Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



OkoLica Strachu 3
00:07, 27.10.2016 | Shadock
Stare powiedzenie mówi, że do trzech razy sztuka, ale ja wolę teorię, że o klasie artysty świadczy jego trzecie dzieło i nie dotyczy to tylko kompleksu trzeciej płyty zespołów muzycznych. Wychodzę z założenia, że pierwsza książka/płyta/numer magazynu to zazwyczaj wypadkowa rozmaitych pomysłów. Druga to próba zmierzenia się z oczekiwaniami pozyskanych na początku fanów/czytelników. Dopiero trzecia ukazuje w pełni świadomego twórcę, który wyciągnął wnioski z dotychczasowych dokonań i konsekwentnie realizuje swoje dalsze cele. I to właśnie doskonale widać w najnowszym numerze OkoLicy Strachu.

Przede wszystkim ową konsekwencję widać w okładce – od pierwszego numeru naczelny Sebastian Sokołowski mierzył wysoko i z numeru na numer podnosi poprzeczkę. Skoro tym razem dotarł Chrisa Marsa, strach pomyśleć, czyje dzieło ozdobi kolejną odsłonę pisma. Zapraszam do zapoznania się z pracami tego niezwykłego arytsty na stronie: www.chrismarspublishing.com.

Okładka, format, jakość wydania nie zmieniają się od początku, co nie dziwi, bo po co zmieniać coś, co jest bardzo dobre. Najważniejsza pozostaje więc zawartość. Zwyczajowo zbywam milczeniem kolejne opowiadania pojawiające się w polskiej prasie, nie komentowałem też wcześniejszych tekstów literackich zamieszczonych w poprzednich OkoLicach strachu. Wyjątku tym razem robić również nie zamierzam, choć warto wspomnieć, że znów mamy tu do czynienia z bardzo dużą różnorodnością (od kryminałów po opowieści grozy) i równomiernym do nich wysokim poziomem. Co nie dziwi, gdy wspomnimy tylko nazwiska autorów: Joanna Łańcucka, Aleksandra Zielińska, Karol Zdechlik, Juliusz Wojciechowicz i Iwona Mejza. O Aleisterze Crowley'u w tłumaczeniu Krzysztofa Azarewicza nie nie trzeba nawet wspominać, to dowód, jak wysoko mierzy (i trafia!) kierowany przez Sokołowskiego magazyn. Ominięte przeze mnie nazwiska Artura Urbanowicza i Krzysztofa Wrońskiego również nie przynoszą ujmy, do tej pory nieznani mi autorzy zwracają uwagę intrygującymi tekstami nie ustępującymi innym z numeru.

Jak zwykle jednak najważniejszą część stanowi publicystyka i poprzedzający ją wywiad. Tym razem na spytki wzięto Magdalenę Kamińską, autorkę znakomitej książki „Upiór w kamerze. Zarys kulturowej historii kina grozy”. Niebanalna rozmowa, pełna interesujących wątków i tropów zadowoli nie tylko tych, którzy już poznali tę wyborną książkę. Główne danie w postaci artykułów publicystycznych to ponownie jakość najwyższej klasy. Znakomite artykuły Agnieszki Brodzik, Mikołaja Kołyszko czy cykliczne teksty Kazimierza Kyrcza Jr i Piotra Borowca (który z całym szacunkiem okazuje się dla mnie stokroć lepszym publicystą niż pisarzem – jego „Transylwania nad Tamizą” to jedna z ozdób numeru”), jak zwykle nad wyraz rzetelna i imponująca wiedzą Ksenia Olkusz, która tym razem wzięła na cel „Wędrówki potworów” i Olga Kowalska z intrygującym artykułem o kanibaliźmie. Mam nadzieję, że jest jedynie wstęp do cyklu tego typu tekstów, bowiem zapoczątkowany tutaj temat został, że tak powiem, nomen omen, ledwie liźnięty. Na deser zaś czekają nas rozważania Mariusza Wojteczka na temat słowiańskiej grozy. Pozwolę sobie nie zgodzić się z istnieniem, a tym bardziej przypisywaniem zapoczątkowania mody na słowiańskie wierzenia Stefanowi Dardzie, szczególnie w kontekście pominiętej w artykule Joanny Łańcuckiej. Trudno jednak, żebym zgadzał się z każdym zawartym w magazynie słowem.

Krótko mówiąc – OkoLica Strachu nr 3 to nie tylko dowód na to, że pozycja najlepszego czasopisma o literaturze grozy w Polsce jest już zajęta i Sokołowski z ekipą pewnie dzierżą kaganek oświaty udowadniający, że jednak jest w tym kraju sprawna, zwarta, utalentowana i inteligentna scena grozy. Horroryści kraju – łączcie się przy nich.


komentarze[0]   [Wróć do spisu news'ów]

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -