Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Takashi Miike

Krzysztof Gonerski

"Moi rodzice wrócili z Korei do Japonii po II wojnie światowej biedni jak myszy kościelne. Musieli zaczynać tutaj życie od nowa. Nigdy nie opowiadali o swoich przejściach, ale ich ciężkie doświadczenia, poczucie obcości we własnym kraju, musiały mi chyba przeniknąć do krwi." - wspomina swoich rodziców Takashi Miike. Przyszły twórca "Ichi -The Killer" urodził się w małym miasteczku Yao, na przedmieściach Osaki, 24 sierpnia 1960 roku. Codzienność rodzinnego Yao, kontrolowanego, jak większość miast w Japonii, przez yakuzę to hazard i wyścigi motocyklowe. Fascynacja motorami wywarła duży wpływ na młodego Miike. "Marzyłem o startowaniu w wyścigach motocyklowych, bo uwielbiam motory." -wyznał w jednym z wywiadów. Na przeszkodzie realizacji młodzieńczego marzenia stanął poważny wypadek: ostra szprycha od koła wbiła mu się w kolano.

Powiecie - jestem wyrachowanym deprawatorem, obrazoburcą i zboczeńcem - może i macie rację, ja jednak uważam siebie za ostatniego poetę japońskiego kina. - Takashi Miike


W wieku 18 lat Miike nie za bardzo wiedział co zrobić ze swym życiem. Wybrał w końcu studia na Yokohama Academy of Visual Arts and Broadcast, założonej przez słynnego reżysera Shohei Imamurę. Na decyzję o wstąpieniu do szkoły filmowej miał niewątpliwie wpływ, fakt przyjmowania bez egzaminów wstępnych. Wybór kierunku studiów, które nie szczególnie go interesowały, traktował jako swego rodzaju ucieczką przed dorosłością i odpowiedzialnością. Nic więc dziwnego, że ich ukończenie zajęło mu siedem lat.. Gdy lokalna telewizja poszukiwała w szkole kandydata na nieodpłatną posadę asystenta producenta, uczelnia wytypowała wiecznie nieobecnego Miike. Przez następne dziesięć lat pracował w telewizji, imając się różnych zajęć, m.in. pełnił funkcję asystenta reżysera. Przypadek sprawił, że wybitny japoński reżyser, Shohei Imamura (m.in. "Kobieta owad", "Ballada o Narayamie", "Węgorz", "Doktor Akagi") poszukiwał pomocnika do właśnie realizowanego nowego filmu. W ten sposób Miike trafił w 1987 roku na plan zdjęciowy filmu "Zegen". Młody Japończyk szybko uległ fascynacji wybitnym japońskim twórcą. Imamura, który -obok Nagisy Oshimy, autora skanalizującej dylogii "Imperium zmysłów" i "Imperium namiętności"- należał do japońskiej "Nowej Fali", zwanej "Numeru bagu" Nurt ten zrywał z uświęconą samurajską tradycją japońskiej kultury w zamian oferując drapieżne, pełne okrucieństwa, łamiące wszelkie tabu niepokorne kino.

Oglądając filmy twórcy "Gry wstępnej" nie sposób nie docenić wpływu tego artysty na twórczość Miike. We wywiadzie dla miesięcznika "Film" zwierzał się: "Jest tylko jeden reżyser, którego mógłbym nazwać swoim mistrzem: Shohei Imamura (...) Zetknąłem się z nim w czasie studiów i już wtedy podziwiałem jego stosunek do kina. Założył własną firmę producencką, by robić wyłącznie to, na co ma ochotę. Byłem zaskoczony, że tak można, i to było dla mnie ważniejszą inspiracją niż sama jego twórczość. Pod wpływem Imamury uwierzyłem, że film jest wyrazem przeżyć jego autora, a nie tylko efektem sprawności reżyserskiej" Ale współpraca z Mistrzem zaowocowało także innego rodzaju doświadczeniem: "Od Imamury nauczyłem się jednego, że sztuka, a zwłaszcza sztuka filmowa, nie ma nic wspólnego z głaskaniem"

Jednak Takashi Miike, jakiego znamy, nie od razu objawił się jako prowokator, skandalista, specjalista od szokowania, król złego smaku i filmowy deprawator. Wykorzystując, mający miejsce na początku lat 90., boom na "V-Cinema" (obrazy kręcone techniką wideo), zadebiutował w roku 1991 produkcją video "Squal! Miniskirt Patrol Force" o mało bystrych, ale uwodzicielskich policjantkach. Pierwsze dzieło Miike, które pojawiło się na dużym ekranie cztery lata później nosiło tytuł "Shinjuku kuroshakai: Chaina mafia sensô". Ale dopiero w kolejnym filmie, z roku 1996, pt. "Fudoh: Nowa generacja" zaprezentował cały swój oryginalny warsztat: perwersyjną seksualność, makabrę i przemoc w dużych ilościach.

Świat usłyszał o nim jednak dopiero wraz z sukcesem "Gry wstępnej" (1999). Okazała się ona bowiem odkryciem MFF w Rotterdamie, z którego Miike przywiózł nagrodę FIPRESCI i KNF.

Dzieło Miike podzieliło publiczność: podczas projekcji filmu cześć publiczności z niesmakiem opuściła sale. Widzowie podchodzili do Miike i mówili z oburzeniem: "Pan jest chory!". Inni, w tym wielu krytyków filmowych, obwołało "Grę wstępną" arcydziełem gatunku i obrazem kultowym. Krytycy nie szczędzili kompletów (Andrzej Pitrus uważa go za najważniejszy japoński film ostatniego dziesięciolecia), a obraz stał się pierwszym dziełem Japończyka, który trafił do regularnej dystrybucji w USA i zarobił więcej pieniędzy niż w rodzinnej Japonii.

Spośród kilkudziesięciu filmów na uwagę zasługuje kilka obrazów, ale za to wszystkie z nich mają status dzieł kultowych. Niezwykle brutalny ( a przez niektórych ochrzczony wątpliwie zaszczytnym mianem najbrutalniejszego filmu w dziejach kina popularnego) - "Ichi- zabójca" (2001), oraz wyprodukowane w tym samy roku: należący do nurtu "pnku-eigu" - "Gość Q", przyrównywana do "Teorematu" Pier Paolo Pasoliniego, opowieść o dramatycznym rozpadzie więzów rodzinnych oraz "Szczęście rodu Katakuris" - niezwykłe połączenie muscicalu, czarnej komedii i filmów o zombie. Z roku 2003 pochodzi natomiast "Gozu: gangsterski teatr grozy" - kolejny szalony melanż gatunków, tym razem yakuza movie, horroru i bardzo czarnej komedii. Sporym sukcesem w Japonii (półtora miliarda jenów zysku) okazało się natomiast, utrzymane w klimacie "Kręgu" Hideo Nakaty, "Nieodebrane połączenie"(2003). Z pozoru to kolejna azjatycka "ghost story", ale w rzeczywistości inteligentny pastisze tego rodzaju produkcji.

Właśnie, filmy o japońskiej mafii, to drugi najczęściej pojawiający się w jego filmach gatunek. Na pewno warto zwrócić szczególną uwagę na pewno na trylogię "Żywy lub martwy" (1999,2000, 2002), kolejne, nie związane jednak fabularnie z pierwszą częścią, odsłony gangsterskich wojen, "Zmokły pies" (1997) nawiązująca do filmu noir opowieść o fatalnej miłości, krwawy gangsterski melodramat "Miasto zaginionych dusz" z 2000 roku, czy "Faceci z Raju"(2000) -historia japońskich gangsterów zamkniętych w filipińskim więzieniu. A całemu nurtowi yakuza movie w twórczości Miike, niewątpliwie, patronuje Seijun Suzuki, mistrz yakuza eigu, dalekowschodniego ekwiwalentu kina gangsterskiego. Echa jego "Tokijskiego włóczęgi" powracają u Miike - między innymi W "Ichi - zabójcy" i "Żywym lub martwym" można odnaleźć nawet aluzje do "Tokijskiego włóczęgi" Suzukiego.

Miike ma też w swoim reżyserskim dorobku filmy niezwykłe, które odbiegają od jego mrocznego i szalonego wizerunku. Takim filmem jest na przykład "The Bird of People China", poetycka opowieść o ludziach pragnących wzbić się w powietrze na specjalnie skonstruowanych skrzydłach, "Andromedia" (1998) pełna akcji historia rozgrywająca się we wirtualnej rzeczywistości, czy pochodzący z 2004 r. "Zebraman"- zabawna parodia filmów o spuerbohaterach w stylu "Power Rangers". Miike ma w swoim artystycznym dorobku również "The Great Yokai War"(2005)- widowisko fantasy mające stanowić odpowiedź na filmowe hity zza Pacyfiku- "Harry Potter i Czara Ognia" i "Opowieści z Narnii"

W roku 2000 w japońskiej telewizji pojawił się wyreżyserowany przez Miike mini-serial "MPD Psycho" (skrót od Multiple Personality Detective Psycho) postmodernistyczny, brutalny serial killer movie, którego bohater, detektyw Kobayashi wskutek szoku doznanego z powodu zamordowania żony staje się tajemniczym Kazuhiko Amamiya i rozpoczyna pościg za seryjnym zabójcą. A może za samy sobą?

Dwa lata później Miike wraz z Shusuke Kaneko, Hiromitsu Muraishi oraz z Hideaki Murakami rozpoczął prace nad kolejnym serialem akcji przeznaczonym dla telewizji, pod tytułem "Urutoraman Makkusu".

W roku 2005 Mick Garris, zaprosił japońskiego artystę do udziału w filmowym przedsięwzięciu pt "Masters of Horror". To serial, którego odcinki realizują najwybitniejsze sławy współczesnego kina grozy ze Stanów Zjednoczonych, Europy i Azji. Poza Amerykanami (m.in. Tobe Hooper, John Carpenter, Larry Cohen, Stuart Gordon) zaangażowani w ten projekt zostali także Dario Argento i Don Coscarelli z Włoch, oraz reprezentujący Azję - Takashi Miike. Prestiżowa produkcja dla stacji "Show Time" znanej z seriali "Weeds", "Dead Like Me" i "Huff" nie do końca może się udała, ale epizod Japończyka pt, "Imprint", kończący pierwszy sezon serialu, należy (podobno) do jednych z najlepszych i najbardziej przerażających. Twórca "Agitatora" już wcześniej wziął udział w podobnym przedsięwzięciu jako autor jednej z trzech historii w nowelowym filmie "Three ...extremes" (2004) (obok Fruit Chana i Park Chan-wooka). "Box" - nowela Miikego, tym razem wolna jest od charakterystycznej dosłowności, przerysowania i makabry. Zamiast niej reżyser pokazuje swoje bardziej łagodne oblicze: kadry jego obrazu przesiąknięte są zmysłową i surrealistyczną atmosferą.

"Waru" z tego roku, to jak dotąd ostatni film pełnometrażowy autorstwa Miike. Oparty na mandze Hisao Maki i Jôyi Kagemaru pod tytułem "Waru: saishu-shô" opowiada o wyjętym spod prawa samuraju Youji Himuro, wymierzającym sprawiedliwość we współczesnej Japonii.

Reżyserski dorobek Takashi Miike jest imponujący: ponad 60 pełnometrażowych filmów zrealizowanych zaledwie w ciągu 13 lat! (w samym tylko roku 2002 powstało ich aż dziewięć). Jest to też twórczość artystycznie nierówna, wiele filmów cierpi z powodu pośpiechu, jest nie do końca przemyślanych, a często po prostu zbędnych. Pod tym względem twórczość Japończyka przypomina Rainera Wernera Fassbindera (39 filmów w ciągu kilkunastu lat), ale jeszcze bardziej Jesusa Franco - hiszpańskiego twórcą mającego w dorobku prawie 200 filmów (niektórzy twierdzą nawet, że ponad 350, a wiarygodne źródła nie istnieją) zrealizowanych pod sześćdziesięcioma różnymi pseudonimami. Ale poza stachanowską wręcz pracowitością Miike, z hiszpańskim mistrzem kina "exploitation" łączy go włączanie w kino popularne elementów kina artystycznego. Dla japońskiego reżysera nie istnieje bowiem rozróżnienie na kino "wysokie" i "niskie". Stąd też jego dzieła są tak bardzo zróżnicowane pod względem artystycznym i stylistycznym.

Zapytany kiedyś, czy tak intensywna praca nie doprowadzi do twórczego wypalenia, twórca "Zmokłego psa" odpowiedział: "Nie, to nie jest kwestia pracowania szybko albo wolno. Można wypalić się nawet pracując bardzo wolno. Chodzi raczej o siłę i napięcie. Człowiek prędzej czy później słabnie, ale wystarczy zdawać sobie z tego sprawę. Ciężka praca mnie nie wypala. Wielu ludzi o to pyta, więc jestem tego naprawdę świadom. Praca daje mi motywację i pozytywne napięcie. Trzeba zamieniać negatywne zjawiska na pozytywne."

Często omawiając sylwetkę Miikego przytacza się jako próbkę jego stylu sekwencje otwierającą "Żywego lub martwego"(Dead or Alive) z 1999 r. W ciągu pierwszych 5 minut przez ekran przetacza się hitchcockowskie trzęsienie ziemi, na przemian szokujące i komiczne, zmontowane z szybkością karabinu maszynowego w poetyce muzycznego teledysku. Oto naga prostytutka rzuca się z dachu i roztrzaskuje głowę o bruk. Z jej otwartej ręki młody przestępca wyrywa torebkę z narkotykami. W publicznej toalecie gangster-homoseksualista odbywa analny stosunek ze swym partnerem. Niespodziewanie atakuje go morderca i wbija mu w szyję ostry nóż, a fontanna krwi zalewa ścianę. Do restauracji, w której mafijny boss spożywa obiad, wchodzi dwóch gangsterów i dokonuje spektakularnej rzezi. Szef yakuzy ginie od postrzału w brzuch - nie przetrawiony makaron z właśnie konsumowanego obiadu, chlusta na ekran. W przerwach między morderstwami oglądamy striptiz wykonywany przez powabną prostytutkę. Ale atrakcje zaserwowane przez reżysera na tym się nie kończą. W kolejnych scenach jesteśmy świadkami utopienia striptizerki w ekskrementach, masakry szefów tokijskiej mafii, zamachu bombowego, wyrywania kończyn i nuklearnej eksplozji. To kino totalne, które przepuszcza widza przez maszynkę do mielenia jego filmowych przyzwyczajeń. To filmowe ekstremum.

Filmową twórczość Miike trudno jednoznacznie zdefiniować. Ale wydaje się, że zamykanie twórcy "Gry wstępnej" w stereotypie reżysera szokujących, ale niezbyt głębokich filmów, jest wysoce krzywdzące. Miike bowiem w brutalnych, agresywnych, nieprzyjemnych obrazach zawiera wnikliwą analizę japońskiego społeczeństwa. I wnioski, jakie z niej płyną nie nastrajają optymistycznie, być może dlatego jego filmy rzadko cieszą się powodzeniem w rodzimym kraju. Ale przecież przestępczość, przemoc, rozpad rodzinnych więzów, skłonność ludzi do bezinteresownego krzywdzenia bliźnich jest rakiem, który toczy nie tylko społeczeństwo Kraju Kwitnącej Wiśni.

Ale zasługą Miike jest też coś jeszcze: jego filmy przywracają bowiem dawną, podstawową a zapomnianą funkcje Sztuki. Funkcję katharsis.

FILMOGRAFIA:

2006: Waru
2006: 46-okunen no koi
2005: Masters of Horror (odcinek: Imprint)
2005: Yôkai daisensô
2004: Paato-taimu tantei 2
2004: Saam gaang yi
2004: Zebraman
2004: Izo
2003: Nieodebrane połączenie (Chakushin ari)
2003: Kôshônin
2003: Kikoku
2003: Yurusarezaru mono
2003: Gozu: gangsterski teatr grozy (Gokudô Kyôfu Dai-Gekijô: Gozu)
2002: Onna kunishuu ikki
2002: Shin jingi no hakaba
2002: Kin'yuu hametsu Nippon: Tôgenkyô no hito-bito
2002: Kinyuu hametsu Nippon: Tôgenkyô no hito-bito
2002: Paato-taimu tantei
2002: Pandoora
2002: Jitsuroku Andô Noboru kyôdô-den: Rekka
2002: Sabu
2002: Dead or alive 3
2001: Kikuchi-jô monogatari - sakimori-tachi no uta
2001: Zuiketsu gensô - Tonkararin yume densetsu
2001: Family
2001: Araburu tamashii-tachi
2001: Katakuri-ke no kôfuku
2001: Bizita Q
2001: Ichi zabójca (Koroshiya 1)
2000: Tsukamoto Shin'ya ga Ranpo suru
2000: Miasto zagubionych dusz (Hyôryuu-gai)
2000: Dead or Alive 2: Tôbôsha
2000: Tengoku kara kita otoko-tachi
2000: Tajuu jinkaku tantei saiko - Amamiya Kazuhiko no kikan
1999: Tennen shôjo Man
1999: Nihon kuroshakai
1999: Silver - shirubaa
1999: Sarariiman Kintarô
1999: Tennen shôjo Man next: Yokohama hyaku-ya hen
1999: Gra wstępna (Ôdishon)
1999: Dead or Alive (Dead or Alive: Hanzaisha)
1998: Chugoku no chôjin
1998: Andoromedia
1998: Kishiwada shônen gurentai: Bôkyô
1998: Blues Harp
1997: Kishiwada shônen gurentai: Chikemuri junjô-hen
1997: Jingi naki yabô 2
1997: Full Metal Gokudô
1997: Rainy Dog (Gokudô Kuroshakai)
1996: Rakkasei: Piinattsu
1996: Kenka no hanamichi: Oosaka saikyô densetsu
1996: Jingi naki yabô
1996: Gokudô sengokushi: Fudô
1996: Shin daisan no gokudô II
1996: Shin daisan no gokudô - boppatsu Kansai gokudô sensô
1995: Shinjuku kuroshakai: Chaina mafia sensô
1995: Naniwa yuukyôden
1995: Bodigaado Kiba: Shura no mokushiroku 2
1995: Daisan no gokudô
1994: Bodigaado Kiba: Shura no mokushiroku
1994: Shinjuku autoroo
1993: Oretachi wa tenshi ja nai
1993: Bodigaado Kiba
1993: Oretachi wa tenshi ja nai 2
1992: Ningen kyôki: Ai to ikari no ringu
1991: Rasuto ran: Ai to uragiri no hyaku-oku en - shissô Feraari 250 GTO
1991: Redi hantaa: Koroshi no pureryuudo
1991: Toppuu! Minipato tai - Aikyacchi Jankushon

Źrodła:Kletkowski. P i Marecki. P: Nowe nawigacje II: Azja-Cyberpunk-Kino niezależne (P. Kletkowski: Kino według Markiza de Sade (Spojrzenie afirmatywne) Film jako maszynka do mielenia mięsca-Szkic do portretu Takashi Miike
Pitrus. A: Kino agresji. Kino, Nr 6/2005
Wywiad z Takashi Miike: Chcę szokować ludzi, Film, nr 7/2005

Zobacz także:


HO, Takashi Miike HO, Takashi Miike HO, Takashi Miike HO, Takashi Miike HO, Takashi Miike HO, Takashi Miike
HO, Publicystyka - Takashi Miike
HO, Publicystyka - Takashi Miike
HO, Publicystyka - Takashi Miike
HO, Publicystyka - Takashi Miike
HO, Publicystyka - Takashi Miike
HO, Publicystyka - Takashi Miike
HO, Publicystyka - Takashi Miike

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -