Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:Głębia

DEPTH

Głębia

ocena:9
Producent:Digital Confectioners
Wydawca:Digital Confectioners
Gatunek:FPS/TPP
Tryb gry:Single / Multiplayer
Autor recenzji:Zilla
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Podpłynęliśmy do ciemnej groty wraz z resztą nurków. Ciemna otchłań spoglądała na nas złowrogo i zdawała się nie mieć dna. Mrok rozpraszały jedynie snopy światła z naszych latarek. Nasz robot S.T.E.V.E wpłynął pierwszy, gdyż to przede wszystkim jego zadaniem było rozpruć skarbce, które mieliśmy znaleźć na dnie tej pieczary a naszym zbierać przede wszystkim to co mogło umknąć zaprogramowanej maszynie. Byliśmy może dwa tygodnie przed wczesną emeryturą, a obrabowanie tego grobowca miało nam zapewnić byt do końca naszych dni. Wyjście z groty znikneło za naszymi plecami, zaś nas otuliła ciemność z każdej strony. Poczucie klaustrofobii nie dawało mi spokoju, podobnie jak fakt że coś mogło nas śledzić. Kapitan Stubbs wiódł nas przez słuchawki zamontowane w skafandrach, w głąb bezdennego lochu. Nagle przez trzaski, wydawane przez urządzenie komunikacyjne, dało się słyszeć zdławiony krzyk. Odwróciliśmy się - rekin. Masywne zwierzę szybko płyneło w kierunku Jacquesa, który był akurat pochłonięty, łapczywym zbieraniem skarbów, które wyraźnie wskazywały że jesteśmy na właściwym kursie. 2 tony drapieżnej ewolucji uderzyły w biedaka z taką siłą, że na naszych oczach go przepołowiło. Nie mieliśmy wyjścia, jak się odbić za stratę kolegi i zaczeliśmy strzelać do zwierzęcia, które po chwili zmieniło się w kupę pływającego mięsa. Cielsko zwiotczało, zaś ja westchnąłem jedynie nad losem kolegi. Piorun w końcu nie uderza w to samo miejsce, prawda? Rozejrzałem się po grocie i zdałem sobie sprawę jak ciemno tu jest. W tym samym momencie zorientowałem się że dwóch pozostałych nurków również znikneło, zaś skarby które konsekwentnie zbierali, opadły na dno groty, zaraz pod chmurą krwi, która zawisła w wodzie. Nie tylko piorun dwa razy uderza w to samo miejsce, a także wygląda na to że uczy się jak uderzać w duecie.

W ten oto sposób prezentuje się rozgrywka w 'Depth'. Tytułu który garściami czerpie z takich klasyków jak 'Szczęki' Benchleya (a potem Spielberga) czy filmu 'Deep Blue Sea'. Walka pomiędzy człowiekiem a rekinem to raczej mało oblegany temat, w którym jedynie może się wybić średni 'Jaws: Unleashed' czy nie wypuszczony 'Bloody Waters: Terror of the Deep'. Różnica pomiędzy tymi tytułami a 'Depth' jest taka że 'Depth' robi wszystko lepiej, niż każda inna gra z rekinami w roli głównej. W odróżnieniu jednak od powyższych produkcji, tytuł jest nastawiony na rozgrywkę sieciową. Jak to się prezentuje?
W podstawowym trybie, wcielamy się w rolę nurka, który wraz z cztero-osobową ekipą plądrującą stare, podwodne grobowce, spuszcza się w czeluść oceanu, celem nabicia swojego konta bankowego. W towarzystwie robocika S.T.E.V.E'a, schodzimy coraz głębiej, po drodze zgarniając porozrzucane tu i ówdzie błyskotki, za które potem można wyposażyć się w lepszą broń lub ekwipunek, pozwalający zebrać więcej złota. W pewnym momencie pojemność naszego, podwodnego, robo-grabieżcy zostanie zapełniona a naszym celem, w tym momencie jest powrót na powierzchnię. Nie jest to jednak takie proste, bowiem od początku tej przygody, do samego jej końca będzie nam towarzyszyć dwójka rekinów, która ochoczo powyrywa nam kończyny lub odgryzie głowę. W zamian za przeszkadzanie nurkom, pożeranie ich i uszkadzanie robota, rekiny otrzymują punkty ewolucji, za które można nabyć użyteczne perki jak np. ostre płetwy, które zadadzą dodatkowe uszkodzenia będacym w pobliżu współgraczom wrogiego teamu czy swoisty sonar, który pozwoli wykryć drapieżnikom swoje ofiary. Dla każdej drużyny przypada 20 żyć, zaś wygrywa naturalnie ta drużyna, która pozostanie na placu boju (lub, w przypadku nurków, zdoła uciec ze strefy zagrożenia).

Przyznam się szczerzę, że dawno nie czułem takiego napięcia i strachu grając w grę nastawioną na multiplayer. Zachowanie balansu w tak nietypowym tytule jest trudne ale twórcom 'Depth' to się wyraźnie udało. Wszystko oczywiście pod warunkiem dobrze dobranej drużyny. Widoczność w głębiejszych partiach poziomu jest niemal zerowa, zaś jedyna droga jaką znamy to ta, którą oświetla nam S.T.E.V.E lub nasza własna latarka. Nigdy nie wiadomo skąd może nadpłynąć zagrożenie. Niejednokrotnie podskakiwałem w hotelu, będac w grze pochłoniętym zbieraniem łupów, zapominałem że mój team już odpłynął a ja nagle znalazłem się w paszczy rekina ludojada. Nigdy nie wiadomo skąd może nadpłynąć zagrożenie. Wyznacznikiem tego że rekin jest blisko, jest bicie mojego, wirtualnego serca. Im szybciej ono bije, tym zagrożenie jest bliżej. Na szczęście, do dyspozycji nurka zostaje oddany całkiem pokaźny aresnał, który pozwala na eksterminację drapieżnych ryb lub ucieczkę przed nimi. Na nasz aresnał składają się harpuny, podwodne pistolety, miny czy wabiki, a także mini-motorówki, pozwalające na ucieczkę przed mięsożercą. Nie sprawia to jednak że czujesz się bezpieczniej, zwłaszcza jeśli twoja ekipa się oddaliła od Ciebie od kilkanaście metrów. Zostawanie z dala od teamu lub wybijanie się zbytnio naprzód zawsze oznacza niechybną śmierć. Pojedyńczy nurek ma nikłe szanse na przetrwanie ataku rekina.

To jednak nie jest jedyna strona medalu, bowiem gra pozwala nam się wcielić w rolę rekina. Z perspektywy drapieżnika wygląda to nieco inaczej. Przypomina to szaloną i krwawą zabawę w kotka i myszkę. Na drużynę rekinów, składa się dwójka graczy, których celem jest przeszkodzenie nurkom w ucieczce ze skarbem. W zamian za atakowanie nurków i pożeranie ich i zadawnie uszkodzeń robotowi, nagradzani jesteśmy punktami ewolucji, za które możemy nabyć multum perków, które pozwolą nam na bardziej efektywne rozprawianie się ze zdobyczą. Należy jednak pamiętać, że mimo mocy jaką posiadamy jako rekin, nie jesteśmy niezniszczalni a jeden rekin nie stanowi dużego zagrożenia dla zgranej grupy graczy. Dlatego też grając drapieżnikiem, mrok i szybkość są naszymi sprzymierzeńcami. Musimy atakować z zaskoczenia, używając ciemności jako schronienia. Większość pomieszczeń, w jakich nurkowie dokonują grabieży, jest zniszczalna więc będąc rekinem, mamy całkiem spore pole do popisu pod względem taktyki.

Z początku 'Depth' cierpiała na wyraźny brak trybów rozgrywki, brak zróżnicowanych postaci lub chociaż skórek a także niewielką ilość plansz do podwodnych starć. W chwili obecnej aresnał liczy się sobie 20 rodzajów broni z 59 opcjami rozbudowania dla nich, 12 map oraz na każdy team 6 postaci lub rekinów, gdzie w przypadku tych drugich widać różnicę w statystykach. Poza standardowym trybem w 'gorączkę złota', znajdziemy tu także dwa inne tryby czyli 'Polowanie na Megalodona' - gdzie wszyscy zaczynamy jako nurkowie a naszym celem jest upolowanie prehistorycznego rekina, który czai się w czeluściach oceanu. W momencie kiedy uda nam się potwora ustrzelić, sami się nim stajemy. Punktacja nabija się jedynie, kiedy w naszej paszczy giną kolejni nurkowie, zatem wygrywa ten który najadł się najbardziej (i najbardziej starał się ustrzelić bestię). Świeżo dodanym trybem jest też 'Hide and Seek', który przypomina nieco 'Infestation' z Aliens vs. Predator z 2010 roku. Spawnujemy się w grupie, wyposażeni jedynie w paralizatory, zaś w okolicy grasuje rekin. Zabawa polega na tym że musimy się chować przed drapieżnikiem jak najdłużej. Nie jest to jednak proste, bowiem każdy zabity gracz sam przeradza się w głodne zwierzę. Wygrywa naturalnie ten, kto najdłużej ostatnie sie na placu boju. Sami zatem przyznacie że z grą nie da się nudzić.

Jak na grę 'indie', z punktu graficznego i dźwiękowego, gra wypada fenomenalnie. Podwodna toń nigdy nie była piękniejsza lub mroczniejsza, w zależności od tego czy nasza przygoda dzieje się w okolicy rafy koralowej czy może w pobliżu zniszczonego tankowca, gdzie większość wody jest mętna. Prześwity z powierzchni uderzają w dno oceanu, kiedy my je penetrujemy w poszukiwaniu skarbów. Widać że w grze życie morskie tętni. Jakby tego było jednak mało, gra jest rewelacyjnie udźwiękowiona. Nie uświadczymy tu muzyki, poza krótkimi ambientami, zwiastującymi rozgrywającą się tragedię. Zamiast tego słychać tylko bulgot wody oraz zdławione krzyki przerażonych śmiałków, którzy giną rozrywani na strzępy.
Czy to oznacza że 'Depth' jest grą idealną? Niestety nie. Jeśli zaczniemy męczyć ten tytuł przez kilka dni z rzędu, może on nam się skutecznie przejeść. W końcu taktyki robią oklepane a wszystko sprowadza się do powtarzania tego samego, czyli trzymania się w kupie będąc nurkami lub do niespodziewanych ataków ze strony rekinów. Podczas gdy ta gra posiada SI jedne z najlepszych jakie widywałem w grach, tak niestety to jest taki tytuł z którego najwięcej czerpiemy w momencie, kiedy grami z przyjaciółmi. Trzy tryby gry to jednak wciąż za mało ale developerzy obiecują że będą nad grą pracować, by jak najbardziej uprzyjemnić rozgrywkę.
'Depth' to bardzo solidna gra, która ma naprawdę świetne widoki na przyszłość. Tytuł oferuje nieschematyczny rodzaj rozgrywki, gdzie z jednej strony będziemy się bać i uważać z każdym przepłyniętym metrem na zło czające się w mroku, zaś z drugiej szalony rollercoaster, gdzie jako drapieżnik będziemy pożerać kolejne, swoje ofiary. W obu przypadkach, rozgrywka jest niebywale ekscytująca. Jeśli jesteście zmęczeni schematycznymi multiplayerami, z zombie, żołnierzami czy kosmitami w tle, to wskakujcie - woda jest dziś akurat do pływania.

Screeny

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na grę.
Plusy:

+Zróżnicowanie rekinów
+Zróżnicowany aresnał
+Niesamowicie klimatyczna rozgrywka oparta na strachu i klaustrofobii
+Gra rekinem sprawia niebywałą frajdę
+Pięknie zaprojektowane mapy
+Dobrze wyglądający i dobrze udźwiękowiony tytuł (jak na Indie-game)
+Ciągłe poczucie zaszczucia

Minusy:

-Po kilkunastu sesjach ma prawo się znudzić
-Gra wciąz mało oferuje pod względem trybów
-Nie każdy chce w to grać

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -