Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:Clive Barker's Undying

CLIVE BARKER'S UNDYING

Clive Barker's Undying

ocena:9
Producent:Dream Works Interactive/ EA Games
Wydawca:Cenaga Poland
Gatunek:FPS
Tryb gry:Single
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:9.25
Głosów:8
Inne oceny redakcji:

Clive Barker powiedział w jednym z wywiadów: "Pomysł stworzenia gry powstał podczas pracy nad moją ostatnią książką. W niektórych sytuacjach, gdy jej bohater musiał dokonać wyboru, to ja, nie zaś czytelnik, musiałem wybrać jedną z możliwości. Natomiast w świecie gier komputerowych ów wybór należy do gracza." W tym samym wywiadzie stwierdził również: "Zauważyłem, że żyjemy w społeczeństwie przyszłości. Rynek komputerowy to jedno z miejsc, gdzie ludzie znajdują fabuły, które ich wciągają. Praca nad takim przedsięwzięciem jest dla mnie spełnieniem moich marzeń: potencjalnie za każdym razem, gracz doznaje przy komputerze czegoś nowego." Tak oto zapowiedziane zostało Undying, mające być niezwykłym połączeniem kunsztu Barkera z grą komputerową. Co wyszło? Przeczytacie poniżej.

W grze przyjdzie nam wcielić się w postać Patricka Gallowaya - byłego żołnierza i poszukiwacza przygód. Na prośbę swego dawnego dowódcy, Jeremiaha Covenanta, przybywa on do siedziby rodu Covenantów. Na miejscu dowiaduje się o ciążącej na domostwie klątwie wyzwolonej z pobliskiego staroceltyckiego kręgu głazów. Przyjdzie nam nie tylko zmierzyć się z demonami i upiorami, ale i szaleństwem rodzeństwa Jeremiaha.

Gra została stworzona na silniku Unreala, co już samo w sobie jest znaczną rekomendacją. Przedzieramy się więc przez zróżnicowane lokacje, typu, gotycki dom (raczej zamek), cmentarze, katakumby, klasztor, itp. Przeciwko nam wystawione są hordy demonów, duchów i rozmaitych stworzeń rodem z horrorów Lovecrafta. Każdy poziom, czy jak kto woli każde zadanie, które musimy wykonać, jest zakończone konfrontacją z potężnym upiorem. Istotne jest to, że gra jest naprawdę trudna i żeby pokonać późniejsze etapy trzeba naprawdę dobrze opanować sterowanie postacią. Oczywiście, dla wprawionych graczy nie będzie to szczególnym problemem. Nasz bohater dysponuje dość szerokim arsenałem - z jednej strony colt, strzelba, koktajle mołotowa, z drugiej - broń magiczna, bowiem Patrick jest specjalistą od okultyzmu. Zdradzać jej nie będę, bo to również czasem ważny akcent w grze. O trudności w pokonywaniu przeciwników już wspomniałem, warto dodać, że prócz zróżnicowania wizualnego, różnią się także zachowaniem, inteligencją i taktyką walki, co znacznie podnosi poziom adrenaliny podczas gry. Grafika robiła wrażenie, ale tylko w czasach, gdy gra pojawiła się na rynku. Niestety, gry komputerowe starzeją się najszybciej i jest to widoczne na przykładzie omawianego tytułu. Jednak wszyscy wiemy, że to nie grafika w grze jest najważniejsza, lecz nastrój i grywalność. Klimat grozy został osiągnięty za pomocą kilku prostych efektów, ale za to znakomicie się sprawdzających. Pierwszą są lokacje - mroczne korytarze, zapuszczone katakumby, itp. Oddają one wiernie urok gotyckich powieści grozy - te pomieszczenia z powiewającymi złowieszczo zasłonami, niepokojące obrazy... Dalej - dźwięk. Program otwiera wspaniały utwór mogący się kojarzyć z „Carmina Burana” Carla Orfa. Jest mrocznie, strasznie i klimatycznie. Jednak w grze nie towarzyszy nam żadna muzyka. Nie znaczy to, że jest cicho. Nawiedzony dom pełen jest odgłosów wyjących stworów, pomrukiwań, śmiechów i wreszcie szumiącego wiatru. Przy dobrym nagłośnieniu, grając nocą, najlepiej na słuchawkach, efekt murowany. Słyszymy chroboczące za ścianą pazury i z niepokojem oczekujemy, z której strony nastąpi atak. Znakomitym pomysłem jest umiejętność Patricka, jaką jest „prawdziwe widzenie”. Bohater jako specjalista od magii, albo raczej, jako wrażliwe medium potrafi dostrzec rzeczy niematerialne. Często w grze słyszymy cichy głos „Look around” lub „See”. Po wciśnięciu odpowiedniego klawisza widzimy świat duchowy, wydarzenia z przeszłości lub niewidoczne dotąd zagrożenie. I czy jest to spacerujący duch mnich, kapiąca z podłogi na sufit krew czy wreszcie pełzający i płaczący poroniony płód, za każdym razem podnosi się nam ciśnienie we krwi. Znam i takich, którzy w pewnym momencie rezygnowali z używania tej opcji.
Wszystko wskazuje, że mamy do czynienia ze znakomitym horrorem. Świetna fabuła i postacie, znakomity nastrój. Niestety, z czasem można się przyzwyczaić do konwencji i choć żadna scena w grze nie ulega powtórzeniu, to jednak „efekt straszenia” nie jest już tak silny jak w pierwszych godzinach rozgrywki. Drugą sprawą jest fakt, że kiedy zwiedzamy poszczególne lokacje, kreuje się wspomniany klimat grozy, kiedy jednak pojawią się przeciwnicy, mamy do czynienia z typową strzelaniną. I nastrój przez to spada.
Spędziłem długie godziny przy omawianym tytule i nie raz z chęcią do niego wracałem. Jednak nasuwa mi się teraz jedna konkluzja... Gra jest bardzo dobra i mimo upływy czasu warta polecenia. Jednak nie jest to gra dla fanów typowych gier FPP, a raczej dla miłośników twórczości Clive’a Barkera. Innych może z czasem znudzić. Jednak, powtórzę jeszcze raz - pierwsze godziny zagwarantują szybsze bicie serca i kilka nerwowych podskoków. Polecam!

Screeny

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na grę.
Plusy:

+ genialny scenariusz
+ rozbudowana fabuła
+ wymyślni przeciwnicy
+ bezustanny nastój zagrożenia i niepokoju

Minusy:

- nie każdy lubi styl Barkera
- grafika nieco się zestarzała

Na forum:

Podyskutuj o grze tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -