Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Krótkie sprawozdanie z Pierwszego Warszawskiego Zombie Walk

Skaraś

Zombie Walk to happening organizowany już w wielu miastach na całym świecie, między innymi w Toronto, Porto Alegre, Nowy Jork. Tak jak wszędzie indziej tak i w Warszawie nie była ona organizowana przez żadne stowarzyszenie, czy organizacje, a przez grupę ludzi chcących zrobić coś śmiesznego, ciekawego na dużą skalę, co pozwoliłoby oderwać się społeczeństwu od monotonnej szarości życia. Cała akcja została nakręcona w Polsce przez internet przez pomysłodawcę o pseudonimie Poliż_Sajko i grupkę zapaleńców reklamujących happening na wszelkie możliwe sposoby - reklamy na forach internetowych, gronach, przez plakaty, vlepki, czy pocztę pantoflową.


Przejdźmy jednak do sedna. Akcja odbyła się 23 czerwca 2007 roku. Ustawka miała odbyć się o godzinie 16.40, lecz mając już pewne doświadczenie z charakteryzacją postanowiłem przybyć na ustalone miejsce spotkania (park koło Pałacu Kultury i Nauki) 40 minut wcześniej. Jak się okazało czekało już tam mała grupka ludzi (żołnierze i kilka osób z kręgów psychobillowo-punkowych).W przeciągu kilkunastu minut nasza grupka zaczęła się mocno rozrastać. Przybywali różni ludzie w różnym wieku od razu przystępując do charakteryzacji. W godzinie wymarszu, czyli dokładnie o godzinie 17stej było nas około 150 osób, może trochę więcej. Większą część stanowili ludzie między 20, a 30 rokiem, życia. Sporo było również młodzieży w wieku gimnazjalnym. Naprawdę miło zaskoczył mnie poziom charakteryzacji i pomysły na kostiumy żywych trupów. Wszyscy pooblewani sztuczną krwią, ranami i bliznami o trupiobladych twarzach i różnych rekwizytach. Na uwagę zasługują ludzie odtwarzający żołnierzy (w tym żołnierz zombie) wyposażeni w repliki karabinów M-16, policjant chodzący z kością udową w ręku, kilkoro panów i panien młodych z różnymi akcesoriami typu uschnięte kwiaty, martwe noworodki, czy misie z oberżniętymi głowami - widok był naprawdę ciekawy. Niestety przybyło również sporo osób nieprzygotowanych do akcji, którym za charakteryzacje posłużyła jedynie czerwona farba - na szczęście nie była to przeważająca grupa.

O godzinie 17 ruszyliśmy, by podbić miasto. Wokół żywych trupów snuł się prawdziwy oddział ludzi z aparatami. Nie psuło to jednak efektu, a przynajmniej cała akcja została dobrze zarejestrowana. Trasa prowadziła najpierw pod metrem centrum i podziemiami. Szliśmy w zwartej grupie wyjąc, zawodząc i powłócząc nogami, co robiło przy takiej ilości zombie niesamowity efekt. Reakcje ludzi w większości były pozytywne, cieszyli się, byli zainteresowani, bili brawo, niektórzy (głównie płeć piękna) zniesmaczona była tym obrzydliwym widokiem, a kilkoro nadpobudliwych osobników uznało Zombie Walk za bzdurę i stratę czasu, czego nie omieszkało okazać wulgarnymi okrzykami - takich przypadków było na szczęście garstka. Pierwsza ciekawsza akcja miała miejsce pod sklepem H&M, gdzie niczym w filmie "Dawn of the Dead" grupa trupów przykleiła się do szyb bijąc o nie rękoma i wyjąc "Braaaains!" do zszokowanych kasjerek i pań dokonujących zakupów. Drugie ciekawe wydarzenie (wcześniej zaplanowane na stronie zombie walku) wydarzyło się tuż po wkroczeniu na ulicę Chmielną. Z tłumu zombie na przód wysforowali się żołnierze i z karabinów zaczęli ostrzeliwać chodzącą śmierć, po czym zostali dopadnięci przez wciąż napływające fale "zombiewalkowiczów. Następnie na tej samej ulicy odbyła się spontaniczna akcja "kontener", gdy jeden z fotografów wszedł na kontener wypełniony śmieciami i gruzem, by z góry sfotografować całe zajście. Nie musiał długo czekać, by sfora zombie otoczyła śmietnik ze wszystkich stron i próbowała go dopaść swymi brudnymi pazurami i prowizoryczną bronią. Dalej trasa prowadziła Nowym Światem, Świętokrzyską, gdzie tłumy zwłok zaatakowały autobus i z powrotem pod domami centrum, by ostatecznie zakończyć się w miejscu początkowym pod Pałacem Kultury. Po około godzinie zebraliśmy się w miejscu, gdzie dokonywaliśmy transformacji w zombie, by wymienić się spostrzeżeniami i zrobić kilka grupowych zdjęć.

Frekwencja jaka była na Zombie Walku przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Tego tłumu rozkładających się ciał nie sposób było nie zauważyć. Happening z pewnością podobał się wszystkim uczestnikom, a także znaczącej większości "publiki". Była to akcja, którą warto było przeprowadzić i chodzą słuchy o organizacji Drugiego Warszawskiego Zombie Walk. Czy dojdzie jednak do niego tego nikt nie może być pewien. Poniżej zamieszczam ranking top 11 zombie, które brały udział w tej paradzie śmierci.

1. Shaun of the Dead



Bezapelacyjnie najlepiej wyglądający zombie. Mimo praktycznie braku charakteryzacji (jedynie odrobina białego podkładu i krwi na twarzy) prezentował się rewelacyjnie. Osobnik strzelał takie maski i poruszał się w taki sposób, że wyglądał jak żywcem wyjęty z takiej produkcji jak "Shaun of the Dead". Moja rada: zgłoś się do Romero, gdy będzie kręcił następny film.

2. Grupa żołnierzy




Bardzo ciekawy dodatek, który nadał marszowi kolorytu. Pomimo, że jedynie jeden żołnierz miał charakteryzacje to ich udział wniósł bardzo wiele do Zombie Walku. Gratuluje inicjatywy!

3. Moja skromna osoba




No cóż, brak wrodzonej skromności, ponad miesięczne przygotowania do akcji i dokładne zapoznanie się z poruszaniem się i mimiką żywych trupów pozwoliły umieścić mi moją osobę na trzecim miejscu. Dodatkowo mały rekwizyt w postaci wylewających się bebechów i zakrwawiony sierp oraz ogólny make up pozwoliły uzyskać wygląd najbardziej zbliżony do zombie z nowszych horrorów typu "28 Days Later", czy "Land of the Dead".

4. Panna i Pan Młody




Pan pomysłodawca i organizator wraz z małżonką. W niewielkim tłumie zombie małżeństw wyróżniali się bardzo ciekawym kolorem podkładu, co przywodziło na myśl najbardziej "Corpse Bride" Tima Bartona.

5. Robotnik





Bardzo fajnie, że ktoś się przebrał za zombie-przedstawiciela zawodu, w tym przypadku robotnika. Ubrany w robotniczy drelich, przekrzywiony kask i z urwaną ręką, a także całkiem wiarygodnym sposobem poruszania plasuje się na miejscu 5.

6. Policjant





Tak jak wyżej. Pan policjant niesamowicie wyróżniał się pośród całej hałastry żywych trupów. Bardzo miły akcent dodający kolorytu całemu przedsięwzięciu.

7. Tytus





Ten osobnik pomimo dość ubogiej charakteryzacji wyglądał imponująco. Blada twarz, cienie pod oczami i strugi zaschniętej krwi wylewające się z ust, a do tego naturalny kształt twarzy sprawiły, że był jednym z ciekawiej wyglądających trupów. Czy tylko mi przypomina odrobinę kapitana Spauldinga?

8. Lekarz





Tak samo jak w przypadku robotnika i policjanta. Miły akcent, a na dodatek ciekawa charakteryzacja twarzy i lekarskie rekwizyty.

9. Mumia






W gruncie rzeczy również żywy trup tylko trochę innego rodzaju. W każdym bądź razie musieli się nieźle namęczyć owijając się bandażem od stóp do głów.

10. Zenek od pomidorowej





Ten człowiek mnie rozłożył na łopatki i jest do doskonały przykład pozytywnej spontaniczności. Gdy się charakteryzowaliśmy pod pałacem i ten pan zobaczył co się dzieje szybko skoczył do sklepu po pomidorówkę, wysmarował się i przebył z nami cała trasę. Gratuluje takiego spontanu!

11. Mim





Z pewnością człowiek o najbardziej bladym kolorze skóry. Jego czarne odzienie i włosy doskonale kontrastowały z białością karnacji. Pomimo, że wyglądał jak mim, a nie żywy trup był zabawnym dodatkiem, co zapewniło mu ostatnie miejsce w moim rankingu.


Na forum: Podyskutuj o tym artykule

Zobacz także:

HO, Krótkie sprawozdanie z Pierwszego Warszawskiego Zombie Walk
HO, Publicystyka - Krótkie sprawozdanie z Pierwszego Warszawskiego Zombie Walk
HO, Publicystyka - Krótkie sprawozdanie z Pierwszego Warszawskiego Zombie Walk
HO, Publicystyka - Krótkie sprawozdanie z Pierwszego Warszawskiego Zombie Walk
HO, Publicystyka - Krótkie sprawozdanie z Pierwszego Warszawskiego Zombie Walk
HO, Publicystyka - Krótkie sprawozdanie z Pierwszego Warszawskiego Zombie Walk
HO, Publicystyka - Krótkie sprawozdanie z Pierwszego Warszawskiego Zombie Walk
HO, Publicystyka - Krótkie sprawozdanie z Pierwszego Warszawskiego Zombie Walk
HO, Publicystyka - Krótkie sprawozdanie z Pierwszego Warszawskiego Zombie Walk

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -