Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



QUARANTINE

Kwarantanna

Premiera na świecie:10-10-2008
Premiera w Polsce:21-11-2008
Reżyser:Dania Ramirez, John Erick Dowdle
Obsada:Jennifer Carpenter
Columbus Short
Johnathon Schaech
Jay Hernandez
Autor recenzji:BartX

„Kwarantanna” to słowo, które w języku angielskim natychmiast przywodzi na myśl takie pojęcia jak „strach”, „choroba”, „izolacja”. Jednak film Kwarantanna rozpoczął swój żywot w zgoła innym języku. Producent Sergio Agüero natknął się na hiszpański film REC podczas swojej podróży do Hiszpanii w styczniu 2007 (film został uhonorowany nagrodami Goya za montaż i rolę żeńską). „Obejrzałem fragment materiałów promocyjnych,” mówi Agüero. „Film nie był jeszcze skończony, a mnie już po plecach przebiegły dreszcze.”

Agüero natychmiast dojrzał olbrzymi potencjał w angielskojęzycznej wersji. „Podczas gdy prace końcowe nad filmem REC ciągle jeszcze trwały, przedstawiłem projekt Royowi i Dougowi z Vertigo Entertainment,” mówi. Roy Lee i Doug Davidson już wcześniej prezentowali amerykańskiej widowni nowe wersje zagranicznych przebojów - The Ring, Klątwa (The Grudge) i The Departed – dlatego też Agüero poczuł, że Kwarantanna byłaby idealnym projektem właśnie dla Vertigo.

Kiedy producent Lee po raz pierwszy zobaczył zwiastun REC i przeczytał scenariusz, był zachwycony. Wkrótce po ukończeniu hiszpańskiego filmu, partnerzy produkcyjni otrzymali kopię filmową i zorganizowali pokaz dla producentów Screen Gems, którzy przyjęli go tak entuzjastycznie, że zdecydowali się na jego realizację w przyspieszonym tempie. „Nigdy jeszcze nie pracowałem nad projektem, który tak szybko nabrałby realnych kształtów,” mówi Lee. „Od chwili, kiedy obejrzeliśmy oryginalny film do momentu rozpoczęcia zdjęć do Kwarantanny minęły niecałe trzy miesiące.”

Do przygotowania adaptacji scenariusza zaangażowano braci Johna i Drew Dowdle, którzy wcześniej zrealizowali thriller w dokumentalnym stylu The Poughkeepsie Tapes - John zajął się także jego reżyseria, a Drew produkcją.

Reżyser John Dowdle mówi, „Pracowaliśmy dzień i noc, aby dostać tę pracę.” „To był po prostu film dla nas,” dodaje Drew. „Jest w nim - podobnie jak w naszym wcześniejszym projekcie - mnóstwo elementów typu ‘reality’,.”Olbrzymie zaangażowanie braci w projekt bardzo się opłaciło. „John i Drew ujęli nas entuzjastycznym nastawieniem do pracy,” mówi Agüero. „Byli w stanie po amerykańsku podejść do tematu, skupiając się jednocześnie na tym, co dobre w hiszpańskim scenariuszu.”

Większość autorów remake’ów ma możliwość obejrzenia oryginalnego filmu i pracy na jego podstawie. Ci, którzy dokonują adaptacji dokładnie wiedzą, co świetnie działa na ekranie, a gdzie powinno się dokonać zmian, aby opowiadana historia była jeszcze lepsza. W przypadku REC było nieco inaczej, „Tak naprawdę dokonaliśmy adaptacji Kwarantanny zanim obejrzeliśmy oryginał,” mówi John Dowdle. „Hiszpański pierwowzór nie miał bowiem jeszcze ukończonego montażu. Przeczytaliśmy scenariusz, obejrzeliśmy zwiastun i na tej podstawie dokonaliśmy adaptacji. Realizowanie nowej wersji filmu to bardzo interesujący proces. Z jednej strony zapewnia sporo swobody, a z drugiej w pewien sposób twórczo ogranicza. Byliśmy zachwyceni oryginalnym materiałem – jest naprawdę dobry.”

„Praca na bazie materiału tak dobrej jakości jest niezwykłym doświadczeniem,” dodaje Drew. „Od początku chcieliśmy pozostać wierni oryginałowi, chociaż zawsze w takich sytuacjach pojawia się impuls, aby coś zmieniać czy ulepszać. Musieliśmy oprzeć się jednak takiemu impulsowi w wielu aspektach i starać się nie zepsuć tego, co już było dobre. Byliśmy bardzo zadowoleni znajdując równowagę między wiernością oryginałowi, a nadaniem filmowi własnych akcentów.”

Filmowcy dokonali kilku zmian, aby urealnić pewne elementy projektu. „Film hiszpański skupiał się zanadto na tym, co nadprzyrodzone,” wyjaśnia Agüero. Bracia chcieli, aby wszystko było bardzo realistyczne – co sprawia, że film jest jeszcze bardziej przerażający. „Jeśli chodzi o Kwarantannę,” mówi Agüero, „reżyser zdecydował się na podkreślenie poczucia paranoi spowodowanej tym, że rząd, który jak oczekujemy ma nam przyjść z pomocą, jest tutaj milczącym wrogiem, utrzymującym nas w zupełnej niewiedzy.”

„Chcieliśmy mieć pewność, że w filmie nie dzieje się nic, co nie miałoby podstaw prawdopodobieństwa,” dodaje John Dowdle. „Właśnie taka bardzo realna natura naszego filmu wyróżnia go spośród innych horrorów.”

Ponieważ główne założenia filmu dyktowane są „znalezieniem” materiału filmowego, który jest zapisem tego, co działo się w budynku, akcja filmu toczy się w czasie rzeczywistym. Sceny rozgrywane są w mieszkaniach, na korytarzu, na klatce schodowej i mogą trwać kilka minut zanim ekran staje się ciemny lub przeskakuje do następnej sceny. Przejścia od sceny do sceny głównie dokonywane są za pomocą ukrytych cięć.

„Oglądamy wszystko z punktu widzenia kamery,” mówi reżyser Dowdle. „Jest coś przerażającego w filmie, w którym nie możesz zobaczyć, co dzieje się za drzwiami. Kiedy jesteś ograniczony tylko do tego, co widzi kamera, czujesz się jak w realnej przestrzeni.”

„Bardzo podobało nam się eksperymentowanie z mało idealnym oświetleniem i kadrowaniem,” dodaje Drew, „A także niemożnością dojrzenia tego, co chce się dojrzeć. W dzisiejszej kulturze YouTube, każdy jest nawykły do oglądania rzeczy nagranych przez innych. Oglądanie wszystkiego z perspektywy jednej kamery jest dla widzów naprawdę sensowne.”

Filmowcy zdecydowali się realizować film w kolejności, jaka zawarta jest w scenariuszu – taka zasada jest często odrzucana we współczesnej produkcji filmowej ze względu na lokalizacje, aktorów czy pewne ograniczenia. „Kręciliśmy Kwarantannę metodą linearną,” mówi Lee. „Pierwsza scena, jaką nakręciliśmy jest pierwszą sceną scenariusza, ostatnią – ostatnią. Budowało to podczas zdjęć odpowiednie napięcie.”

Poza utrzymywaniem realnego napięcia na planie, John Dowdle odkrył w takiej metodzie realizacji zdjęć, także korzyści emocjonalne. „Kiedy dana postać ginie, aktor kończy zdjęcia,” mówi. „Istniała pewna nieodwołalność w ekranowych śmierciach, ponieważ kiedy bohaterowie ginęli naprawdę traciliśmy aktorów z oczu.”

Reżyser zdał sobie sprawę także z tego, że realizowanie zdjęć w porządku chronologicznym daje mu swobodę eksperymentowania na planie, bez ponoszenia niekorzystnych konsekwencji. „Nasze eksperymenty często zmieniały wygląd aktorów, czy też realność sytuacji, w której właśnie się znajdowali,” mówi John. „Gdybyśmy robili zdjęcia nie biorąc pod uwagę kolejności zdarzeń, o wszystkim musielibyśmy decydować z wyprzedzeniem. Drew i ja czuliśmy, że musimy honorować chwilę, w której robione jest dane ujęcie. Nie można tego zrobić, kiedy wszystko jest z góry zaplanowane.”

(na podstawie materiałów reklamowych dystrybutora)

Screeny

HO, QUARANTINE HO, QUARANTINE HO, QUARANTINE HO, QUARANTINE

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -