Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Ilość opowiadań: 22

Tajemnica starego parku
Kamil Bęben
30-09-2015

Tam, Gdzie Gasną Gwiazdy
Krzysztof T. Dąbrowski
30-12-2007

Tato zabierz bobra...
Kamil Kwiatkowski
06-11-2010

Tatuaż
Krzysztof Kucharczyk
08-04-2015

Tatuś i Mamusia
Maciej Nowotny
10-04-2006

Tekst czasowo niedostępny
Dariusz Łowczynowski
15-04-2007

Temperatura
Sandra Gatt Osińska
10-10-2013

Teraz
Filip Bobryk
10-08-2009

Test odwagi
Dawid Witek
10-09-2013

Tnij!
Rafał Pietrzyk
10-08-2008

TO ROBOTA DLA CIEBIE
Wojciech Grzelak
26-02-2010

To dla Ciebie Jimmy!
Ernest Fałkowski
27-08-2010

TO JEST HALLOWEEN, BRACHU
Artur Kuchta
06-03-2013

Tradycjonalistka
Jagoda Skowrońska
14-02-2008

Traktat o abandonacji zamkniętych przestrzeni
Bruno Janiszewski
12-12-2013

Tropem Jednorożca
Dariusz Łowczynowski
30-06-2007

TRUDNY POGRZEB
Dariusz Kick
10-02-2012

Trup albo koszmarny ciężar śmierci
Jarosław Misiak
10-09-2014

Truposz
Tomek Chromik
30-03-2014

Trzy Święte
Agnieszka Budzicz
30-09-2007

Tunel
Cezary Namirski
10-10-2007

TWARZE MIASTA
Michał Słowik
13-12-2012

.:Horror Online poleca:.

Wzgórze H 224

Żołnierze leżeli na wznak, gapiąc się do znudzenia na słoniowate chmury. Znali ten skrawek nieba na pamięć i chociaż nigdy nie udało im się dostrzec Najważniejszego Generała, to w każdej chwili potrafili odgadnąć, w jakim jest humorze. Dzisiaj musiał być zły i nadąsany, dlatego pancerne słonie przetaczały się powoli ponad ich głowami. Taka bezkrwawa demonstracja siły. - Będzie burza – powiedział ktoś bez sensu. Pozostali milczeli. Dziewięciu ludzi uciekało od siebie wzrokiem, odgradzało się barierą ciszy, którą rozbić mógł jedynie rozkaz. Było ich dziewięciu, a jeszcze niedawno oddział liczył ponad sto osób. Ci, którzy zginęli, wciąż dzielili wzgórze H 224 z garstką ocalałych. Różnica między żywymi a umarłymi zacierała się tutaj szybko i osiągnięcie końcowego wyrównania bilansu wydawało się kwestią najbliższych dni…

Jarosław Misiak

Karne odsetki

– Co to ma znaczyć? Gdzie jestem? Może to halucynacje? – schludnego 50 – latka otaczała bajkowa aura. Słońce. Rozłożyste palmy. Lekka bryza znad morza i żar tropiku. W momencie poczuł się słabo. Opadł z sił. Obraz zaczął się zacierać. Wszystko zostało powłóczone nieprzepastną mgłą. Traci przytomność. Mgła przerzedza się. Inne miejsce, nie przypominające poprzedniego – ziemia zmieszana ze ściekami. Coś na kształt ciemnoszarego stepu, poprzecinanego bagienną mazią. Gdzieniegdzie leżą porozrzucane fragmenty rozmaitych przedmiotów, kawałki krzeseł, mebli, narzędzi.

Krystian Kochanowski
Mateusz Lewartowski

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -