4
Ash J. Williams - 7
Skaraś - 5

Ostatnimi czasy, coraz częściej uwidacznia się tendencja do łączenia kina grozy z niekonsekwentnie przygotowaną komedią. Skąd bierze się to zjawisko? Czy wynika z niekompetencji scenarzystów, czy może przeciwnie, jest celowym zabiegiem strategicznym mającym na celu pozyskanie coraz to większej liczby nowych widzów? No cóż, odpowiedź na to pytanie nie jest prosta jednak faktem jest, iż większość z tego typu filmów tworzona jest za niewielkie pieniądze, a ich autorzy traktują je jak przepustkę do wielkiej kariery o czym niegdyś przekonał nas Peter Jackson, a całkiem niedawno bracia Spieriq...

Sześcioro młodych przyjaciół - Christian, Sara, Melody, Johnny, Kate, oraz David - wybiera się do Galveston by tam we wspólnym gronie uczcić wesele swej przyjaciółki. Niestety, pech chciał, że po drodze ginie mapa, a młodzi trafiają do tajemniczego miasteczka Lovelock w stanie Teksas. Po dziwnej przygodzie na stacji benzynowej, gdzie część grupy miała wątpliwą przyjemność zapoznania się z lokalnym zwyczajem spod znaku country, nastolatkowie postanawiają spędzić noc w hotelu "Bed & Breakfast" Roberta Wise'a. Hotel z pozoru nie wydawał się szczególnie niebezpiecznym miejscem jednak dalszego rozwoju zdarzeń nikt nie mógł przewidzieć! W nocy dochodzi do morderstw, w wyniku których ginie cały personel, z kolei przybyła rankiem ekipa policyjna pozbawia wszystkich prawa do opuszczenia miasta. W ten oto sposób, aż do momentu zakończenia śledztwa, cała szóstka zmuszona zostaje do pozostania w feralnym hotelu! Wkrótce okaże się jednak, iż wydarzenia z poprzedniej nocy nie były jedynym dziwnym zjawiskiem w Lovelock. Otóż, wielu mieszkańców tego niewielkiego miasteczka spotkało się już wcześniej z równie niewytłumaczalnymi sprawami, począwszy od dziwnych odgłosów, a skończywszy na widoku wykopywanych nocą zwłok z pobliskiego cmentarza i tajemniczymi obrzędami nad ich ciałami! Wszystkie te elementy łączy jedna rzecz, która sprowadza się do niewielkiego pudełka... pudełka, które więzi w sobie duszę syna Roberta Wise'a. Na nieszczęście wszystkich mieszkańców, ów przedmiot zostaje znaleziony przez Johnny'ego, który za swą nadmierną ciekawość zapłacił największą cenę. Groźny demon uwalnia swe moce i opanowując ciało nastolatka rusza w stronę pobliskiego baru. Tam dochodzi do istnej rzezi, w wyniku której ciała bawiących się mieszkańców zawładnięte zostają przez złe moce, a w efekcie przeistaczają się w pół-żywe istoty. Niewielka grupka ocalałych postanawia sprostać zadaniu i podejmuje walkę z krwiożerczymi kreaturami, które pokonać można jedynie przez usunięcie mózgu...

Film już od pierwszych minut nie pozostawia wątpliwości, iż będziemy mieli do czynienia z zaledwie pół-profesjonalną produkcją i choć całość nie jest pierwszym kontaktem młodego Matthew Leutwyler'a z kamerą to jednak nie da się ukryć, iż jego oficjalny debiut reżyserski jest tu nade wszystko widoczny. "Dead & Breakfast" w zabawny sposób wykorzystuje znane nam doskonale schematy z przeróżnych filmów grozy tj. "Evil Dead", "Braindead", czy "Night of the Living Dead" jednak niewielki budżet w wielu momentach nie pozwolił na rozwinięcie skrzydeł. Film aż kipi od scen gore, zaś liczne i pełne gagów akcenty humorystyczne (nieporadni policjanci, ślizganie się w kałużach krwi, latające części ciała, tańczący zombie itp.) doskonale wypełniają braki fabularne. Czy to jednak wystarczy? Niestety nie ponieważ twórcy zapomnieli o najważniejszym, a mianowicie o utrzymaniu równego tempa i atmosferze grozy, której tu praktycznie nie ma. Dodatkowym minusem są częste przerywniki muzyczne w wykonaniu piosenkarza country Zacha Selwyn'a.

Reasumując. "Dead & Breakfast" to arcyśmieszny horror, który z jednej strony stanowi pseudoobyczajową, humorystyczną opowiastkę o losach grupki przyjaciół na wsi, a z drugiej stara się być krwawym kinem grozy z demonami i żywymi trupami na czele. Efekt takiego połączenia nie okazał się żadnym arcydziełem jednak fani czarnego humoru nie powinni narzekać!

Trzygroszówki

Molly przyznał ocenę 4 i napisał:

Film ten to naprawdę spora dawka czarnego humoru. W dodatku ciekawie wykorzystująca elementy gore. Z uwagi na to, że nie przepadam za komediowymi horrorami, film ten oceniam poniżej przeciętnej. Głównie przez ukazanie zombie, wyglądających jak ludzie i podobnie się zachowujących. Gdyby nie charakteryzacja to można by przypuszczać, że film ten w ogóle ich nie opiewa. Z uwagi na to, że jest to w miarę świeża produkcja do efektów raczej nie można się przyczepić, jednak zabrakło w nim najważniejszego – grozy.

Screeny

HO, DEAD & BREAKFAST HO, DEAD & BREAKFAST HO, DEAD & BREAKFAST HO, DEAD & BREAKFAST HO, DEAD & BREAKFAST HO, DEAD & BREAKFAST HO, DEAD & BREAKFAST HO, DEAD & BREAKFAST HO, DEAD & BREAKFAST HO, DEAD & BREAKFAST

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ jeśli ktoś lubi pół-profesjonalne komedie gore

Minusy:

- jeśli ktoś nie lubi pół-profesjonalnych komedii gore

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -