Zaloguj się (dla użytkowników forum)
strona 1 z 11 >>
KRZYK PIERWOTNY
Jakub Zieliński
10-09-2009
Tam dopiero będzie zabawa
Radosław Tomala
20-09-2009
75092902599
Ireneusz Gajek
10-05-2008
A man standing outside the door
Joanna Piwowar
30-07-2009
Aaa absolwent szuka pracy
Michał Galczak
10-09-2007
Akumu
Łukasz Radecki
01-08-2007
Alkohol zabija
Rafał Znamirowski
05-03-2007
Altajska Księżniczka
Wojciech Grzelak
21-01-2008
Angel of Death
Anna Słowik
10-05-2008
Anioł
Rafał Znamirowski
18-02-2007
Aniołek
Karolina Górska
20-03-2008
Atak umrzyka
Marek Kausner
10-04-2009
AZYL
Michał Jadczak
09-04-2010
Babcine opowieści
Marcin Rakowski
22-07-2007
Ballada o Autostopowiczu
Kamil Skolimowski
08-01-2007
Baśń Niepokorna
Piotr Chlebowicz
25-02-2007
Beatrix - czyli prostytutka z Los Santos
Joanna Urbaniak
29-11-2005
Behold the Bastard Son
Jakub Remiszewski
05-01-2006
Będę Twoim Bogiem
Magda Manuszak
31-12-2006
BIAŁE SZALEŃSTWO
Wojciech Grzelak
29-01-2010
Bierzmy sprawy w swoje ręce
Michał Galczak
30-06-2007
Blizna
Krzysztof Gonerski
30-04-2007
Bobreckie Samhain
Dariusz Łowczynowski
14-11-2005
Bolesne wspomnienia
Kamil Trzeciak
21-12-2005
Było sobie życie
Krzysztof T. Dąbrowski
10-06-2006
Caribe
Jakub Zieliński
31-10-2008
CICHA NOC
Kamil Mania
10-07-2009
Ciemna strona człowieczeństwa: Bestia
Tomasz Hikman
Rafał Niemczyk
14-11-2005
Cień
Michał Galczak
02-04-2006
Cierpienie Żłobi Duszę
Michał Talaśka
11-05-2007
strona 1 z 11 >>
.:Horror Online poleca:.
Śmiertelne Zmęczenie
Obudziłem się o poranku, kolejnego pustego dnia. W zasadzie nawet dobrze nie wiem, po co. Będę miał kilkanaście godzin, aby odkryć to jeszcze przed zmierzchem. Położę się spać wiedząc, jaki był cel mojej dzisiejszej egzystencji… albo nadal będę po prostu rozproszony i sfrustrowany. Stawiam na tę drugą opcję. Moje imię… tak naprawdę, nie ma ono najmniejszego znaczenia. Ludzie nadają imiona swym dzieciom, aby uchronić je przed losem tysięcy powielonych kurczaków, tłoczących się w ciasnocie kurzej fermy. Później jednak posuwają się o kilka kroków za daleko, usiłując wmówić sobie i innym znaczenie cech charakteru czy temperamentu, przypisane do danego imienia. Imię to tylko imię. Artefakt kodu cyfrowego. Nazwy handlowej produktu. Ale nie genom, w którym znajdują się ludzkie emocje. Piję kawę. Nie spieszę się nigdzie. Mogę do woli delektować się jej ciepłem, aromatem, czernią koloru… A raczej: mógłbym, gdybym potrafił.Jakub Zieliński
Jawor
- Babciu? – rozpoczął rozmowę Korfanty. – Jesteśmy już na miejscu. Zaraz wychodzimy w góry... Nie, nie, na Bazaltową... acha... nie, nie babciu, wszystko już zaplanowaliśmy... trzeciego sierpnia będziemy w Jaworze... tak, tak mamy śpiwory... wiem, że pogoda bywa tu zmienna... w czwartek... tak, pamiętam, umówiliśmy się ze zespołem na 18-tą... Szenek… znaczy Radek, na pewno będzie... babciu, przecież to jego praca magisterska – zirytowany westchnął i wymownie spojrzał na stojącego obok Szenka. – Nie, nie mam komórki... skąd? Z budki, przy spożywczym... babciu, przepraszam, zaraz mi się skończą impulsy – skłamał. - Tak, w czwartek, na obiedzie... całuję, do zobaczenia - odłożył słuchawkę. - Przypomnij mi proszę, dlaczego się w to wplątałem? – zapytał, udając rozgniewanego. - Bo dobry z ciebie skurwenson? – zaśmiał się Szenek. – I pomagasz przyjacielowi w potrzebie? - Swoją drogą... – wtrącił się Młody - trzeci uczestnik wyprawy. – To chyba tylko tobie tuż przed końcem czwartego roku mógł umrzeć promotor. Było takiego dziadka brać? - Ech, weź ty mnie nie wkurzaj – westchnął Szenek. - Dostałem zastępczego promotora z łapanki. Nikt nie chciał u niego pisać, stary paradygmat – wąskie horyzonty, wiesz jak jest. Jak na złość, facet zajmuje się folklorem muzycznym i kazał mi napisać monografię zespołu ludowego. Dobrze, że przypomniałem sobie o babci Korfantego. - Monografia etnograficzna zespołu... hehehe... Jaworzanki – rechotał Korfanty. – Stary, ty nawet nie wiesz jak się podjarała moja babka. Przecież ona już ma zamówienia... hahaha... od całego zespołu i ...hehehe... róży różańcowej na tę książkę o Jaworzankach – zanosił się śmiechem. - Na pewno nie będę wydawał swojej magisterki – obruszył się Szenek. - Pluję na takich, co sami sobie za druk płacą.Dariusz Łowczynowski
Horror Online 2007 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody
twórców strony ZABRONIONE!!!
