Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:Vivisector: Dusza Bestii

VIVISECTOR: BEAST INSIDE

Vivisector: Dusza Bestii

ocena:5
Producent:Action Forms
Wydawca:1c/Cenega Poland
Gatunek:akcja/FPP
Tryb gry:Single
Autor recenzji:Shadock
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Twórczość Herberta G. Wellsa do dziś zaskakuje oryginalnym ujęciem tematu, nie przestając inspirować autorów, filmowców i programistów związanych z gatunkiem science-fiction. Oto przed Wami kolejna z odsłon „Wyspy doktora Moreau”, czyli historii szalonego naukowca, który ze zwierząt chciał uczynić ludzi.

Akcja gry rozpoczyna się w 1987 roku, kiedy jako członek elitarnej grupy komandosów penetrujemy okolice Ekwadoru. Nieszczęśliwy splot wydarzeń sprawia, że niemal cały oddział zostaje wymordowany przez tajemnicze stwory. Jedyne co nam zostaje, to odnalezienie pozostałych ocalałych, przy okazji odkrywając tajemnice i koszmary wyspy, którą ponad sto lat temu zasiedlił Moreau.

Pomysł fabularny, choć do szczególnie oryginalnych nie należy, miał jednak duże szanse sprawdzić się w praktyce. Oto otrzymaliśmy do wyboru trzy postacie, z których każdą cechuje inny sposób zachowania, rozgrywki i wreszcie sama jej historia. Przeciwko nam rzucono dwadzieścia rodzajów genetycznie wyhodowanych bestii, do których eliminacji sprezentowano nam zacny arsenał (szesnaście typów broni). Całość zaś rozgrywa się na dwudziestu czterech rozbudowanych i potężnych lokacjach, od tropikalnych dżungli po mroczne laboratoria. Nie brak tu także zagadek i łamigłówek, które potrafią nas zastopować na nieco dłuższy moment.

Wszystko to, wraz z oryginalnym silnikiem „AtmosFear” powinno uczynić grę kolejnym „FarCry’em” a graczy przyprawić o palpitacje serca. Niestety, gra potrafi znudzić już przy pierwszym poziomie. Nie mówię, że trzeba być niezwykle zagorzałym fanem „efpeesów”, żeby poświęcić tytułowi kilka godzin, jednak te które poświęciłem „Vivisectorowi” okazały się dość nudne i mało ekscytujące. Cała fabuła wbrew pozorom nie wciąga, a parcie aby do następnego levelu to wolę uskuteczniać w „Doomie”. Pierwszym zresztą. Tam zdecydowanie łatwiej wczuć się w klimat zagrożenia, zaszczucia i beznadziejności położenia. Szkoda, że tu takich momentów zabrakło. To mógł być dobry horror. Wyszedł nudny shooter.

Oczywiście, hardcoreowcy pewnie z zachwytem rzucą się do klawiatur, by gdzieś w połowie poszukać innego tytułu, tylko po co? „Vivisector: Dusza Bestii” to tytuł nad wyraz przeciętny, o którym za kilka lat nikt już nie będzie pamiętał.

Screeny

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na grę.
Plusy:

+ pomysł
+ rozległe lokacje
+ zróżnicowana broń i przeciwnicy

Minusy:

- nuda
- brak klimatu
- nastrój daleki od horroru

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -