Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:Harvester

HARVESTER

Harvester

ocena:7
Producent:DigiFX Interactive
Wydawca:Merit Studios
Gatunek:Przygodowa
Tryb gry:Single
Autor recenzji:Krystian Szczegielniak
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

„Nie mów mi o tym człowieku, nie chcę o tym słyszeć. Okropne, obrzydliwe, chore. Wszystko, ale to wszystko w tej grze jest posrane.” Takimi i innymi utrzymanymi w podobnej tonacji słowami kolega opisał grę „Harvester”, horror o którym nigdy wcześniej nie słyszałem. Słyszał o niej jednak Polski dystrybutor starszych oraz nowszych gier gog.com. I całe szczęście. Bowiem, czy po takiej rekomendacji ktokolwiek przy zdrowych zmysłach powtrzymałby się od jej poznania?

Gra opowiada historię Steve'a, chłopaka, który pewnego dnia obudził się w miejscu, którego nie poznawał i którego, co uświadomi sobie z czasem, wolałby nigdy nie poznać. Pamięć zawodzi Steve'a na każdej możliwej płaszczyźnie. Co sprowadziło go do domu pełnego ludzi, którzy sprawiają wrażenie, jakby doskonale go znali? Dlaczego jego rzekomemu, kilkuletniemu bratu pozwala się oglądać w telewizji brutalne sceny mordów? Czym właściwie jest tajemnicza Loża, o której wszyscy wypowiadają się niemal z nabożną czcią? I przede wszystkim jak doszło do tego, że w przeciągu najbliższego tygodnia chłopak poślubi dziewczynę, której nigdy wcześniej nie widział na oczy? Zadaniem gracza będzie pomóc Steve'owi wyjaśnić przyczyny takiego stanu rzeczy i towarzyszyć mu w drodze przez piekło, jakim już od pierwszych chwil okaże się być malutkie miasteczko Harvest.

Gameplay Harvester'a jest specyficzny dla typowych przygodówek point and click. Gracz podróżuje przez kolejne charakterystyczne i zapadające w pamięć lokacje, prowadzi rozmowy, zbiera przedmioty i za ich pomocą rozwiązuje zagadki, aby posunąć fabułę do przodu. Same łamigłówki mogą się podobać, są logiczne i wymagają od gracza podejmowania decyzji (nie mówię tu o decyzjach moralnych), które zapewne podjąłby również w prawdziwym życiu. Od czasu do czasu ciężar rogrywki rośnie napędzany przez przerywniki filmowe, których brutalność i bezkompromisowość może być na zbyt wysokim poziomie dla słabszych emocjonalnie graczy. I wierzcie mi, nie są to puste słowa. Choć grafika z 1996 roku ma potencjał bycia bolesną dla osób przyzwyczajonych do osiągnięć współczesnych przedstawicieli wirtualnej rozgrywki nie przeszkadza ona w zagłębianiu się w historię Harvest i jego mieszkańców. Ścieżka dźwiękowa w niezauważalny sposób ciągnie gracza głębiej i głębiej w gęsty klimat okalający Harvest pozwalając miasteczku objąć go swoimi trupimi ramionami.

Choć wszystko powyższe zdaje się brzmieć wyśmienicie, po mniej więcej połowie czasu trwania, gra zdaje się tracić na przekazie przemieniając się z psychodelicznej i naznaczonej szaleństwem przygody, w coś niebezpiecznie zbliżonego do platformowego hack'n'slasha. Oczywiście i w drugiej części zdarzają się przebłyski ciekawej historii, niektóre z nich przekraczające brutalnością to, co widzieliśmy wcześniej, jednak w tle przesuwa się osłabiające przekaz, ciągłe mordowanie potworów i w zasadzie gra się tylko po to, żeby dowiedzieć się co czeka na nas za ostatnimi drzwiami. Choć jest to kwestia gustu, mnie osobiście zakończenie (żadne z dwóch dostępnych do ujawnienia) nie usatysfakcjonowało. Rozmiar zbudowanej wokół miasteczka tajemnicy był znaczny i finał, zestawiony z tą tajemnicą sprawiał wrażenie zrealizowanego na szybkości i bez pomysłu. Piszę sprawiał wrażenie, gdyż finał sam w sobie był wiarygodny i logicznie uwarunkowany wcześniejszymi wydarzeniami. Jego rozmach nie przystawał po prostu do bezmiaru dziwności, którą wcześniej twórcy zbudowali wokół miasteczka i jego mieszkańców.

Mimo to z Harvester powinien zapoznać się każdy fan wirtualnego horroru (poza tymi, którzy lubią sobie postrzelać). Straszne zdarzenia, do których dochodzi w Harvest nie są skrywane przez mieszkańców pod maską fałszywej normalności. One SĄ normalnością. Podpalenia, tortury, zabójstwa. Wszystko to stanowi podwaliny porządku panującego w miasteczku. Mieszkańcy pragną dobrodusznie zebrać pieniądze na pokrycie kosztów pochówku masowo umierających w Harvest włóczęgów, jednak nikt nigdy nie zadaje pytania „Co jest przyczyną ich śmierci?”. W szkole nieposłuszne dzieci będą poddawane dyscyplinie mającej źródło w niemal sakralnym pojęciu kary cielesnej. Nikt nigdy nie pyta, dlaczego ich głowy są nieludzko zdeformowane, a ośla ławka wiecznie skąpana w kałuży krwii. Oczywiście jest jeszcze Loża. Miejsce owiane tajemnicą, a także nabożną czcią. Każdy dorosły mieszkaniec powinien aplikować do Loży. Każdy powinien dążyć do tego, aby stać się jej częścią. Ponieważ w Loży jest mięso. O tak. Tyle mięsa ile tylko można zapragnąć. Zbliża się doroczny pobór krwii w Harvest. Tylko członkowie Loży nie muszą oddawać krwii. Więc spiesz się. Spiesz się, bo jak wszyscy wiemy w Harvest, do jej poboru nie używa się igły.

Screeny

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na grę.
Plusy:

+ niezwykłe miasteczko, w którym szaleństwo jest normalnością
+ niemal wszyscy mieszkańcy kryją ciekawą historię
+ ogromna dawka brutalności (nie dla graczy o słabszej wytrzymałości)
+ uderzające wrażenie, z cyklu „wszyscy wokół zwariowali”
+ logiczne zagadki, brak konieczności klikania we wszystko co nawinie się pod kursor

Minusy:

- słabsza druga część gry
- zakończenie choć spójne, może nie sprostać oczekiwaniom
- potencjał niektórych wątków nie zostaje wykorzystany
- grafika może przyprawić o przykre doznania estetyczne (szczególnie w dzisiejszych czasach)

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -