Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:X-Com - Terror From the Deep

X-COM - TERROR FROM THE DEEP

X-Com - Terror From the Deep

ocena:10
Producent:MicroProse Software, Inc.
Wydawca:MicroProse Software, Inc.
Gatunek:strategia
Tryb gry:Single
Autor recenzji:evilmg
Ocena autora:10
Ocena użytkowników:10
Głosów:1
Inne oceny redakcji:

"X-Com - Terror From the Deep" bardziej znana w naszym kraju pod nazwa 'Ufo 2', to kontynuacja niezwykle popularnego i miodnego tytułu 'X-Com: Enemy Unknown'. Gra co prawda lata swojej popularności ma już za sobą, jednak na zawsze pozostala w sercach wiernych fanów, którzy z pewnością z łezką w oku wspominają dawne rozgrywki.

Przez 30 lat ludzkość żyła złudna nadzieją iż Obcy zostali pokonani. Jednak nie spenetrowane dotąd glebie skutecznie skrywały swa przerażającą tajemnice - 400 miliardów ton metalu, w postaci spoczywającego na dnie oceanu statku kolonizacyjnego który przybył na ziemie 65 milionów lat temu. Starożytne technologie są już przygotowane na nadchodzący konflikt, komputery o potężnej mocy obliczeniowej zaczynają pracować.. Inwazje czas zacząć!
Jak to w strategiach bywa, naszym głównym zadaniem będzie rozbudowa własnych sil, a co za tym idzie - unicestwienie armii naszego przeciwnika. W tym wypadku stajemy po stronie Ziemi zagrożonej atakiem przybyszów z innej planety. Pierwsza rzeczą którą warto wyróżnić jest niezwykle posępny klimat, który sprawia iż skarpetki z nóg spadają, biegnąc w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca w koszu z brudna bielizna. To właśnie klimatowi oraz niesamowitej grywalnosci 'X-Com' zawdzięczał swa renomę. Serii X-Com poświecono specjalna stronę, zwana UFOpaedia, z której to można dowiedzieć sie wielu ciekawych informacji na temat każdej z części. Przyjrzyjmy się jednak tej fascynującej grze z bliska..

Tym razem nasz EXtraterrestial COMbat Unit (skrót: X-Com) toczyć będzie boje pod powierzchnia wody. W grze mamy do czynienia z dwoma rodzajami interfejsu. Pierwszy z nich, zwany Geoscape, przedstawia nasza piękna planetę. Z czasem będą się na niej pojawiać niebieskie i różowe kwadraciki. Niebieskie symbolizują założone przez gracza bazy X-Com, z kolei różowymi oznaczone są siedliska Obcych. Rzecz jasna baz ufoków nikt nam na talerzu nie wyłoży, gdyż skryte są one w najgłębszych czeluściach mórz i oceanów. Aby je odnaleźć, należy regularnie urządzać rekonesans statkami zwiadowczymi, patrolując cala powierzchnie kuli ziemskiej. Opieszałość gracza w tropieniu wszelkich przejawów aktywności przybyszów z kosmosu, będzie miała nieprzyjemne konsekwencje w postaci powiększenia liczby baz obcych (wszak nasz przeciwnik stać w miejscu nie będzie, ma przecież cala planetę do skolonizowania), a z czasem najazdów na kwatery X-Comu. Prawdę powiedziawszy misje, w których alieni starają się przejąć jedna z naszych baz, SA tymi najbardziej emocjonującymi. Oczywiście zawsze pozostaje opcja Load, jednak każdy szanujący się gracz stara się korzystać z tego jak najmniej. Totalnym hardcorem jest gra z wyłączeniem funkcji Save, bądź ograniczeniem jej do niezbędnego minimum, jednak i do tego można z czasem przywyknąć. Dzięki Geoscape będziemy mięć również dostęp do naszych baz, w których to czeka nas masa przeróżnych atrakcji, typu: budowa nowych pomieszczeń, rekrutacja akwonautów, techników oraz naukowców, badania naukowe (w tym moje ulubione - sekcje zwłok kosmitów), kupno i produkcja sprzętu itp. Do tego wspomnieć należy o funduszach, które nasza organizacja otrzymywać będzie z rożnych stron świata. Ich wysokość uzależniona jest od naszych postępów w zwalczaniu kosmitów. W ten sposób zwiększenie naszej skuteczności na określonym terenie zaprocentuje większymi środkami finansowymi ze strony tamtejszych mieszkańców. I odpowiednio - spadek skuteczności - zmniejszenie funduszy, a nawet przejście jednego z naszych dobroczyńców na stronę obcych!
Drugim typem interfejsu jest tzw. Battlescape, czyli najprościej rzecz ujmując tryb walki. Po wysłaniu jednego z naszych statków na miejsce ładowania obcych (niesfornym fokom zawsze możemy zorganizować 'przymusowe ładowanie', częstując ich w tym celu torpeda z jednego z naszych 'fighterow') rozpoczyna się rozgrywka Turowa w czasie której możemy wykonać ruch każdym z naszych dzielnych akwonautów. W tym momencie rozpoczyna się prawdziwa zabawa, przez która niejednokrotnie zarywałem noc. Podchody przez duże 'P', czyli zabawa w komandosów, w rolach głównych kucanie i ubezpieczanie tyłów. Sam miód!!!

Pierwszym obcym, jakiego dane nam będzie napotkać będzie najprawdopodobniej Aquatoid. Ten mały stworek z wyglądu przypomina typowego kosmitę znanego nam z wielu filmów. Z całej podwodnej armii naszego oponenta jest to najłatwiejsza pokraka do ustrzelenia. Z czasem będziemy jednak mięć do czynienia z bardziej wymagającym przeciwnikiem typu Tentaculat - najbardziej znienawidzona przeze mnie jednostka przeciwnika. Obcy ten potrafi zamienić jednego z naszych w bezmyślnego zombiaka, przez co członek naszej ekipy zwraca się przeciw nam! Mało tego! Po ustrzeleniu takiego zombiaka, nie pada on na ziemie jak być powinno, lecz zamienia się w nastepnego Tentaculata. Należy zatem pamiętać, aby poruszać się grupkami akwonautów i zawsze oszczędzać Punkty Ruchu, czy jak kto woli Energii, na tzw. Szybki Strzał. Początkowo dane nam będzie 'zwiedzać' jedynie małe statki zwiadowcze, w których spotkamy wspomnianych wyżej Aquatoidow. W miarę rozwoju sytuacji na mapie, Alinie będą wysyłać bardziej niebezpieczne maszkary sterujące wielkimi statkami bojowymi, tak wiec będziemy mięć pełne ręce roboty.

Muzyka która sączyć się będzie niespiesznymi rytmami z głośników przyprawia o żywsze bicie serca, stawia włosy na naszym spracowanym karku i - co tu dużo mówić - kopie w tyłek. Mimo Iz melodyjka prościutka a i jej jakość nienajlepsza, pozwoli nam ona poczuć klimat tej wspanialej gry. Krotko o grafice.. Nie zmieniło się tutaj w zasadzie nic w porównaniu z częścią pierwsza, przez co 'X-Com: Terror From the Deep' przypomina bardziej dodatek do 'X-Com: Enemy Unknown', aniżeli jego sequel. Zmieniło się jedynie miejsce rozgrywki. Jeżeli spojrzysz na screeny towarzyszące tej recenzji i po chwili stwierdzisz, ze wolisz jednak pograć w CS, lub stwierdzisz ze 'to nie twoja bajka i ogólnie jakoś to do kitu wygląda' - twoja sprawa. Jeśli chodzi o mnie - nie chce UFO 3D, Nie chce tez gema wypasionych efektów świetlnych i tysiąca pięciuset trzydziestu sześciu barw w trakcie wykonywania prostego strzału z blastera! Chce stare, dobre 'UFO 2' z prosta grafika i kilkunastoma brzmieniami, z których każde - włącznie z tymi które towarzysza klikniecie myszy - zasługują na hołd i bicie czołem o posadzkę w ramach respektu dla twórców tej jakże wspanialej gry!

Mimo iż okres uzależnienia mam już za sobą, wciąż z rozkoszą i wypiekami na twarzy zasiadam do kolejnych rozgrywek w 'UFO 2'. Polecam ta grę wszystkim tym, dla których dobra grafika nie jest podstawowym wymogiem w doborze gier, choć szczerze wątpię czy istnieją tacy którzy nigdy o tej zacnej produkcji nie słyszeli. A starym wyjadaczom tudzież inszym old-schoolowcom proponuje jej odkurzenie.

Screeny

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na grę.
Plusy:

+ absolutnie wszystko! + uzaleznia

Minusy:

- zadnych widocznych udoskonalen w stosunku do czesci pierwszej

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -