Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Podstawy charakteryzacji - Jak zostać zombie?

Skaraś

Kiedy usłyszałem, że w Warszawie ma odbyć się pierwszy w Polsce Zombie Walk postanowiłem się na niego wybrać. Moje zamiłowanie do filmów grozy, a w szczególności do zombie movies sprawiły, że chciałem się do niego przygotować jak najlepiej. Odwiedziłem masę stron internetowych poświęconych charakteryzacji przeczesując zdjęcia, filmy i porady, konsultowałem się z charakteryzatorami oraz dokładnie przyjrzałem się filmowym żywym trupom, co pozwoliło mi uzyskać bardzo dobry wygląd na tym happeningu.. Podzielę się z Wami tutaj prostym sposobem jak w łatwy sposób można się przeobrazić w przedstawiciela chodzącej śmierci.


Pierwszą rzeczą, jaką powinniśmy zrobić to podkład. Najlepiej nadaje się do tego puder o jasnym odcieniu (albo w ogóle biały) mocno kryjący. Pokrywami nim całą twarz łącznie z ustami i powiekami, uszami oraz szyją. Generalnie przydałoby się pokryć nim wszystkie odkryte części ciała. Następnie wypadałoby zaznaczyć wystające kości policzkowe, by uwidocznić efekt wysychania ciała. Nakładamy delikatnie szary cień do powiek na policzki starając się go tak nałożyć, by zbytnio nie kontrastował z wcześniej nałożonym pudrem. By uzyskać efekt niezdrowego koloru skóry i początków gnicia gdzieniegdzie nakładamy zielony cień do powiek na powierzchnię twarzy. Pamiętajcie jednak, że w obu przypadkach cienia powinny być to jedynie delikatne ślady. Efekt zapadniętych oczu najlepiej uzyskać mocno nakładając ciemnoszary, bądź też czarny cień na powieki i oczodoły.

Przejdźmy teraz do blizn i ran. Jest wiele metod uzyskania realistycznego wyglądu pociętej i poszarpanej skóry i wszystko zależy jedynie od naszej wyobraźni. Poniżej podam przepisy na najłatwiejsze do stworzenia ubytki w tkance. Najłatwiej kupić specjalny plastyczny wosk w sklepach dla charakteryzatorów – koszt około 50 złoty. Jest jednak domowy sposób wykonania masy o podobnych właściwościach:

170 ml wody
kilka łyżek cukru
opakowanie żelatyny
20g gliceryny
(zamiast wody i cukru można użyć sorbitolu, czyli alkoholu heksahydroksylowego, bądź bezbarwnego syropu).

Bierzemy niewielki garnek i wlewamy do niego wodę, po czym wstawiamy na gaz. Do wody w garnku wstawiamy pojemnik (np. szklankę) i wlewamy do połowy wodę. Tworzymy stężony roztwór cukru w wodzie (gdy w płynie nie da się rozpuścić więcej cukru oznacza to, że osiągnęliśmy zamierzony efekt), a następnie dodajemy żelatynę i glicerynę. Żelatynę, tak jak cukier dodajemy do momentu, aż woda przestanie przyjmować więcej, a następnie wlewamy glicerynę. Gliceryna nada masie sprężystość. Należy uważać, żeby nie doprowadzić do wrzenia całej mieszaniny, gdyż żelatyna traci wtedy przydatne nam właściwości. Szklankę odstawiamy w chłodne miejsce i czekamy, aż masa stężeje. Powinna mieć konsystencje płynnego betonu. Gdy do tego dojdzie nakładamy masę w miejsce, w którym chcemy stworzyć ranę. Przy ranach ciętych formujemy z niej cienki, podłużny pasek, szpatułką wygładzamy krawędzie, by „zlewały” się ze skórą, a następnie cienkim narzędziem (np. wykałaczką) tworzymy rowek przez środek. Gotowe! Teraz wystarczy tylko brzegi podkolorować cielistym pudrem, a środek farbkami. Pamiętaj – im głębiej tym ciemniejszy odcień czerwieni. Oczywiście z tej masy można tworzyć również większe rany, na przykład jak od ugryzienia (wtedy nakładamy masę na kształt okręgu mocno strzępiąc wewnętrzne krawędzie) lub wystającą kość (w ranę wystarczy włożyć niewielką kość na przykład z kury). Warto poeksperymentować i znaleźć najbardziej odpowiadający nam rezultat.

Kolejnym ważnym elementem jest sztuczna krew. Jest ona bardzo łatwa do zrobienia w domowych warunkach:

Woda
Cukier
Barwnik spożywczy (wiśniowy)

Nie ma tu jakiejś większej filozofii – wystarczy tak, jak w przypadku masy żelatynowej zrobić stężony roztwór wody z cukrem i dodać barwnik. Nie używajcie zbyt jasnego odcieniu barwnika. Krew i ciemniejsza tym bardziej profesjonalnie wygląda. Mówimy stanowcze nie, czerwonej, czy pomarańczowej krwi. Dużo lepiej wygląda wiśniowa, czy wręcz brązowa. Nie przesadzajmy również z jej natężeniem na ciele, czy ubraniu. Kilka delikatnych zacieków z pewnością wystarczy. Warto również taką mieszanką przepłukać usta, aby zęby i dziąsła nabrały krwistego koloru przywodzące na myśl niedawną konsumpcję kilku biedaków. Jeżeli nie chce nam się bawić w robienie tej mieszaniny, to od biedy możemy użyć po prostu farby. Należy jednak uważać, czy nie dostaniemy od niej uczulenia i oczywiście odpada wtedy branie farby do ust. Natomiast stanowczo odradzam używania wszelkich keczupów, czy sosów pomidorowych – jest to najmniej profesjonalne podejście do sprawy i na pewno nie będzie to dobrze wyglądać.

Bardzo istotny jest również strój, w jaki się przebierzemy i rekwizyty. Generalnie strój powinien być delikatnie, gdzieniegdzie postrzępiony i poszarpany, oraz przybrudzony na przykład ziemią oraz kropelkami krwi. Mamy tu spore pole do popisu. Pamiętajcie, że żywe trupy mogą należeć do każdego zawodu, czy grupy społecznej. Mogą być zombie bezdomni, policjanci, robotnicy, biznesmeni, sportowcy... Ogranicza nas tylko własna wyobraźnia. Jeżeli chodzi o rekwizyty to powinny być stosowne do stroju. Robotnik będzie miał kask i narzędzie pracy (można je lekko poniszczyć, czy ochlapać sztuczną krwią), biznesmen będzie miał neseser, a sportowiec powiedzmy rakietę do tenisa. Rekwizyty można także tworzyć samemu. Jelita wystające z koszuli na wysokości brzucha to rajstopy wypchane watą pomalowane na czerwone i przyszyte do rozdarcia koszuli od wewnątrz. Mózg to pomalowany kalafior, a oko to piłeczka pingpongowa. Kombinujcie sami, bo naprawdę można zrobić niezłe rekwizyty z przedmiotów występujących w każdym domu.

Ważnym elementem jest zachowanie się żywych trupów. Przede wszystkim trzeba zastanowić się, czy chcemy odtwarzać zombie typu „28 Days Later”, czy bardziej tradycyjne a’la „Night of the Living Dead”. W pierwszym przypadku będą szybko się poruszały i miały bardzo dynamiczną mimikę – brak mowy zastępowany warczeniem, odsłanianie zębów, „niuchanie” itd. W drugim przypadku będzie to niezgrabny pochód, powłócząc nogami, co wskazywać będzie stężenie pośmiertne i wydawanie z siebie pomruków „Braaaains!”.

Na zakończenie napisze, w jakim celu w ogóle stworzyłem ten mini poradnik. Jest on głównie kierowany do ludzi, którzy chcą kręcić amatorskie zombie movies, aby ich żywe trupy wyglądały bardziej przekonująco. Może przydać się ludziom chcącym się ciekawie przebrać na Halloween, czy też przygotowującym się do kolejnych edycji Zombie Walku. Ostatecznie będzie przydatny osobom chcącym zrozumieć techniki charakteryzatorskie, by wystraszyć swoją babcię, czy powłóczyć się po ulicach swego miasta i choć na chwilę poczuć jak to jest być po drugiej stronie.


Na forum: Podyskutuj o tym artykule


HO, Publicystyka - Podstawy charakteryzacji - Jak zostać zombie?
HO, Publicystyka - Podstawy charakteryzacji - Jak zostać zombie?
HO, Publicystyka - Podstawy charakteryzacji - Jak zostać zombie?
HO, Publicystyka - Podstawy charakteryzacji - Jak zostać zombie?
HO, Publicystyka - Podstawy charakteryzacji - Jak zostać zombie?
HO, Publicystyka - Podstawy charakteryzacji - Jak zostać zombie?
HO, Publicystyka - Podstawy charakteryzacji - Jak zostać zombie?
HO, Publicystyka - Podstawy charakteryzacji - Jak zostać zombie?

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -