Top

Dział opowiadań powstał niedawno - jako odpowiedź na prośby uzytkowników serwisu. Mamy nadzieję, że spełni on Wasze oczekiwania. Publikowane tu teksty zamieszczamy w formie w jakiej otrzymujemy je od autorów, nie prowadzimy korekty tych tekstów - wszelkie zastrzeżenia co do ewentualnych błędów prosimy kierować do autorów opowiadań.

Najnowsze opowiadania:

Hej, Psst
Rafał Pietrzyk
01-07-2008

W Katowicach lało jaz z cebra kiedy Antoni przekroczył bramę zakładu pracy. Podbił kartę. Niedobrze. Była za dziesięć szósta, dwadzieścia minut później niż być powinno. Cholerny świat, cholerna baba i cholerne życie, pieklił się w duchu, idąc ku pomieszczeniom roboczym. - Panie Fistaszak pozwólcie no tu na moment. – Zawołał za nim ktoś, głosem jakim zazwyczaj posługują się przełożeni. No kruca fiks, a ten pierun już jest? Szlak by to trafił, zaklął w duchu Antoni i odwrócił się, próbując jednocześnie przybrać miły wyraz twarzy. - Dzień dobry panie dyrektorze. – zawołał – Pogoda pieska, nie? Jakby nam aniołowie nad gieksą lamentować zaczęli. ...

czytaj całe opowiadanie
Fałszywy Prorok
Michał Galczak
01-07-2008

Na najdalszej gałęzi świata przysiadła wrona. - Kra, kraa! - Zawołała zgrzytliwym głosem. - Niezła to była zadyma, kraaa! Ptaszysko przekrzywiło łeb i spojrzało na trupa rozciągniętego pod drzewem w rozpaczliwej pozie. Tylko on jeden dotarł tak daleko. Jako jedyny dotknął Ostatniego Drzewa. Pozostałe ciała leżały rozrzucone dookoła, zastygłe w przeraźliwym cierpieniu konania, tworząc makabryczny kobierzec przykrywający ziemię. - Kraaa! Mówiłam, że nie uda ci się uciec przed Jego gniewem! Kraaa! - Zatrzepotała rozłożystymi skrzydłami. - Nikomu się nie udaaaaa! Jedyne drzewo na świecie zatrzęsło się, poruszone silnym podmuchem wiatru. Nieboszczyk drgnął i przewrócił się na bok. Spod kołnierza jego koszuli wypełzła gromada ...

czytaj całe opowiadanie
Portret
Krzysztof T. Dąbrowski
20-06-2008

1. Nim Jesień, bezlitosna królowa śmierci okrywająca ziemię trupią tkanką uschłych liści - bajecznie kolorowych, lecz martwych - przyjmie lodowaty pocałunek Zimy, będzie niepodzielnie panować przez trzy długie miesiące. Łysiejące drzewa chłoszcze okrutnie zimnymi podmuchami wiatru. Niebo zasnuwa ołowianymi chmurami. Lodowatym deszczem zmusza Jonathana by wstał. Zimne krople kapią na pooraną głębokimi zmarszczkami twarz.

czytaj całe opowiadanie
Koniec przemocy
Jakub Zieliński
20-06-2008

„Przemoc rodzi przemoc, która rodzi kolejną przemoc. Nie możemy żyć w zgodzie i pokoju, gdyż Ziemia jest za mała dla nas wszystkich. Cierpimy z powodu wszechdoskwierającego braku przestrzeni życiowej, niezbędnej dla każdego bez względu na wiek, płeć czy kolor skóry. Z każdymi kolejnymi narodzinami, coraz silniej musimy się tłoczyć, niczym szczury w metalowej klatce. A gdy jest ich za dużo, to naturalną koleją rzeczy zaczynają walczyć ze sobą. Nie próbując nawet wyrwać się z tego więzienia.”

czytaj całe opowiadanie
Ofiara wypadku
Rafał Kuleta
10-06-2008

Po obiedzie siedziałem na ławce przed domem i kąpałem twarz pod prysznicem letnich promieni słonecznych. Rozluźniłem się i zamknąłem oczy, oddychając głęboko w miarę czystym, wiejskim powietrzem. Delektowałem się zapachem maciejki, leniwie unoszącym się w powietrzu. Wreszcie doczekałem się zasłużonego wypoczynku na wsi po pięciu latach ciężkich studiów. Cisza i spokój. Żadnej nerwówki związanej z zaliczeniami czy egzaminami. Sielanka. Nawet o pracę nie musiałem się martwić; miałem już wszystko zaklepane: od września zacznę pracować jako nauczyciel biologii w miejscowej podstawówce. Ale to dopiero za trzy miesiące, więc teraz mogłem się rozkoszować ciszą, słońcem i nieziemskim, błogim spokojem. Poczułem czyjś ...

czytaj całe opowiadanie
Było sobie życie
Krzysztof T. Dąbrowski
10-06-2006

Stasiek otworzył oczy. Ujrzał pożółkły z brudu, sufit rozświetlony mdłym światłem żarówki. Nie czuł bólu. Nie dręczyły deliryczne widziadła. Nawet kac odpuścił; czuł się wyśmienicie, jak nowo narodzony. Jedyną drażniącą rzeczą było szlochanie Baśki, jego żony. - Babo co ci odwala? Nie dajesz człowiekowi pospać! Lament nie ustawał. Nie no ta kobita mnie do szewskiej pasji doprowadza - pomyślał. Zerknął w jej stronę. Zalana łzami pulchna blondynka w średnim wieku ściskała i potrząsała jego rękę. - No jasny gwint, powariowałaś czy co? Przestańże beczeć wreszcie! Postanowił wyszarpnąć dłoń i przemówić babie do rozsądku, lecz o dziwo jego ręka... odkleiła się od ...

czytaj całe opowiadanie

Nawiążemy współpracę z autorami opowiadań grozy (nieważne czy to jesteś debiutantem w tej dziedzinie, czy też już doświadczonym pisarzem). Nie trzymaj swych prac w szufladzie! Wszystkie oryginalne i ciekawe prace opublikujemy na stronie. Opowiadania proszę słać na adres shadock22@wp.pl

Shadock

.:Horror Online poleca:.

Ojcze Nasz

- ...In nomine Patri, et Fili, et Spiritus Sancti... Szept urwał się, kobieta opadła na kolana, zamknęła oczy. Jej pierś unosiła się spokojnym rytmem oddechu, zaciśnięte, związane w nadgarstkach dłonie wciąż kurczowo trzymały drewniany krzyż. Mężczyzna umoczył kciuk w wodzie święconej, sięgnął ku niej, dotknął czoła malując wilgotną, pionową kreskę. - ...Amen. - powiedział, przekreślając czoło. Wrzask szarpnął jego nerwami. Poderwał się patrząc jak ona wygina ciało w łuk, niemożliwy, nierealny, bolesny w swej nierzeczywistości.

Justyna Karska

Krzyże

Noc. Dookoła panuje złowroga cisza. W powietrzu unosi się dziwny, mdlący zapach. Wykrzywiam twarz w odruchu obrzydzenia. Moim ciałem wstrząsa fala dreszczy. Do gardła podchodzi mi cały posiłek, jaki zjadłem dwie, może trzy godziny temu. To miejsce napawa mnie przerażeniem. Chcę uciec stąd jak najdalej, ale jednocześnie czuję dziwne podekscytowanie takie, jakie towarzyszy bohaterom horrorów, którzy pchani zwykłą ludzką ciekawością, nieświadomie zmierzają wprost w łapska krwiożerczej bestii.

Oskar Jach

Horror Online 2007 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

Yerba - VAT faktura