Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:JASON BRICE: UJAWNIONE

JASON BRICE, TOME 3 : CE QUI EST RÉVÉLÉ

JASON BRICE: UJAWNIONE

ocena:7
Autor:Alcante Milan Jovanovic
Tłumaczenie:
Wydanie oryginalne:2010
Wydanie polskie:0
Wydawnictwo:Dupuis
Ilość stron:54
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Fanowi trochę ambitniejszej fantastyki literackiej zapewne nieobce jest wyrażenie „dickowskie dylematy”. Bohaterowie utworów Philipa K. Dicka nieustannie zatracali się w poszukiwaniu prawdy o swojej tożsamości, poddawali w wątpliwość autonomię w podejmowaniu decyzji, wreszcie starali się przekonać wszystkich o tym, że otaczająca ich rzeczywistość jest jedynie iluzją. Pisząc o serii komiksowej „Jason Brice” nie bez kozery przywołuję obsesje autora „Człowieka z Wysokiego Zamku”. Jej bohater – mężczyzna niegodzący się na bycie marionetką w czyichś rękach - mógłby być protagonistą większości utworów Dicka.

Jasonowi Brice udaje się dotrzeć do miejsca, w którym powstało większość powieści Morgana Fatoy’a. Detektyw z przerażeniem odkrywa, iż na stronicach kilkunastotomowej sagi opisane zostało całe jego życie. W pewnym momencie w domu na wyspie pojawia sam autor przerażających proroctw. Informuje Jasona, iż musi jak najszybciej umykać z wyspy, bo ta według jego zapisków stanie się jego grobem. Brice jednak postanawia stawić czoło siłom, przez które został się łowną zwierzyną. W międzyczasie odkrywa prawdziwą tożsamość Morgana Fatoy’a.

Twórcy serii zadbali o to, aby każda z trzech części różniła się jeśli chodzi o sposób prowadzenia narracji. „Zapisane” przez swą aurę tajemniczości i powoli „rozkręcającą się” akcję miało w sobie coś z najmroczniejszych opowiadań Edgara Alana Poe. „Ukryte” przykuwało uwagę dynamiką, zwrotami akcji oraz perypetiami bohatera gotowego poświęcić wszystko co ważne w imię dotarcia do prawdy. W „Ujawnionym” karty zostają odkryte – dowiadujemy się kim jest Morgan Fatoy i co wspólnego ma jego twórczość z losami detektywa Jasona Brice’a. Co ważne, autorzy w jedną całość łączą także wątki, które dotąd nie miały punktów stycznych z głównym nurtem opowieści. Poznajemy przeszłość głównego bohatera oraz to, jaki wpływ ma ona na jego teraźniejsze położenie. Ważne dla całej historii okazują się także postacie Chloe oraz jej syna Jefrey’a. Ale przede wszystkim autorzy „Ujawnionego” skupiają się na Dawidzie Taw - tajemniczym właścicielu jednej z londyńskich palarni opium – który, jak okazuje się wraz z rozwojem akcji, styczność miał ze wszystkimi bohaterami komiksowej opowieści.

Jak wspomniałem wyżej, „Ujawnione” bardzo różni się od poprzednich dwóch części. Zasadnicza część akcji dzieje się w jednym miejscu – na wyspie Coll położonej u wybrzeży Szkocji. Jednak dzięki licznym retrospekcjom co i rusz odbywamy wycieczki w czasie i przestrzeni. Z pól bitewnych I wojny światowej przenosimy się do najbardziej niebezpiecznych dzielnic Londynu, z wysp okalających Wielką Brytanię wędrujemy do Egiptu. Podobnie jest z czasem. Co prawda akcja najważniejszego wątku rozgrywa się w 1920 roku, co chwila cofamy się a to do końca XIX wieku, a to do ostatniej dekady wieku XVIII.

„Ujawnione” jest także artystyczną realizacją dwóch funkcjonujących w kulturze archetypów. Pierwszym jest postać diabła-kusiciela. Życiowi nieudacznicy z wybujałymi ambicjami lub desperaci pragnący zapewnić swym najbliższym choć namiastkę bezpieczeństwa gotowi są dla idei trawiących ich egzystencję poświęcić wszystko. Człowieka takiego, niebaczącego na konsekwencje swojego wyboru, bardzo łatwo jest porwać. Wystarczy odrobina charyzmy w nakreślaniu świetlanej przyszłości i cyrograf podpisuje się sam. Drugim archetypem jest postać artysty, który na ołtarzu sztuki poświęca rodzinę i własną godność. Kiedy przychodzi kryzys i wena staje się towarem deficytowym, twórca gotów jest oddać nawet życie dla chwili artystycznego triumfu.

Od strony graficznej trzecia odsłona przygód Jasona Brice’a prezentuje się równie dobrze jak dwie poprzednie. Dzięki umiejętnemu doborowi planów, ciekawym perspektywom oraz dopracowanym detalom każda grafika przykuwa uwagę i wręcz aż prosi, by poświęcić jej więcej uwagi. Co ważne, w każdej z części „Jason Brice” właściwie nie ma kadrów, które byłyby statyczne. Kompozycja poszczególnych elementów komiksu przypomina ujęcia filmowe – w każdym z nich zawarty jest ruch.

Dzięki przyjętej przez twórców strategii narracyjnej oraz opisanym wyżej kapitalnym grafikom odbiór komiksu Alcante i Jovanovica podobny jest właśnie do recepcji dzieła filmowego. Atrakcyjna forma doskonale współgra z intrygującą formą. I mielibyśmy do czynienia z komiksem niemalże doskonałym gdyby nie zakończenie – proste, pozbawione filozoficznej głębi i tak naprawdę sprowadzające się do chwytu „deus ex machina”. Szkoda, bo od samego początku twórcy historii sugerowali, iż komiks ma jakieś drugie dno, treść naddaną, której interpretację odnaleźć musimy sobie sami. Kiedy sugeruje się czytelnikowi, iż „rzeczywistość jest kłamstwem”, ten zawsze ma prawo oczekiwać, iż tym, co wyróżni opowieść, będzie oryginalność.
Zaloguj się aby móc oddać swój głos na książkę.
Plusy:

+ wszystkie zagadki zostają wyjaśnione
+ oprawa graficzna tomu
+ intrygujący bohaterowie
+ zwroty akcji
+ bardzie ciekawe wplecenie w fabułę retrospekcji

Minusy:

- zbyt konwencjonalne zakończenie

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -