Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:Carmageddon

CARMAGGEDON

Carmageddon

ocena:8
Producent:Stainless Games
Wydawca:Interplay
Gatunek:"wyścigi samochodowe"
Tryb gry:Single / Multiplayer
Autor recenzji:Lohikaarme
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:8.2
Głosów:5
Inne oceny redakcji:

Drżyjcie przechodnie, drżyjcie zwyczajni użytkownicy dróg. Zaczyna się Carmageddon, najkrwawsze i najbardziej zdeprawowane "wyścigi" jakie ludzkość widziała. Czy bowiem można wyobrazić sobie dziwniejszą rozrywkę niż rozjeżdżanie wirtualnych ludzi wirtualnymi samochodami? Zapewne można, ale nawet najbardziej szalony pomysł, aby zainteresował szersze grono odbiorców musi być podany we właściwy sposób. Programiści ze Stainless Games doskonale to rozumieli tworząc "Carmageddon". Grę, która na trwałe zapisała się w historii komputerowej rozrywki jako jedna z najbardziej brutalnych i kontrowersyjnych.

Korzenie niniejszego tytułu sięgają jeszcze roku 1975, kiedy światło dzienne ujrzał film "Death Race 2000". Z niego to bowiem twórcy gry zaczerpnęli ideę brutalnych "wyścigów", w których równie ważne, a może nawet ważniejsze niż dotarcie do mety, jest pozostawienie po sobie sterty ciał rozjechanych ludzi, a także rozwalonych maszyn przeciwników. Film jak to film, pozwalał jedynie na bierne uczestnictwo w przedstawionych wydarzeniach. Jednakże w momencie premiery "Carmageddonu" rzesze graczy na całym świecie mogły zasiąść za kierownicą morderczego bolidu i zapolować na przerażonych przechodniów.

Na samym początku gry dostajemy do swej dyspozycji najeżony kolcami samochód, który od tej pory będziemy wykorzystywać tylko w jednym celu: zabijać i niszczyć co tylko się da. W swych harcach na drogach nie będziemy jednak osamotnieni. Bowiem podobnych szaleńców, chętnych do wzięcia udziału w najbardziej nienormalnych zawodach, znalazło się znacznie więcej. Na starcie każdej z tras staje kilka pojazdów uzbrojonych w kolce, wirujące piły, śmigła, ostrza i inne śmiercionośne wynalazki. Chociaż słowo "trasa" nie oddaje w pełni rzeczywistości z którą mamy do czynienia w "Carmageddon", ponieważ wytyczona do przejechania droga to tylko niewielki fragment obszaru po którym możemy się poruszać. Bardziej adekwatne byłoby więc określenie mapa, gdyż przy odrobinie umiejętności i uporu możemy dotrzeć do niemal każdego miejsca jakie tylko widzimy dookoła siebie. Mapy oczywiście nie są nieograniczone, jednak za ich granice służą zwykle otwarte akweny wodne, potężne góry, czy też niezwykle wysokie budynki.

Samych samochodów również jest bardzo duży wybór. Począwszy od malutkich i zwinnych, przypominających nieco buggy, przez odpowiednio podrasowane sedany czy kombi, na potężnych wozach pancernych i czołgach skończywszy. W zależności od tego jakie pojazdy będą posiadać przeciwnicy, nasze zwycięstwo przyjdzie łatwo, lub z problemami. Zaś po zakończeniu jazdy, jeśli na koncie uzbierała się odpowiednia ilość punktów, możemy wymienić je na jeden (lub wiele - w przypadku, gdy stan konta jest bardziej pokaźny) z pojazdów naszych przeciwników i od tej pory używać go w dalszej części gry. Co ciekawe, każdy z nich wykazuje się nieco innymi właściwościami jezdnymi, a zbyt duże gabaryty mogą utrudniać manewrowanie, a niekiedy nawet uniemożliwić dostanie się do pewnych miejsc.

Każdą z tras jaka czeka na nas podczas gry, można wygrać na trzy sposoby. Najprostszym i najbardziej skutecznym jest wyeliminowanie z gry wszystkich przeciwników. Zadanie dość łatwe, a przy tym całkiem przyjemne. Drugim, również nie stanowiącym większego wyzwania sposobem jest przejechanie we właściwej kolejności wszystkich checkpointów. Zaś na najbardziej cierpliwych i upartych czeka trzecia alternatywa: zabić wszystkich ludzi, którzy znajdują się na mapie. Niby nic trudnego, jednak tylko pozornie. Wprawdzie mamy licznik, wskazującym ile już padło trupów, a ile jeszcze gania na wolności, jednak cała rzecz polega na tym, aby wszystkie potencjalne ofiary znaleźć. A te niekiedy potrafią się ukrywać w najbardziej niedostępnych miejscach. Wszystko zaś musi się odbyć w ograniczonym czasie. Chociaż mamy możliwość zwiększenia jego limitu, poprzez niszczenie innych pojazdów, odnajdywanie na mapie specjalnych bonusów, no i przede wszystkim rozjeżdżanie przechodniów. W tym miejscu warto zaznaczyć, że za najbardziej efektowne masakry (jak np. przetoczenie się przez grupkę spanikowanych ludzi, czy też skoszenie kilku pod rząd na hamulcu ręcznym) przyznawane są dodatkowe punkty.

"Carmageddon" pomimo skrajnego okrucieństwa jakim emanował, był równocześnie bardzo dobrą grą. W momencie premiery, jego grafika prezentowała się wyśmienicie. Jednakże na szczególną uwagę zasługuje fizyka zderzeń, która swego czasu była jedną z najlepszych jakie w ogóle występowały w grach. Dość wspomnieć, że każde zderzenie powodowało odkształcenia karoserii, a poważniejsze kolizje uszkadzały także układy jezdne lub silnik. Zniszczenia w znaczny sposób wpływały też na sposób zachowania się auta na drodze. Jeśli zaś nie naprawialiśmy powstających uszkodzeń, to całkiem możliwa była sytuacja, w której nasz pojazd stawał się całkowicie niezdolny do jazdy.

W momencie wydania gra wzbudziła liczne kontrowersje i skrajne emocje. Od głosów świętego oburzenia ze strony różnej maści "obrońców moralności", po zachwyt licznych fanów. Doszło nawet do tego, że w wielu krajach zakazano jej dystrybucji, a w paru kolejnych ukazały się ocenzurowane wersje, gdzie zamiast ludzi rozjeżdżało się zombie, lub nawet roboty. Stanowczo odradzam jakikolwiek kontakt z tamtymi wypaczonymi względem oryginału produktami, gdyż przez zastąpienie poczciwych przechodniów jakimiś stworami, gra traci wiele ze swego chorego i paranoicznego klimatu, który jest niewątpliwie jedną z najważniejszych zalet gry.

Screeny

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na grę.
Plusy:

+ klimat
+ spory wybór pojazdów
+ fizyka zderzeń

Minusy:

- stosunkowo mała różnorodność map

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -