Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Delegacja z psychiatryka, czyli przegląd świrów klasy B...

Majster & Paranoid Android

Co może sprawić, że kiepski film może być niepowtarzalny, oryginalny, a nawet kultowy ? Odpowiedź: odpowiednio dobrany świr. Cóż bardziej będzie się podobało niż nieprzewidywalny, niekontrolowany i pozbawiony wszelkiej schematyczności działania MORDERCA-PSYCHOL. W artykule chcieliśmy pokazać wielkich świrów w kinie klasy B, którzy pozostają oryginalni nie będąc przez lata ogranymi postaciami, jak np. Michael Myers, Freddy Kruger, czy Jason Voorhees. Poza tym chcieliśmy, by ludzie poznali coś innego, często o wiele bardziej przerażającego. Artykuł postanowiliśmy przedstawić w konwencji humorystycznej, aby jeszcze bardziej odsunąć się od utartych schematów i ścieżek, pozostając przy tym rzetelnymi i oryginalnymi.
Naszych bohaterów ocenialiśmy w wymyślonej przez nas 5-stopniowej skali, przy ocenie uwzględniając jego charakterystykę, w skład której wchodzi: charakter, cechy psychofizyczne i za każdym razem próbujemy dojść przyczyny nienormalnego zachowania. Dodatkowo przy każdym z psychopatów postanowiliśmy przedstawić dlaczego, to właśnie on trafił do naszej galerii.





WOOD MAN z filmu "Don't Go In The Woods"
("Nie chodź do lasu").

Charakterystyka:

Wood Man był to świr jakich mało. Mieszkał w małym, zrujnowanym i obskurnym szałasie skleconym pośpiesznie z desek i z gałęzi drzew, który znajdował się w środku lasu. Jedynym zajęciem jakim się trudnił było polowanie na turystów. Nie przywiązywał wagi do wyglądu (co widać na załączonym zdjęciu), ale swoim paskudnym wizerunkiem wystraszyłby nawet niedźwiedzia. Zresztą sam do niedźwiedzia był bardzo podobny. Człowiek, a raczej istota ta wychowywana była zapewne od dziecka w lesie. Rodzice albo go tam zgubili, albo zostawili celowo.
W jego działaniu nie było żadnej logiki ani konsekwencji. Po prostu, gdy spotkał kogoś na swojej drodze - zabijał, ciało chował do worka, a następnie do spiżarni w szałasie.
Wood Man nie posługiwał się żadnym ze znanych języków. Prawdopodobnie odgłosy, które wydawał były pozostałością po prehistorycznych przodkach lub ich nawykach. Być może Wood Man przeżył w tym lesie zlodowacenie zahibernowany w jakiejś jaskini.
W Filmie "Don't Go In The Woods" obserwujemy jego niekonwencjonalne poczucie humoru. W jednej ze scen zabija inwalidę, który przez cały film wspinał się na wózku inwalidzkim, aby wejść na stromą górę, by po osiągnięciu upragnionego celu stracić głowę.

Dlaczego on:

Dołączyliśmy Wood Mana do panteonu największych osobowości psychiatryka z powodu jego niczym nie skalanej, totalnej głupoty połączonej z silnym uwstecznieniem. Po prostu biegał beztrosko po lesie i zabijał ludzi.

OCENA: 2/5






Michael z filmu "Burial Ground"
("Teren pogrzebów").

Charakterystyka:

Michael to typowa postać zaniedbanego dziecka. Matka szukając ucieczki od problemów z wychowaniem synka otaczała się kochankami. Wiele razy dziecko obserwowało jej nocne eskapady. Michael na pierwszy rzut oka wydawał się całkiem normalny, aby już po chwili wykryć jego mocne zachwiania emocjonalne połączone z zahamowaniem rozwoju i silną potrzebą seksualności, którą próbował wyładowywać na matce. Michael odrzucony z powodu swego dziwacznego wyglądu zamknął się w sobie, a wszystkie niedozwolone w tym wieku żądze i perwersje zaspokajał masturbując się na widok nagiej matki.
W jednej ze scen możemy zaobserwować, gdy przestraszony tuli się do rodzicielki. Na przytulankach jednak nie kończąc. Posuwa się dalej, łapiąc za pierś i wkładając rękę pod matczyną spódnicę. Zostaje jednak odrzucony, co doprowadza go do szaleństwa.
Scena, w której chłopiec przemienia się w zombie zdradza jego ukryte potrzeby. Mógł matkę wreszcie zdominować, jego marzenia spełniły się, więc rozochocony zaatakował ją odgryzając jej część piersi. Zawsze chciał to zrobić.
Jedyną kwestią jaką Michael wypowiada w "Terenie pogrzebów" jest słowo: "Mummy !", powtarzane wielokrotnie.

Dlaczego on:


Z kolei ta nietuzinkowa postać dołączyła do panteonu, ponieważ jest najbardziej perwersyjnie chorym i wypaczonym psychicznie dzieckiem z jakim możemy spotkać się w filmach grozy klasy B. Gdyby Michael mógł dorosnąć na głowę pobiłby Jasona z "Friday the 13th" i Myersa z "Halloween". Postać ta jest doskonałym potwierdzeniem freudowskiej teorii o seksualności człowieka.

OCENA: 4/5







Sam Kramer z filmu "Spontaneous Combustion"
("Spontaniczna konwulsja").

Charakterystyka:

Sam Kramer jest wynikiem nieudanego eksperymentu genetycznego. Powstał w wyniku skrzyżowania energii atomowej z embrionem ludzkim. Po jego wyglądzie można określić paralityczne odruchy i rozbiegany, szaleńczy wzrok. Bohater wariuje wraz ze wzrostem wiedzy o swoim pochodzeniu. Zmiany w jego ciele doprowadzają do najróżniejszych wypadków, w których giną ludzie mu bliscy. Z początku boi się swych zdolności, bo nie umie nad nimi zapanować. Jednak z biegiem czasu i rozwojem jego szaleństwa, zaczyna doceniać dar dany mu w laboratorium.
Po całkowitym rozbiciu jego psychiki zaczyna mordować i atakować ludzi. Z jego nóg, rąk i oka wystrzeliwują języki ognia, którymi Sam pozbywa się osób mających związek z jego przeszłością.
Kramer umarł w agonii swego szaleństwa zanosząc się histerycznym śmiechem w ruinach spalonego przez niego laboratorium. Stał się ofiarą samego siebie.

Dlaczego on:


Dlatego, że nie mogąc zrozumieć swojego "daru", Sam popada w obłęd. Chwilę przed tym zanim szaleństwo wzięło nad nim górę zrozumiał swoje przeznaczenie, ale było już za późno na jakiekolwiek zmiany. Uległ, więc manii niszczenia chcąc przed swoim samozniszczeniem zabrać ze sobą jak największą liczbę osób.

OCENA: 3/5






Faszystowski dostojnik z filmu
"Salo, czyli 120 dni Sodomy i Gomory".

Charakterystyka:

Zapewne najbardziej pokręcony z czwórki faszystowskich dostojników z "Salo...". Jego pasją było organizowanie chorych, analnych "imprez", na których raczył się męskimi i damskimi pośladkami. Nie stronił też od kału, a wręcz się nim zajadał, odnajdując przysmak. Jego dowcipy były maksymalnym zachwianiem granicy dla ludzi normalnych.
Najczęściej obserwujemy go w scenach orgii lub psychicznego znęcania się nad uprowadzonymi. Sam także lubił od czasu do czasu zdjąć spodnie przed jednym z kolegów (zdjęcie przedstawia go w jednej z takich scen).
Jego twarz zdradzała wrodzone szaleństwo i niepohamowaną rządzę przełamywania wszelkich moralnych zahamowań. Nie istniały bariery, które potrafiły trzymać go w ramach jakichkolwiek społecznych norm. Przypuszczamy, że to wina trudnego dzieciństwa. Najprawdopodobniej pan ten mógłby być wyrośniętym Michaelem z "Burial Ground".
W końcowej scenie, gdy znęcanie osiągnęło swoje apogeum w postaci najokrutniejszych tortur, on jednego z okien pokoju obserwował całe zajście zanosząc się paranoicznym śmiechem, onanizując się, opowiadał dowcipy strażnikom.

Dlaczego on:


Zdecydowanie jest największym świrem jakiego można spotkać w filmach grozy. Jest przerażający tym bardziej, że jest postacią bardzo realną. Ta kreacja wyraża maksymalne zatracenie ludzkiej moralności połączonej z sadomasochistycznymi upośledzeniami.

OCENA: 5/5






Profesor Lester Parson z filmu "Touch of Death"
("Dotyk śmierci").

Charakterystyka:

Lester był inteligentnym człowiekiem. Na pozór wyglądał zupełnie normalnie, jak przykładny obywatel. Jednak prowadził podwójne, mroczne życie. Miał wypaczone poczucie widzenia świata. Zdawał się w nim do końca nie odnajdywać. Miał specyficzny fetysz. Gustował w kobietach , które były zepchnięte na margines społeczny ze względu na swoją fizyczną ułomność (czytaj: zapraszał do domu brzydkie, grube baby z wąsami). jego ulubionym zajęciem było krojenie ofiar przy dźwiękach muzyki klasycznej. Możemy zaobserwować to w scenie, gdy profesor tanecznym krokiem melomana podryguje w stronę ofiary zataczając w powietrzu koła piłą łańcuchową. Innym razem piecze grubą, obrzydliwą niewiastę w piekarniku. Przyrządzał ze swych ofiar posiłki, którymi częstował gości, swojego kota, a także kolejne ofiary.
Parson był całkowicie świadomy swoich czynów. Do działania motywowała go z jednej strony wielka przyjemność jaką czerpał z zadawania bólu, a z drugiej chęć ukarania brzydkich kobiet i oczyszczenia z nich świata.

Dlaczego on:


W profesorze najbardziej przerażające jest to, że na co dzień jest wykładowcą w szkole, a po godzinach rozwija swoje mroczne hobby. Jego czyny są tak pospolite i prawdopodobne, że śmiało można zastanowić się, czy podobny człowiek mieszka w naszym sąsiedztwie.

OCENA: 3/5

PODSUMOWANIE:

Podsumowując nasze dywagacje otrzymaliśmy niezwykły, zróżnicowany przekrój charakterów i zaburzeń umysłowych w niektórych bohaterach horrorów. Od prymitywnego neandertalczyka, którego jedyną motywacją do zabijania był instynkt, poprzez chore psychicznie dzieci, aż do inteligentnych zabójców (prof. Lester Parson, nazistowski oprawca), którzy sięgali po coś więcej niż tylko bezmyślne odbieranie życia. Łącząc w swej sztuce intelekt, pasję i chorą ideologie.

Na forum: Podyskutuj o tym artykule


Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -