Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



DRAG ME TO HELL

Wrota do piekieł

Premiera na świecie:29-03-2009
Premiera w Polsce:28-08-2009
Reżyser:Raimi Sam
Obsada:Alison Lohman, Justine Long, Lorna Raver, Dileep Rao, David Paymer, Adriana Barraza
Autor recenzji:Drakul
Oficjalna strona:TUTAJ

Sam Raimi to persona bardzo znana w świecie filmów grozy. Wpisał się on bowiem do historii gatunku zarówno jako reżyser, jak i producent horrorów i filmów grozy. Tym razem proponuje nam on wędrówkę do wciąż mało znanego świata demonologii cygańskiej. Przyznam, że pomysłów na horror było już tyle, że sięgnięcie po tematykę dotyczącą wierzeń Cyganów wydaje się zrazu chwytem rozpaczy, aby za wszelką cenę zrobić film niebędący kopią swych poprzedników. Jestem, jak pewnie wielu fanów gatunku, sceptykiem względem nadmiernie wydumanych koncepcji na scenariusz i tematykę filmu grozy, ale przyznam, że pan Raimi mógł dzięki takiemu a nie innemu wyborowi zrobić naprawdę nowatorski i wybijający się ponad przeciętność film. Cóż, mam nadzieję, że niebawem będzie nam dane to zweryfikować.

Cóż serwuje nam pan Raimi? Christine Bron, młoda pracownica banku w dziale kredytowym, ma widoki na awans na stanowisko zastępcy dyrektora. Aby jednak dowieść swej wartości, musi pokazać, że potrafi sobie poradzić w trudnych i stresogennych sytuacjach. Traf chce, że o kolejne przedłużenie spłaty kredytu hipotecznego zgłasza się leciwa Cyganka, Christine, pomna, że musi pokazać swą asertywność, odmawia jej, a gdy kobieta rzuca się jej do stóp błagając o zmianę decyzji, Christine upokarza ją i wyrzuca za drzwi. Od tej chwili wydarzenia nabierają rozpędu, a cygańska szamanka na trwałe zaznacza swą obecność w życiu Christine. Przypadkowa wizyta u jasnowidza ujawnia, że Christine została dotknięta klątwą (zeszłej nocy, podczas szarpaniny z Cyganką, która śledziła Christine, starej kobiecie udało się zabrać jeden z guzików z ubrania Christine). Wkrótce ujawniona zostaje tożsamość dręczącego ją ducha – to Lamia, złośliwy demon, który dręczy ofiarę przez trzy dni, aby potem zabrać ją na dno piekieł (dociekliwym polecam zapoznać się z informacjami na temat tej istoty, bo wygląda na to, że reżyser pofolgował sobie z faktami).

Nie będę zdradzał dalszego rozwoju akcji, ponieważ z lektury obszernego streszczenia zamieszczonego na www.imdb.com (po angielsku) wynika, że czeka nas sporo niespodzianek i nielichy posmak mroku i strachu. Czy film się obroni jako nietuzinkowy i zapadający w pamięć film grozy? Na tym etapie trudno wyrokować, ale przyznam, że amerykańskie produkcje ostatnich lat, które wykorzystywały autentyczne wydarzenia, były dość udane. Wspomnijmy „Egzorcyzmy Emily Rose" czy niedawnych „Udręczonych". Na ile Raimi zabawi się z konwencją i jak skutecznie połączy zapożyczenia mitologiczne na tle wielokulturowej i raczej niezorientowanej w niuansach mitologicznych Ameryki? W cichości ducha kibicuję mu, aby udało się dostarczyć nam porcję dobrej grozy i zapadających w pamięć scen (jak choćby scena w oborze z „Egzorcyzmów Emily Rose - dla mnie perełka!). Odliczanie rozpoczęte.

Screeny

HO, DRAG ME TO HELL HO, DRAG ME TO HELL HO, DRAG ME TO HELL HO, DRAG ME TO HELL

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -