Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Leśnica horrorem stoi. Relacja z IX (2013) Dni Fantastyki we Wrocławiu

M@rio

Tegoroczne (2013), IX Dni Fantastyki we Wrocławiu, których partnerem było Horror Online, upłynęły pod znakiem zmiany formuły konwentu. Po pierwsze, sama impreza została skrócona do dwóch dni, a po drugie z programu zniknął blok horroru. W praktyce, okazało się jednak, że horror i groza miały bardzo silną reprezentację. Jedyna różnica była taka, że prelekcje i spotkania tematyczne zostały umieszczone w blokach filmowych, komiksowych, etc. Mimo niesprzyjającej aury, zamek w Leśnicy po raz kolejny dał się poznać jako niezwykle klimatyczne miejsce, jakby żywcem wyjęte z baśniowej scenerii.


Wydawać by się mogło, że ogólna frekwencja na Dniach Fantastyki była niższa niż w latach poprzednich, lecz co ciekawe, na prelekcjach i spotkaniach związanych z horrorem gromadziło się więcej osób niż zwykle. Trudno wyrokować, czy to zasługa zmiany samej formuły konwentu, czy też po prostu bardzo dobrych atrakcji, które czekały na fanów opowieści z dreszczykiem. Do Wrocławia zawitał bowiem ponownie Edward Lee, amerykański pisarz prozy ekstremalnej, autor m.in. „Sukkuba”, „Ludzi z bagien” i „Golema”. „Królowi obrzydliwości” towarzyszyli Michael Ling oraz Geoff Skinner, reżyser i producent filmu „Bighead”, krótkometrażówki nakręconej na podstawie kontrowersyjnej powieści Lee pod tym samym tytułem (recenzję filmu i książki znajdziecie w naszym serwisie), która miała europejską premierę właśnie podczas Dni Fantastyki. Panowie okazali się świetnymi, bardzo otwartymi ludźmi, niezwykle ciekawymi naszego kraju, którzy chętnie podejmowali rozmowę z uczestnikami konwentu. Sam Lee po raz kolejny nie krył zachwytów nad Polską i Wrocławiem, narzekając jedynie na kiepską pogodę. „Bighead” zgromadził w zamkowej auli całkiem pokaźną publikę. I mimo że okazał się zaledwie fragmentem książkowej historii, to jednak zostawił po sobie bardzo dobre wrażenie, więc pozostaje jedynie czekać na dalszy rozwój tego projektu. Cała impreza była mocno skoncentrowana na horrorze filmowym, bo oprócz wspomnianego „Bigheada”, przygotowano również projekcję monster movie „Night Claws” z Wielką Stopą w roli głównej oraz całonocny maraton „VHS Hell”, podczas którego zaplanowano emisję „Nocnej bestii”, „Napromieniowanej klasy” oraz „Creepozoidów”. Ja osobiście skusiłem się na „Nocną bestię”, którą można określić mianem produkcji tak złej, że aż dobrej. Po prostu C-klasowa kwintesencja z urokiem zdartej kasety i kiepskiego lektora. Dość poważnym mankamentem imprezy było to, że zarówno „VHS Hell”, jak i „Night Claws” zaplanowano na tą samą godzinę, czyli 24.00 z soboty na niedzielę, co z pewnością pozostawiło część widzów ze sporym dylematem.
Inną, wartą odnotowania atrakcją była wystawa niecodziennych i unikatowych plakatów filmowych, Poster Perversion, autorstwa Derricka Ogrodnego. Na własne oczy można było podziwiać oryginalne plakaty do m.in. takich produkcji, jak „Wilczyca”, „Ilsa”, „Blood in satan's claw”, „Galaxy of Terror”, czy turecką wersję posteru „Lotu nad kukułczym gniazdem”, który reklamował tą produkcję jako… film grozy.

Na konwencie nietrudno było trafić na rodzimych pisarzy grozy i to zarówno tych bardziej znanych, jak i tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z horrorem literackim. Spotkanie z Robertem Cichowlasem, autorem m.in. „Szóstej ery”, zbioru „Wylęgarnia” oraz kilku innych książek, zdominowała dyskusja na temat genezy i samego opowiadania „Duckfucker”, które znalazło się w antologii „Bizarro Bazar”. Efektem tej rozmowy było zawiązanie się swoistego fanklubu utworu, który był jednym z tematów przewodnich wśród czytelników horroru. W nieco bardziej poważnym, filmoznawczym tonie odbyło się spotkanie z Piotrem Sawickim, autorem publikacji „Odrażające, brudne, złe. 100 filmów gore”, który wyłożył zebranym, na czym, jego zdaniem, zasadza się estetyka gore, wyjaśniając przy tym sposób doboru filmów do swojego leksykonu. Dawid Kain i Kazek Kyrcz eksploatowali swój fundamentalny temat, czyli literaturę bizarro. Sądząc po frekwencji na sali, można było odnieść wrażenie, jakoby bizarro powoli przebijało się do świadomości polskich czytelników. Prelekcja popychana była absurdem i niewybrednym humorem, co z marketingowego punktu widzenia, okazało się strzałem w dziesiątkę, bo w głowach zgromadzonych gości raz po raz zapalał się neon z napisem bizarro, a ja sam zostałem zagadnięty przez nieznanego mi jegomościa o trzymany w moich dłoniach egzemplarz „Bizarro Bazar”. Dawid i Kazek załapali się nawet , dość przypadkowo, na panel poświęcony gatunkowi fantasy (w roli ekspertów rzecz jasna) i jeśli wierzyć im na słowo, poradzili sobie niczego sobie. Pisarze Ci powrócili dzień później (w niedzielę) z prelekcją o apokalipsie w literaturze, która nie zrobiła już takiej furory jak ta o bizarro, lecz i tak była mocnym punktem ostatniego dnia imprezy.

Bardzo interesującą prelekcję o mockbusterach i włoskich imitacjach znanych hitów przeprowadził również Dawid Głownia, doktorant Instytutu Sztuk Audiowizualnych UJ. I choć jego wykład nie koncentrował się wyłącznie na kinie grozy, to stanowił spójną całość, zilustrowaną konkretnymi przykładami filmowymi. Do interesujących, ale i kontrowersyjnych, wniosków doszedł również Przemysław Dudziński, doktorant w Instytucie Kulturoznawstwa UWr, który w swoim wystąpieniu wziął pod lupę gatunek horroru w PRL-u. Prelekcja koncentrowała się w zasadzie na próbach udowodnienia, że horror w Polce Ludowej nie miał szansy powodzenia przede wszystkim ze względów politycznych. Końcowa refleksja zabrzmiała cokolwiek ponuro – wszystkie polskie horrory okresu PRL-u są kiepskie, a jedyny wyjątek stanowi „Medium” Jacka Koprowicza. Trudno się nie zgodzić z prelegentem a propos „Medium”, jednak przekreślanie wszystkich pozostałych dokonań PRL-u jest chyba oceną zbyt surową.

Niedzielny poranek otworzyło wystąpienie człowieka, który legitymował się pseudonimem Gore. Okazał się on zbieżny z tematyką prelekcji, bo rzecz dotyczyła właśnie japońskiego kina gore. Wykład sprowadził się, niestety, do przewijania na ekranie laptopa krwawych i groteskowych japońskich produkcji oraz wyszukiwania co bardziej obrzydliwych scen. Zabrakło natomiast najważniejszego - rzeczowego komentarza. Kinomaniacy i wielbiciele filmu w ogóle mogli posłuchać dyskusji o dzisiejszej roli krytyków filmowych i ich relacji z dystrybutorami, którą miałem okazje osobiście poprowadzić. Obok siebie zasiedli krytycy Bartek Czartoryski i Piotr Czerkawski (ich publikacje można znaleźć m.in. w „Dzienniku”, „Filmie”) oraz Marek Michalik, dystrybucji HAGI Film, dyrektor programowy Dolnośląskiego Centrum Filmowego. Konkluzja z dyskusji nie napawała optymizmem – z jednej strony zawód krytyka traci na znaczeniu i prestiżu, z drugiej sytuacja dystrybutorów też nie rysuje się różowo, bo statystyczny Polak chodzi w ciągu roku tylko raz do kina.
Najbardziej owocnym punktem niedzielnego programu okazało się spotkanie z Michaelem Lingiem, reżyserem „Bigheada”, który brał również udział w powstaniu takich superprodukcji jak „Spider-Man 3”, „Avatar” i „John Carter”. Michael znacznie więcej opowiedział o „Bigheadzie” niż podczas panelu przed samą emisją filmu, chętnie także mówił o pracy filmowca oraz swoich zainteresowaniach literaturą grozy. Nieduża frekwencja sprzyjała nawiązywaniu bezpośrednich interakcji z reżyserem, czego owocem była lawina pytań ze strony przybyłych uczestników imprezy.

Mimo skrócenia IX edycji Dni Fantastyki do dwóch dni i wypadnięciu z oficjalnego programu bloku grozy, konwent miał chyba najlepiej skrojone ramy programowe (w kontekście gatunku horroru) od lat. Świetni goście, interesujące prelekcje oraz pokazy filmowe to właściwy kierunek dla rozwoju tej imprezy. Oczywiście nie byłoby tego wszystkiego bez udziału konwentowiczów. A Ci, jak zwykle, nie zawiedli.

Zdjęcia: Mariusz Juszczyk


HO, Publicystyka - Leśnica horrorem stoi. Relacja z IX (2013) Dni Fantastyki we Wrocławiu
HO, Publicystyka - Leśnica horrorem stoi. Relacja z IX (2013) Dni Fantastyki we Wrocławiu
HO, Publicystyka - Leśnica horrorem stoi. Relacja z IX (2013) Dni Fantastyki we Wrocławiu
HO, Publicystyka - Leśnica horrorem stoi. Relacja z IX (2013) Dni Fantastyki we Wrocławiu
HO, Publicystyka - Leśnica horrorem stoi. Relacja z IX (2013) Dni Fantastyki we Wrocławiu
HO, Publicystyka - Leśnica horrorem stoi. Relacja z IX (2013) Dni Fantastyki we Wrocławiu
HO, Publicystyka - Leśnica horrorem stoi. Relacja z IX (2013) Dni Fantastyki we Wrocławiu
HO, Publicystyka - Leśnica horrorem stoi. Relacja z IX (2013) Dni Fantastyki we Wrocławiu
HO, Publicystyka - Leśnica horrorem stoi. Relacja z IX (2013) Dni Fantastyki we Wrocławiu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -