Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



AUTORZY OPOWIADAŃ NA HORROR ONLINE – KIM SĄ, DOKĄD ZMIERZAJĄ?

Paweł Waśkiewicz

Ostatnimi czasy często spotykam się z twierdzeniem, że horror w Polsce zaczyna się cieszyć coraz większym powodzeniem. Zwłaszcza w kontekście rodzimej literatury grozy pogląd ten zyskuje rosnącą popularność. Czy gatunek faktycznie przeżywa w naszym kraju renesans? By odpowiedzieć na to pytanie przeprowadziłem serię rozmów z ludźmi, którzy de facto współtworzą nasz portal − z autorami opowiadań. Każda kolejna aktualizacja przynosi co najmniej jeden lub dwa nowe teksty. Liczba autorów, którzy chcą podzielić się z innymi swoją twórczością, nie maleje od lat. Jeżeli więc chcemy się dowiedzieć, czy horror w Polsce faktycznie lada chwila zacznie zdobywać szczyty − to czemu nie zapytać o to właśnie tych ludzi?


Co ich inspiruje? Czemu wybrali akurat ten gatunek? Ile osiągnęli, a ile planują osiągnąć? Niektórzy z twórców, którzy zaczynali pisanie od opowiadań na Horror Online, wydali teraz własne zbiory opowiadań i powieści. Niejeden zyskał rozgłos dzięki skromnym próbom, które poczynił właśnie na naszej stronie. Rozmawiałem zarówno z weteranami, jak i osobami początkującymi; ludźmi znanymi w środowisku, jak i z tymi stojącymi w cieniu, którzy mimo to od dłuższego czasu wspierają gatunek pisząc i czytając grozę. Odpowiedzmy więc sobie na pytanie: kim są autorzy opowiadań z Horror Online?

1. KIM SĄ?

Niektórzy z nich to postacie rozpoznawalne wśród miłośników grozy: chociażby Robert Cichowlas, autor powieści "Szósta era", zbioru opowiadań "Wylęgarnia", oraz współautor licznych książek napisanych wspólnie z Kazimierzem Kyrczem Jr. i Jackiem Rostockim. U nas zaczynał także Krzysztof T. Dąbrowski, jeden z najbardziej płodnych pisarzy w gatunku; jest autorem między innymi "Anima Vilis", "Grobbingu", "Naśmiercin" i "Z życia dr Abble", publikował także w licznych antologiach, w Polsce i za granicą. Ci dwaj panowie to już weterani, a przecież w tej chwili na Horror Online udziela się przeważnie nowa kadra. Jedna z najbardziej aktywnych i szczodrze obdarowujących nas tekstami twórczyń młodego pokolenia, Sandra Gatt Osińska, mówi:

"[Jestem] po prostu sobą. Specyficzną osobą o bardzo trudnym charakterze, która uwielbia drążyć dziurę w całym, znajdywać słabe punkty i wady we wszystkim, ale za wszelką cenę próbować je naprawiać. Moją główną pasją jest horror, zaraz potem – muzyka, rysunek, pisanie…"

Nie ona jedna łączy ogień z wodą i sięga po różne środki wyrazu; wielu innych autorów grozy także tworzy w różnych formach. By nie szukać daleko, nasz redakcyjny kolega i niegdyś także autor opowiadań na Horror Online, Łukasz Radecki, teraz pisarz znany w środowisku – jest także zapalonym muzykiem. Inny z autorów piszących na Horror Online, Piotr Ferens, Wrocławianin i informatyk z wykształcenia, mówi:

"Jestem autorem powieści "Na Krańcach Luster", i aktualnie poszukuję wydawcy. Poza tym w kręgu moich ustawicznych zainteresowań są: motolotniarstwo, jazda na wielkim i ciężkim motocyklu, gra na pianinie, gry planszowe – także projektowanie, góry, modelarstwo, elektronika i kilka mniej istotnych."

Dariusz Kick, kolejny członek redakcji i autor, pisze o sobie:

"Jestem mężem, ojcem. Pracuję w ponad stuletniej korporacji i odpowiadam za bezpieczeństwo. Nie mylić z ochroną osób i mienia. Moją największą pasją są książki. Następne w kolejce są filmy. Fascynuje mnie również akwarystyka i fotografia, ale wydałem już na to kilka tysięcy i niestety ze względu na fakt, że są to czasochłonne zajęcia, były to pieniądze wyrzucone w błoto... Od jakiegoś czasu, moją ogromną pasją jest również pisanie."

Ilu ludzi, tyle pasji – a w tym wypadku zamiłowanie do pisania mrocznych opowiadań wydaje się łączyć osoby pozornie zupełnie różne. Czemu właściwie zdecydowali się pisać horror?

2. DLACZEGO WŁAŚNIE GROZA?

Oddam głos samym zainteresowanym, każdy z nich bowiem ma swoje własne powody. Robert Cichowlas odpowiada o tym, co nakłoniło go do pisania w tym konkretnym gatunku:

"Z pewnością filmy grozy na VHS'ach, które jako dzieciak nałogowo oglądałem każdego wieczoru. Oraz pierwsze książki z gatunku horroru, które podrzucono mi na wakacjach, kiedy miałem może trzynaście lat. Chociaż jak sięgam pamięcią jeszcze dalej, to przypominam sobie grubaśne zeszyty, które zapisywałem opowiadaniami jakoś na początku szkoły podstawowej."

Wcześnie zajęła się pisaniem także Sandra Osińska, która tak opisuje swoje pierwsze próby literackie:

"Pierwszy mój horrorek (bo inaczej się tego nazwać nie da) powstał, kiedy byłam w pierwszej gimnazjum. Czytałam już namiętnie Mastertona, karmiłam swój umysł wszelkimi rodzajami horrorów i postanowiłam, że sama chcę spróbować."

A dlaczego?

"Z racji mojego charakteru – pragnę wyłuszczyć to, co sprawia według mnie największy problem w społeczeństwie, pokazać, że zazwyczaj to człowiek jest najstraszliwszą bestią. Dlaczego wciąż uciekamy od wszelkich problemów, zamiast zastanowić się nad nimi, po obcować trochę i spróbować je zmienić, poznając uprzednio ich źródło?"

Podobnie jak Osińska, wielu autorów uważa horror za gatunek, który świetnie nadaje się do poważnej, głębokiej tematyki. Podobnie myśli Krzysztof Dąbrowski, choć jak sam mówi, początki jego twórczości zdawałyby się sugerować coś z goła odmiennego:

"Szczerze? [Na pisanie grozy] naszło mnie już w podstawówce, po przeczytaniu horroru "Carnosaur", postanowiłem napisać horror z dinozaurami w roli głównej. Szczęśliwie nigdy tego dzieła nie popełniłem. Miało być mnóstwo krwi, flaków, rozszarpywanych przerażonych ofiar i setki, tysiące grasujących po ulicach dinozaurów. (...) Drugie, tym razem już dojrzałe podejście, było siedem lat temu, kiedy to szukałem dla siebie jakiejś życiowej ścieżki jeśli chodzi o spełnienie twórcze. Po wyczerpaniu wielu ciekawych możliwości, uznałem, że spróbuję z pisaniem. A że nadal horrory były bliskie memu sercu, choć na szczęście do tego czasu zagustowałem bardziej w horrorze psychologicznym i kreowaniu nastroju, to tym razem już nie musiałem się wstydzić, tego co napisałem. Na samym początku, jak każdy zaczynający przygodę z pisaniem, nie byłem oczywiście pewny jakości swoich tekstów, tego czy ktokolwiek będzie chciał czytać te wstrząsające płody postrzelonej umysłowości. Jednak szybko okazało się, że jest na świecie garstka masochistów, co zachęciło mnie do dalszego pastwienia się nad klawiaturą, po czym okazało się, że ta garstka jest większa niż myślałem i dalej to się już samo potoczyło."

Dariusz Kick z kolei pisze:

"Halloweenowy konkurs literacki, dokładnie to skłoniło mnie do spróbowania. Od dziecka fascynuję się horrorem w każdym jego aspekcie. Pomyślałem, że być może po tych kilkudziesięciu latach spędzonych jako „odbiorca”, czas spróbować zrobić coś samemu. Siadłem i napisałem. (...) Nie byłem zadowolony z mojego opowiadania, ale sam proces „tworzenia” okazał się niezwykle fascynującym zajęciem. Kiedy zostało wyróżnione, pomyślałem, że być może nie jestem totalnym grafomanem, a z biegiem czasu moje historie będą coraz lepsze."

3. CZY PISANIE STRASZNYCH HISTORII MOŻE BYĆ PRZYJEMNE?

Nawet wśród zagorzałych czytelników horroru często słyszy się wątpliwości w rodzaju "rany, ale trzeba być popieprzonym, żeby napisać coś takiego!" czy "jak można pisać takie straszne rzeczy?" Rzeczywistość jednak jest bardzo prosta – pisanie opowiadań grozy jest zwyczajnie przyjemne, dlatego też z roku na rok przybywa chętnych, którzy pragną zaskoczyć i przerazić czytelników. Skąd ta pewność? Posłuchajmy, co mają do powiedzenia sami pisarze:

Robert Cichowlas:

"Gdyby pisanie horrorów nie sprawiało mi przyjemności, pewnie bym tego nie robił. Zawsze to powtarzam – pisanie horrorów to dla mnie odskocznia od tego, co tu i teraz jako realne."

Piotr Ferens:

"[Pisanie horrorów] jest niezmiernie przyjemne. (...) jak powszechnie wiadomo, my ludzie uwielbiamy się bać. W trakcie pisania historia, która powstaje, często zaskakuje mnie w nie mniejszym stopniu niż przyszłego czytelnika."

Sandra Gatt Osińska:

"Na swój sposób jest to przyjemność. Jedni się okaleczają lub ranią innych – ja wolę dać upust emocjom na kartce. Po prostu biorę pióro i zabijam fikcyjną postać, która jest uosobieniem danego rozdziału mojego życia."

Krzysztof T. Dąbrowski:

"...czemu kontrolowany strach, na równi ze śmiechem, czy wzruszeniem, sprawia radość? Wszyscy jesteśmy istotami emocjonalnymi i po prostu potrzebujemy od czasu do czasu przeżyć konkretną emocję, doświadczyć jej na własnej skórze. Kontrolowany strach – czy go odczuwasz pędząc na kolejce górskiej w lunaparku, czy oglądając straszny film – sprawia, że czujesz, że żyjesz; taki strach nadaje życiu dodatkowego smaku. Myślę, że o to tu chodzi.
A czemu straszenie sprawia przyjemność? W moim przypadku to raczej pisanie, ogólnie rzecz ujmując, sprawia mi radość i nie ważne jaki to jest gatunek. Czasem znosi mnie w rejony weselsze, jak bizarro fiction, jak to miało miejsce w przypadku książki "Grobbing"..."

4. CZEMU WARTO PUBLIKOWAĆ W INTERNECIE, NP. NA HORROR ONLINE?

W dzisiejszych czasach Internet to medium służące autopromocji, pozwalające wybić się i pokazać ludziom. Horror Online i kilka innych serwisów internetowych pozwalają autorom prezentować swoją twórczość, ale czy warto to robić?

Robert Cichowlas stwierdza:

"Horror Online był i jest nadal jednym z tych miejsc w sieci, które odwiedzam regularnie. Strona prowadzona jest bardzo konsekwentnie, z pasją. To też spore źródło wiedzy. Kiedy szukam w sieci jakichś informacji o tym, czy owym horrorze, prawie zawsze trafiam ostatecznie na HO. Opublikowałem tu chyba z dziesięć opowiadań, a ich przyjęcie przez czytelników wspominam całkiem miło. Kilka z tych tekstów opublikowałem potem na papierze, wcześniej redagując na bazie zaserwowanych mi uwag. HO to dobre miejsce dla młodych autorów horrorów, by zaistnieć."

Dodajmy, że niektóre z tekstów Cichowlasa, którymi debiutował na Horror Online, zostały później przedrukowane w antologiach – chociażby "Jestem głodny", który ukazał się na łamach "11 cięć". Krzysztof T. Dąbrowski mówi o swoich pierwszych opowiadaniach, które publikował na Horror Online:

"To był mój debiut, więc mocno mnie to podbudowało. Świetną sprawą jest też to, że opowiadania są potem komentowane przez ludzi siedzących mocno w temacie. A ja zawsze uważnie śledziłem reakcje czytelników. Mam taką zasadę, że jak się w paru miejscach pojawiają podobne uwagi, to wiem, że nad czymś trzeba popracować, że coś zgrzyta. Na konstruktywnej krytyce człowiek się uczy, więc jest to duży plus. Mam już parę książek na koncie, ale wciąż hołduje tej zasadzie, bo wyznaję zasadę, że jak ktoś chce być naprawdę dobry w tym, co robi, to powinien się uczyć i ulepszać swój warsztat przez całe życie."

5. CO DALEJ?

Podczas gdy Cichowlas i Dąbrowski osiągnęli już w świecie horroru całkiem sporo, pozostaje pytanie – jak daleko zajdą pozostali twórcy piszący na Horror Online? Jakie są ich cele, plany wydawnicze, marzenia?

Piotr Ferens:

"Pisać, pisać i jeszcze raz pisać. Zaistnieć na półkach księgarskich, wydając powieść "Na Krańcach Luster". Dokończyć pisaną aktualnie i zacząć pisać następną."

Dariusz Kick:

"Jeśli chodzi o plany wydawnicze, nie mam takich. Nie jestem pisarzem i nigdy nim nie będę. Mówiąc pisarz, mam na myśli człowieka, który utrzymuje się z pisania. Zamierzam pisać i większość z tych prac pozostanie na laptopie, część zawiśnie na HO – jeśli oczywiście się dopcham :). Jakiś czas temu chciałem wyprodukować e-booka. Opłaciłem korektę z redakcją. Zamówiłem ilustracje. Pojawiła się propozycja wydania wersji papierowej. Nic wielkiego, cztery opowiadania. Niestety, korekta i redakcja okazała się słabej jakości a wydawca po wielu miesiącach odkładania projektu zrezygnował z niego całkowicie. Dałem sobie spokój. Nie planuję kariery pisarza. Teraz jestem bardziej zainteresowany tym, żeby dowiedzieć się, co robię źle, co powinienem poprawić itd."

Sandra Gatt Osińska:

"Nie wiem kiedy, nie wiem jak, nie wiem gdzie, ale moim marzeniem jest sprawić, by horror jako gatunek nabrał większego znaczenia. Będę pisać ile się da, rozsyłać gdzie się da, ćwiczyć, aż do perfekcji (a przynajmniej satysfakcji).Powiem tak – będzie o mnie głośno, choćbym miała pracować na to całe życie."

Wszystkich innych, którzy też mają wielkie – lub nawet bardzo skromne – plany, zapraszamy do przysyłania tekstów. Z uwagi na rosnące zainteresowanie dział opowiadań Horror Online wkrótce będzie musiał przejść ewolucję i, mam nadzieję, stanie się jeszcze ciekawszym i pełnym możliwości miejscem. Zapraszam także do komentowania opowiadań na naszym forum; wielu autorów potrzebuje komentarzy, reakcji, konstruktywnej krytyki czy też zachwytów.

Do autorów: dzięki, że jesteście z nami!



HO, Publicystyka - AUTORZY OPOWIADAŃ NA HORROR ONLINE – KIM SĄ, DOKĄD ZMIERZAJĄ?
HO, Publicystyka - AUTORZY OPOWIADAŃ NA HORROR ONLINE – KIM SĄ, DOKĄD ZMIERZAJĄ?
HO, Publicystyka - AUTORZY OPOWIADAŃ NA HORROR ONLINE – KIM SĄ, DOKĄD ZMIERZAJĄ?
HO, Publicystyka - AUTORZY OPOWIADAŃ NA HORROR ONLINE – KIM SĄ, DOKĄD ZMIERZAJĄ?
HO, Publicystyka - AUTORZY OPOWIADAŃ NA HORROR ONLINE – KIM SĄ, DOKĄD ZMIERZAJĄ?
HO, Publicystyka - AUTORZY OPOWIADAŃ NA HORROR ONLINE – KIM SĄ, DOKĄD ZMIERZAJĄ?
HO, Publicystyka - AUTORZY OPOWIADAŃ NA HORROR ONLINE – KIM SĄ, DOKĄD ZMIERZAJĄ?

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -