Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:Resident Evil 4

RESIDENT EVIL 4 (PS2)

Resident Evil 4

ocena:7
Producent:CAPCOM
Wydawca:Capcom
Gatunek:Action Horror
Tryb gry:Single
Autor recenzji:Bartosz Trędewicz
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Na temat tej gry powiedzieć można bardzo wiele. O tym jak była, czy jest ważna, nie ma nawet co dyskutować. Wersja na Playstation 2 do dzisiaj ma średnią ocen na metacriticu równą 96 punktów, co jest wyczynem wręcz wybitnym. Piętno odbite na takich markach, jak chociażby "Dead Space" czy "The Evil Within" widoczne jest gołym okiem. Rewolucja jaką zaserwował Capcom swojej zombiaczej serii czwartą jej odsłoną była ogromna i odebrana przez krytykę niezwykle pozytywnie. Tylko, że ten medal ma jednak dwie strony.

I właśnie problem polega na tym, że niektórzy nigdy nie wybaczyli i być może już nawet nie wybaczą (chociaż po premierze siódmej części może jednak) Capcomowi tego, co z serią RE się stało. "Resident Evil 4" to tytuł, który mimo świetnych ocen, nie wszystkich chyba do końca zachwycił. Ta gra nawet nie przypomina poprzednich części. Kontrast, który zaszedł między Nemesisem, a czwórką jest gigantyczny i dla fanów starego Residenta musiał być niemałym szokiem. Inne jest tutaj wszystko. Od kamery, przez klimat i rozgrywkę, po przeciwników, którzy już nie są standardowymi nieumarłymi. Zarażeni o nazwie Ganados nie są także mieszkańcami Raccoon City, a nawet Stanów Zjednoczonej Ameryki - udajemy się tutaj bowiem aż na kontynent Europejski, by zwiedzić pewną hiszpańską wioskę. Wymieniać by można dość długo, a podobieństw jak na lekarstwo. Nie można wciąż jednak strzelać jednocześnie się poruszając. To akurat mogli zmienić...
No i wraca Leon S. Kennedy, który fanom serii znany był najpierw z dwójki. Jego wygląd jest bardzo podobny, choć widać, że nasz protagonista o kilka lat się postarzał (od wydarzeń w Raccoon City minęło 6 lat), ale jego fryzurce nic nie można zarzucić. Mundur policyjny został zamieniony na mniej oficjalny ponieważ Leon jest teraz tajnym agentem pracującym dla rządu USA. W RE4 wyrusza do Hiszpanii, aby odnaleźć uprowadzoną córkę prezydenta. Trzeba przyznać, że chłopak zrobił niebywałą karierę w bardzo krótkim czasie.
"Resident Evil 4" zostało uznane za rewelacyjną grę, ale na pewno można jej coś zarzucić. Oczywiście chodzi o fakt, że jako horror nie wypada najlepiej, a przecież Resident Evil to jedna z najważniejszych marek grozy w grach. Trudno jej jednak odmówić klimatu. Wioska, w której znajdziemy się na początku wydaje się być miejscem opustoszałym i wypranym z ludzkości. Do końca tak oczywiście nie jest, bo na ślady życia szybko natrafimy, lecz nie będą to przyjaźnie nastawieni wieśniacy, a ludzie z widłami i łopatami, którym nasza obecność ewidentnie jest nie na rękę. Podsumowując, muszę stwierdzić, że tak niechciany jak w tej wiosce, nie czułem się niemal w żadnej innej grze. Atmosfera zaszczucia i samotności jest więc naprawdę spora, ale z odczuwaniem strachu ma to niewiele wspólnego.
Ale w sumie nie można też się tak bardzo czepiać o to, że gra nie jest straszna, bo nie każdy dobry horror wypada pod tym względem specjalnie dużo lepiej. A graczowi może się za to spodobać multum innych rzeczy. Chociażby genialny na tamten czas grafika, walka z inteligentniejszymi przeciwnikami, czy możliwość kupna broni i ulepszania jej u pewnego sklepikarza ("Stranger, stranger...now that's a weapon"), który w obliczu wielkiej tragedii, jaką niewątpliwie jest porwanie córki prezydenta Stanów Zjednoczonych, próbuje na nas zarobić. Jak ktoś jest fanem QTE to w czwartym Residencie również ich uświadczy, i to nawet podczas cut-scenek, więc trzeba być czujnym. Ale problem polega na tym, że od tej części seria RE zaczęła już iść w kierunku kompletnie odległym od jej pierwotnego gatunku. O ile czwórka ma w sobie naprawdę sporo klimatu, to w kolejnych odsłonach zdecydowanie zaczął on zanikać. Tutaj mamy wciąż do czynienia z action horrorem, ale Capcom zdecydował się na rewolucję, która będzie początkiem czegoś zupełnie nowego. Od piątki to raczej ACTION horror z atmosferą Indiany Jonesa. Na szczęście w najnowszym RE7 seria wraca jako prawdziwy horror.

Osobiście doceniam "Resident Evil 4" i staram się nie patrzeć na ten tytuł przez pryzmat kolejnych odsłon serii. Po prostu wolę jednak pierwsze trzy części, a z samych action horrorów również znalazłbym kilka, przy których bawiłem się lepiej. Mimo wszystko to dobra rzecz i wypada ją znać.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na grę.
Plusy:

- klimat totalnego zaszczucia - genialna grafika - dużo nowości - bogaty gameplay - wpływ na gatunek - wielka rewolucja serii…

Minusy:

- która nie każdemu się może spodobać - mniej horroru niż w pierwszej trylogii

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -