Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:Afterfall: Insanity

AFTERFALL: INSANITY

Afterfall: Insanity

ocena:4
Producent:Inoxicate Studios
Wydawca:Nicolas Entertainment Group Lace Mamba Global
Gatunek:Action Horror
Tryb gry:Single
Autor recenzji:Bartosz Trędewicz
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Początkowo produkcja była zapowiadana jako inspiracja gry "Fallout". Później coś się jednak pozmieniało i twórcy postanowili stworzyć projekt, który będzie survival horrorem. Ciekawe skąd ta zmiana. Wygląda na to, że twórcy "Afterfall: Insanity" chyba sami nie wiedzieli do końca, co chcą zrobić.

Apokalipsa, bomby, ludzie mieszkający w schronach, które chronią ich przed napromieniowaniem i takie tam. Mniej więcej tak się przedstawia fabuła Afterfalla, która nie jest specjalnie porywająca, choć muszę przyznać, że końcówka jest niezła i dość zaskakująca. Z drugiej strony można ją przewidzieć, jeśli ktoś się mocno wczuje w historię i uruchomi swoje myślenie. Mnie się najwyraźniej nie chciało.
Nam przyjdzie się tutaj wcielić w rolę odgrywaną przez Michała Żebrowskiego, bo przecież mamy do czynienia z tytułem stworzonym przez polskie studio. Albert Tokaj jest psychiatrą, który szybko będzie musiał się przemienić w maszynę do zabijania. Zrobi to niczym Isaac Clarke będący inżynierem w "Dead Space". Porównanie nie jest tutaj wcale przypadkowe, bo Afterfall ewidentnie stara się być polską odpowiedzią na dany tytuł. Nie ma, co się jednak oszukiwać. Ta odpowiedź nie jest wcale genialną ripostą.

Bardzo szybko w scenariuszu dochodzi do naprawdę kuriozalnej sytuacji. Taki Isaac Clarke był praktycznie zmuszony do tego, co musiał robić, a na USG Ishimura nie znajdowali się panowie od czarnej roboty. W A:I wszystko jest inaczej. Trzeba zbadać dziwną i prawdopodobnie niebezpieczną sytuację nietypowego zachowania ludzi znajdujących się na niższych poziomach schronu o nazwie "Chwała". Albert schodzi tam z obstawą dwóch uzbrojonych żołnierzy, którzy zgrywają cwaniaków, a w bardzo sztuczny sposób szybko nas zostawiają. Psychiatra zostaje osamotniony i musi stawić czoło trudom całej akcji.

Postać Alberta wybitna raczej nie jest. Facet nawet nie okazuje empatii wobec umierającego człowieka, co wygląda dość nienaturalnie. Cut-scenki są wykonane w sposób tak tragiczny, jakby miały być tylko jakimś żartem, a animacja postaci chociażby podczas walk jest również bardzo słaba. Do tego walka wręcz jest niemiłosiernie drętwa i łatwa. Na szczęście przez większą część gry nie powinno brakować amunicji, więc nie jest ona koniecznością.
Irytować może fakt, że broń lubi sobie zniknąć. Tak po prostu. Raz miałem sytuację, że odłożyłem bodajże strzelbę, gdyż chciałem sprawdzić karabin (miejsce na broń jest ograniczone do dwóch palnych), a gdy chciałem ją podnieść...już jej nie było. Co innego, że po niektórych cut-scenkach możemy mieć w ręku zupełnie inną spluwę niż wcześniej. Takie niespodzianki.

Gra nie tylko nie stanowi żadnego wyzwania, ale jest po prostu banalnie łatwa. Grając na normalnym poziomie trudności zginąłem...podczas walki chyba ani razu. Niektórzy przeciwnicy padali po jednym strzale, więc co by było na easy? Prawdopodobnie sami by się zabijali, a my moglibyśmy kroczyć do przodu. Ale zdarza się również i tutaj, że bestie pomogą nam wybijając strzelających do nas strażników, po czym same ułatwią nam sprawę swoim niezbyt inteligentnym zachowaniem. Miałem sytuację, w której biegnący na mnie adwersarz nagle zatrzymał się i stojąc w miejscu czekał aż przeładuję broń. Kiedy już to zrobiłem, wciąż stał czekając na dokładnie wymierzonego headshota.

Przez całą grę nie poczułem ani razu ciarek na plecach, czy jakiegokolwiek objawu strachu. Tego tutaj nie ma w ogóle. W grze istnieje system FearLock, który w stresujących sytuacjach działa na naszego bohatera. Niestety tylko na niego.
Misje do wykonania są całkiem standardowe. Przywróć zasilanie, pobaw się z reaktorami i takie tam. Wszystko to, z czym musi się zmierzyć każdy psychiatra wybierając właśnie taki zawód. Przy okazji oczywiście należy rozprawić się grupką nieprzyjemnie nastawionych szaleńców, czy jeszcze czymś innym. W sumie nic dziwnego, że nasz protagonista się boi (świadczy o tym poziom wskaźnika FearLock), choć jego zawód powinien chyba nieco bardziej wymuszać na nim radzenie sobie ze stresem. No tak. Tylko, który psychiatra zostaje zostawiony na pastwę losu i w pojedynkę musi walczyć przeciwko potworom? Dobrze, że Albert umie posługiwać się bronią.

Liczba wad, które posiada gra od Intoxicate mogłaby wskazywać, że "Afterfall: Insanity" jest grą wprost tragiczną. A jednak tak nie jest. Daleko jej do dobrego, godnego polecenia produktu, to na pewno. Mimo wszystko te liczne wady nie odrzuciły mnie od rozgrywki, która chociaż jakaś wyjątkowo bogata i urozmaicona nie jest, to przynajmniej mnie nie znudziła. Grało się całkiem przyjemnie...

Przynajmniej do czasu. W drugiej połowie gra zamienia się w bezmyślną rzeźnię pozbawioną jakiegokolwiek klimatu. A klimat na początku jest całkiem przyjemny, choć jak mówiłem w napięciu raczej nie trzyma. Dobrze wypadają też zagadki i minigierki, jak choćby odblokowywanie drzwi. Dlatego mimo wielu wad w "Afterfall: Insanity" nie grało mi się wcale tragicznie. Inaczej jest po wyjściu ze schronu.

Nie jest to dobra gra, ani nawet niezła. Nie jest to nawet średni horror i raczej nieudany klon "Dead Space'a". Przez pierwszą połowę potrafiłem jednak przymknąć oko na wszelkie wady i nie było wcale tak tragicznie, ale potem klimat siadł i nie pozostało po tym tytule zbyt wiele dobrego.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na grę.
Plusy:

- całkiem przyjemny klimat…przynajmniej do czasu wyjścia ze schronu - mimo wszystko grało się całkiem znośnie…przynajmniej do czasu wyjścia ze schronu - niezłe zakończenie

Minusy:

- nieudany klon Dead Space’a - fatalne cut-scenki - walka wręcz - od połowy gry zaczyna bardzo męczyć - irytujące błędy - banalnie łatwa - brak jakiegokolwiek stresu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -