Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online

Krzysztof Gonerski, redakcja

Pomysł był prosty. Świętując dziesiąte urodziny Horror Online, chcieliśmy przy okazji odzwierciedlić zachodzące w światowym kinie grozy zmiany w atrakcyjnej formie, czyli w postaci zestawienia 10 najlepszych i 10 najgorszych horrorów dekady. Założenie było takie, aby na podstawie TOP 10 ułożonych z subiektywnych typów redaktorów naszego portalu odpowiedzieć, co w ciągu tych 10 lat było interesujące w horrorze, co się udało, a co nie; jakie trendy i nurty dominowały przez tą dekadę. I wydaje się, że te cele zostały osiągnięte.


Lista TOP 10 najlepszych horrorów zawiera bowiem obrazy reprezentatywne dla zjawisk z lat 2003 – 2012. I tak znajdziemy na niej przedstawicieli francuskiej nowej fali kina gore, przedstawiciela mockumentary, a także horrory nastrojowe, choć nie z Hiszpanii. Nie zabraknie także reprezentantów horroru azjatyckiego i filmów, o których każdy fan grozy nie tylko słyszał, ale zapewne widział, i to niejeden raz. Warto zwrócić uwagę na pluralizm gustów redaktorów Horror Online, który nierzadko znajdował przełożenie w tym, że gdy dany film u jednego z redaktorów znajdował się w czołówce „najlepszych”, to u innego zajmował miejce w czołówce „najgorszych”. Nie powinno zatem dziwić, że wśród zestawienia rozczarowań znalazły się tak dobrze przyjęte obrazy jak „[Rec]”, „Naznaczony”, „Sinister”, „Kobieta w czerni”, czy „Paranormal Activity” i „Dom w głębi lasu” ( i to dwukrotnie).

Zwycięzca w kategorii „najlepszy film”, który zapewne zaskoczy wielu z Was, został jednak wyłoniony nie tylko zdecydowaną ilością punktów, lecz także był jedynym filmem, na który głos oddały cztery osoby: najwięcej ze wszystkich. Był też jedynym, który został wyróżniony „pierwszym miejscem” przez dwóch redaktorów. Zaskoczeniem może być także drugie miejsce, które przypadło skromnemu obrazowi bez rozbuchanych efektów specjalnych i tryskającej krwi, z kraju bez wielkich tradycji w dziedzinie filmowego horroru. Miejsce trzecie potwierdza zaś, że nie tylko ja jestem znużony amerykańską grozą, reprezentowaną głównie przez niepotrzebne remake`i i sequele. Dopiero na czwartym miejscu na liście redakcyjnego TOP 10 najlepszych plasuje się jeden z faworytów. Jego obecność, jak też większości pozostałych filmów w zestawieniu, potwierdza ogólną tezę, że redaktorzy HO wciąż cenią sobie bardziej inteligentne straszenie i atmosferę niesamowitości niż szok i morze rozlanej krwi. Osobiście: bardzo mnie to cieszy.

TOP 10 najgorszych nie trzeba specjalnie komentować. Tu nie ma niespodzianek. Zwycięzcą został film, który otwiera wszystkie ostre przedmioty w kieszeni każdego rasowego fana grozy. Na pozostałych miejscach też bez zaskoczeń, a cała lista skłania do jednego wniosku: wyjątkowo nie lubimy w redakcji twórczości pewnego pana oraz, że oczekujemy od kina grozy, czegoś więcej niż odgrzewanych kotletów i filmów, które robi się wyłącznie dla kasy. Co prawda na liście 10 „najgorszych” są zaledwie dwa remake`i, ale właściwie każdy z redaktorów przynajmniej raz wskazał horror, który jest „powtórką z rozrywki” lub którąśtam częścią. Ponieważ były to różne tytuły, nie zebrały one dość punktów by załapać się na pierwszą dziesiątkę.

Na koniec kilka uwag technicznych (komu się nie chce, może pominąć ten fragment). W tworzeniu owych dwóch list udział wzięło 13 redaktorów HO i jeden współpracownik, z których każdy przygotował własną listę 10 najlepszych i najgorszych filmów. Daje to łącznie 283 propozycje tytułów (w dwóch przypadkach było to mniej niż 10 filmów na liście, ale aż w pięciu aż 11 filmów – była taka możliwość). Zbiorcze, redakcyjne zestawienia TOP 10 najlepszych i TOP 10 najgorszych powstały na podstawie sumy punktów zdobytych przez powtarzające się na listach redaktorów tytuły. Punkty przyznawaliśmy wedle zasady:1 miejsce – 10 pkt, 10 miejsce – 1 pkt, a przy liście „najgorszych” filmy otrzymywały punkty ujemne. Niestety zmuszony zostałem wprowadzić dodatkowe kryteria, bowiem w „dziesiątce” ułożonej jedynie dzięki sumie zdobytych punktów, znalazło się aż kilkanaście filmów (to efekt owego pluralizmu gustów). Tak więc w przypadku tej samej liczby punktów decydowała suma miejsce, który dany film uzyskał na liście (np. film X uplasował się na liście redaktora A na miejscu 1 i na liście redaktora B na – 3, to 1+3 = 4; niższy wynik decydował o kolejności). Drugie kryterium, które wprowadziłem to pierwszeństwo w zestawieniu przyznawane filmowi z wyższą pozycję na liście redaktorskiej.

No, ale dość ględzenia.
Pora na szczegóły.

TOP 10 NAJLEPSZYCH HORRORÓW DEKADY 2003 - 2012 wg redaktorów Horror Online

10.

INSIDIOUS

(reż. James Wan, USA, 2010)
15 pkt/ msc 2 i 5


Rozwój napięcia i pomysł na zacieranie się granic między światem rzeczywistym i tym z wędrówek bohatera. Zapadająca w pamięć postać ze zdjęć. Szkoda tej jednej sceny w zaświatach, wiele psuje, bez niej film byłby rewelacyjny.
/Patryk Hertel/

Film, który przywrócił (pięć lat po Exorcism of Emily Rose) wiarę w to, że mogę bać się podczas seansu filmu niewyprodukowanego w Azji. Niesamowita, budząca lęk pierwsza połowa filmu i w sumie ciekawy pomysł na ogólną otoczkę stawiają go bardzo wysoko.
/Krystian Szczegielniak/


9.

THE SHUTTER

(Banjong Pisanthanakun, Parkpoom Wongpoom, Tajlandia, 2004)
16 pkt/msc 3 i 3


Dla mnie osobiście najstraszniejsze trzydzieści minut, jakie przeżyłem oglądając horrory. Później napięcie nieco opadło, jednak film w dalszym ciągu przerażający w moim ulubionym, azjatyckim stylu.
/Krystian Szczegielniak/

Tajlandia pokazała, że potrafi zrealizować znakomity horror, trzymający w napięciu i poruszający podwójnym finałem, opierając się na wyeksploatowanych motywach. Jeden z ostatnich, na którym doświadczyłem tego przyjemnego dreszczu niepokoju, za który tak cenię horrory.
/Łukasz „Shadock” Radecki/


8.

THE WOMAN

( reż. Lucky McKee, USA, 2011)
16 pkt / msc 1 i 5


Uwielbiam ten film, jak tylko można ubóstwiać horror. Kwintesencja wszystkiego, co powinno znaleźć się w solidnym straszaku plus pomysł, którego coraz bardziej w nowych produkcjach brakuje. I miło wiedzieć, że nie wszędzie bohaterka jest cytatą blondzią do odstrzału.
/Arleta Wojtczak/

Nieoczekiwanie stylowa ekranizacja Jacka Ketchuma; film z pewnością nie dla wszystkich, ale mnie zaintrygował niespiesznym tempem i ciekawym wykorzystaniem muzyki.
/Paweł Waśkiewicz/


8.

BEYOND THE BLACK RAINBOW

(reż. Panos Cosmatos, Kanada, 2010)
16 pkt/ msc 1 i 5


Genialna, celowo kiczowata psychodelia zdjęć, kolorystyki, gry aktorów, okraszona znakomitym, ambientowym podkładem dźwiękowym. Film udowadnia, że widza można przykleić do ekranu małą ilością napięcia, a jedynie feerią barw i odpowiednio dobraną muzyką.
/Mateusz Mnich/

Psychiatria to dziedzina nauki - czasem jest to kwestionowane - pełna tajemniczego
symbolizmu, specyficznej metaforyki i miejscami zakrawająca o ezoterykę. W zimnej, sterylnej
i odhumanizowanej scenerii ośrodka terapeutycznego, zarządzanego przez demonicznego lekarza,
dzieją się rzeczy dziwne. Reżyser operuje dźwiękiem, ostrymi światłami, metalicznymi odcieniami i schizoidalnym wymieszaniem tego wszystkiego. Beyond the Black Rainbow to
surrealistyczna podróż wgłąb ludzkiej psychiki. To konfrontacja z obnażonym ID i surfowanie
po spienionych falach wzburzonego morza podświadomości. Oglądając ten film można chyba nabrać pewnego wyobrażenia, jak mogłoby być po zażyciu pejotlu. Oniryczna powolna narracja
pozostawia wiele miejsca do refleksji, gdyż reżyser nie jest nachalny jeśli chodzi o
komentarz odautorski.

/Michał Korczowski/


7.

THE CALL OF CTHULHU

(reż. Andrew Leman, USA, 2005)
17 pkt/ msc 1 i 4


Najlepszy przykład adaptacji prozy H.P. Lovecrafta, jedyny zresztą dowód na to, że takowe mają sens. Utrzymana w konwencji kina niemego oraz niemieckiego ekspresjonizmu produkcja stworzona przez fanów dla fanów.
/Łukasz „Shadock” Radecki/

Chyba tylko w taki sposób powinno się ekranizować Lovecrafta: na czarno-biało, z tekturowymi efektami specjalnymi i totalnie odjechanym klimatem.
/Bartek Paszylk/


6.

MARTYRS

(reż. Pascal Laugier, Francja, 2008)
19 pkt/msc 1 i 2


Horror, który ewoluuje poprzez psychologiczny thriller po filozoficzną rozprawę na temat życia po tak zwanej "drugiej stronie". Bez tanich sztuczek, bez zbędnego szoku, bez przesadnego pośpiechu. Niesie ze sobą poważne przesłanie, o które ciężko w najnowszym kinie.
/Mateusz Mnich/

(…) wprowadził europejski horror do nowego wymiaru, pokazał nieznaną wcześniej dosłowność i brutalność (...)
/ D. /


5.

LET THE RIGHT ONE IN

(rez. Tomas Alfredson, Szwecja, 2008)
22 pkt / msc 1, 2 i 8


Wampiry to już zdarta płyta? Wampir wampirowi nie równy. Skandynawski chłód, estetyka dramatu psychologicznego, mrok jak za kołem podbiegunowym, śnieg, szarość i dojmujący smutek. Ten film to przejmujące studium samotności, poszukiwania bliskości i przekraczania granic. Jak dla mnie to ścisła czołówka opowieści o wampirach. Jak rzadko kiedy, tutaj krwiopijca nie jest zabawnym rekwizytem, lecz (ekhmm) pełnokrwistą postacią, potraktowaną z dużą dozą
oryginalności.

/Michał Korczowski/

Za prezentację tego, jak niewinne a jednocześnie brutalne potrafi być dzieciństwo.
/Ireneusz Gajek/

Współczesna opowieść o wampirzycy jako poruszający, kameralny dramat obyczajowy o samotności nastoletnich bohaterów. Mimo skandynawskiego chłodu i dojmującej bieli, które spowijają tę smutną historię, nie pozostawia widza obojętnym.
/Krzysztof Gonerski/


4.

PARANORMAL ACTIVITY

(reż. Oren Peli, USA, 2007)
23 pkt/ msc 2, 2 i 6


(…) reprezentując formę paradokumentu, odświeżył gatunek, drwiąc z wysokobudżetowych hollywoodzkich produkcji.
/Paweł Garboś/

Niby nic nowego - dom nawiedzony przez tajemnicze siły, które zabawiają się jak klasyczne
poltergeisty. Ale diabeł tkwi w wykonaniu. Sama konwencja mockumentu nie gwarantuje sukcesu,
jednak w tym filmie twórcy tak zręcznie budują napięcie, że nie dośc, że wszystko wydaje
się bardzo autentyczne, to na dodatek byle błahostka w postaci poruszających się drzwi potrafi
napawać przerażeniem.

/Michał Korczowski/

Genialne w swej prostocie. Ale uwaga: do oglądania wyłącznie w warunkach umożliwiających pełną koncentrację!
/Bartek Paszylk/


3.

INSIDE

(reż. Alexandre Bustillo & Julien Maury, Francja, 2007)
23 pkt/ msc 1, 2 i 7


Za pokazanie cienkiej granicy między desperacją, a okrucieństwem.
/Ireneusz Gajek/

Subtelny horror gore. Tak nazwałabym tę produkcję. Ponad to mistrzowska scena cesarskiego cięcia. Macierzyństwo ma różne oblicza.
/Olga Piech/

Najlepszy przedstawiciel tzw. francuskiej krwawej fali i chyba jedyny jej film, który faktycznie mną wstrząsnął. Scenę z nożyczkami do dziś mam przed oczami.
/Mariusz „M@rio” Juszczyk/


2.

SAUNA

(reż. Antti-Jussi Annila, Finlandia, 2008)
25 pkt/msc 1, 3 i 4


Na swój sposób jest to dla mnie opowieść o człowieczeństwie, bo przecież nie ma grzechów bez sumienia. A tylko my ludzie, borykamy się z jego wyrzutami. Sauna jest intrygującą historią, w pięknej scenerii i pełnej mrocznego, „dzikiego” klimatu.
/Olga Piech

Za uświadomienie tego, jaką rolę w kinie grozy pełni tajemnica.
/Ireneusz Gajek/

Mrok i zło w czystej postaci. Chwilami mam wrażenie, że film powinien otwierać listę, ponieważ wbił się w moją głowę naprawdę głęboko, ale wyżej wymienione tytuły nie mogą zejść niżej ;). Kolosalne, totalne kino, po którym w kościach zostaje zimno.
/ D. /

1.

A TALE OF TWO SISTERS

(reż. Kim Ji-woon, Korea Płd, 2003)
38 pkt/msc 1, 1, 2 i 2


Jeśli film na poziomie realizacji, treści, metafory, filmowej grozy i emocjonalnej intensywności osiąga absolutne apogeum możliwości sztuki filmowej, to może być tylko na szczycie listy. Arcydzieło gatunku!
/Krzysztof Gonerski/

Coś genialnego. Film, który oglądałem już kilka razy i za każdym razem dostrzegam w nim coś nowego. Ponadto udowadnia, że nawet sceny, które dzieją się w świetle poranka, mogą człowieka zmrozić.
/Krystian Szczegielniak/

Jeden z najbardziej niezwykłych, smutnych i pięknych filmów, jakie kiedykolwiek widziałem. Wzruszająca i wstrząsająca historia dwóch sióstr, znakomita fabuła i wielowątkowość, w której klasyczny dla azjatyckiego kina dwupoziomowy finał osiąga tu szczyt geniuszu i złożoności.
/Łukasz „Shadock” Radecki/

Uczta wizualna dla oka, a do tego film stanowi kwintesencję azjatyckiego kina grozy.
/Mariusz „M@rio” Juszczyk/




-----------
Lista 10 najgorszych filmów (przypominam, że filmy są ułożone od najmniej „złego” do tego najbardziej „złego”; tutaj też decydowały punkty, ale liczone jako ujemne)



TOP 10 NAJGORSZYCH HORRORÓW DEKADY 2003 - 2012
wg redaktorów Horror Online



10.

THE WICKER MAN (remake)

(reż. Neil LaBute, USA, 2006)
14 pkt/msc 2, 8 i 9


Moje wielkie rozczarowanie i jeden z „trumiennych” gwoździ w aktorskiej trumnie Nicolasa Cage’a. Produkcja jest „sztuczna” i pozbawiona klimatu.
/Olga Piech/

Oryginał genialny; od oglądania remake'a bolą oczy.
/Ireneusz Gajek/

Kolejny przykład na to, że współczesne rimejki, przegrywają w przedbiegach z oryginalnymi wersjami filmów sprzed lat.
/Mariusz „M@rio” Juszczyk/


9.

DAY OF DEAD (remake)

(reż. Steven Miner, USA, 2008
15 pkt/msc 2 i 5


Odcinanie kuponów, bazujące na znanym tytule. Strata czasu.
/Mariusz „M@rio” Juszczyk/

Nikt nie kocha remake’ów, ale akurat żywe trupy George’a Romero miały w tej kwestii trochę szczęścia: przeróbka „Nocy…” była uczciwa, a „Świtu…” jeszcze lepsza. Niestety – wraz z uwspółcześnioną wersją „Dnia…” to szczęście się skończyło.
/Bartek Paszylk/


9.

SNAKES ON A TRAIN

(reż. Peter Mervis, USA, 2006)
15 pkt/ msc 2 i 5


Film debilny jak diabli. Dialogi tępe, zachowania bohaterów "tępsze". Co najważniejsze w przeciwieństwie do wielu "śmiechowych" filmów tego typu ten był po prostu nudny.
/Krystian Szczegielniak/

W zasadzie jest to jeden z najnudniejszych, najgorzej zrealizowanych i najsłabszych filmów, jakie w życiu widziałem. Do tego ostatnia scena, w której tytułowy pociąg zostaje zjedzony przez węża, którym była pasażerka rodząca wcześniej inne węże... Bez sensu? No właśnie...
/Łukasz „Shadock” Radecki/


8.

THE COLLECTION

(reż. Marcus Dunstan, USA, 2012)
16 pkt/msc 1 i 5


Film zapowiadany w taki sposób, że chciało się go obejrzeć. Po pierwszym kwadransie odechciewało się. Postacie mordercy jak i ofiar kompletnie bezpłciowe, zero napięcia i pomysłowości, żeby zrobić film o zwyrodnialcu, torturującym ludzi trzeba czegoś więcej niż tylko maski z legginsów.
/Patryk Hertel/

Ostatecznie to właśnie ten film trafia na szczyt mojej listy dennych produkcji z ostatnich dziesięciu lat, aczkolwiek dzieje się tak głównie dlatego, że jest to przykład dzieła tak złego, że aż dobrego. Żaden seryjny morderca w masce jeszcze mnie tak nie rozbawił; mamy tu do czynienia ze zlepkiem wszystkich najbardziej idiotycznych motywów, jakie powszechnie kojarzą się z kiepskimi horrorami. Zalecane oglądanie na sali kinowej w towarzystwie pozytywnie nastawionego tłumu - głośny śmiech i oklaski gwarantowane.
/Paweł Waśkiewicz/

7.

HOUSE OF THE DEAD

(reż. Uwe Boll, Niemcy/USA/Kanada, 2003)
19 pkt/msc 1, 5 i 8


Wizytówka warsztatu Uwe Bolla, która momentami przypomina bardziej grę niż film grozy.
/Mariusz „M@rio” Juszczyk/

Miszcz Uwe - i wszystko jasne!
/Ireneusz Gajek/

Jedna z wielu profanacji całkiem dobrej produkcji, będącej grą komputerową.
/Krystian Szczegielniak/


6.

PROMETHEUS

(reż. Ridley Scott, USA, 2012)
19 pkt/ msc 1 i 2


Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem, dlaczego do arcydzieł pokroju „Obcy” dokręca się miałki prequel, na siłę dodając do tego historię z Xenomorphem. Sam film jest słaby. Jako przedtakt do arcydzieła jest gniotem.
/Łukasz „Shadock” Radecki/

Kosmiczna głupota w efektownym sztafażu SF. Tylko co tam robi Obcy?
/Krzysztof Gonerski/


5.

BLOODRAYNE

(reż. Uwe Boll, USA/Niemcy, 2005)
21 pkt/ msc 2, 3 i 7


Uwe Boll nie tylko nie wykorzystał potencjału gry komputerowej, ale całkowcie zepsuł jej wizerunek. Do dzisiejszego dnia zastanawiam się, co w tym filmie robił Ben Kingsley i cała reszta tak dobrych aktorów. Co ich skłoniło do wzięcia udziału w tej farsie? Znowu odpowiedzią mają być pieniądze?
/Paweł Garboś/

Miszczowski horror od miszcza horroru
/Ireneusz Gajek/

Jedna z wielu profanacji całkiem dobrej produkcji, będącej grą komputerową.
/Krystian Szczegielniak/


4.

SILENT HILL: REVELATION 3D

(reż. Michael J. Bassett, Francja/USA/ Kanada, 2012)
27 pkt/ msc 2, 2 i 2


Najgorszy sequel w historii kina grozy. W absurdalnie przesłodzony i przekolorowany sposób niszczy świetny efekt, jaki zostawił po sobie jego poprzednik. Najgorszym jednak elementem jest gra aktorska, która doprawy obraża widza kompletnym tandeciarstwem.
/Mateusz Mnich/

Można się spierać, czy pierwszy "Silent Hill" był dobrym filmem (na pewno nie był dobrą ekranizacją, ale to inna sprawa), ale nie ulega wątpliwości, że druga jego część to nie tylko bezlitosny gwałt na oryginalnym scenariuszu do gry "Silent Hill 3" od Konami, ale także prawdopodobnie najbardziej durnowaty, bełkotliwy i absurdalny film ostatnich lat.
/Paweł Waśkiewicz/

Bardzo wyczekiwany film i ogromna klapa zarazem. Brak pomysłu na kontynuację rewelacyjnego filmu z 2006 roku. Większość filmu to powtórki z pierwszej części, cała reszta poniżej krytyki.
/Patryk Hertel/


3.

PORA MROKU

(reż. Grzegorz Kuczeriszka, Polska, 2008)
33 pkt/ msc 4, 4, 6, 7 i 8


Polska próba wejścia w klimat filmów typu francuskiego „Frontieres”. Jakieś brudne lokacje, jakieś post-nazistowskie ciągoty. Wszystko niby modne, ale nie w tym wykonaniu. Największym plusem filmu jest brak kontynuacji i zaniechanie dalszych prób zabawy z tą konwencją.
/Patryk Hertel/

Wyczekiwana polska próba ugryzienia gatunku grozy; niestety, takiej szmiry nie widziałem od wieków.
/Paweł Waśkiewicz/

Polska próba zaistnienia w zachodnim kinie grozy. Cóż, znana z rodzimych seriali obsada wypowiadająca nieskładne, niepotrzebnie wulgarne kwestie rodem z powieści o zbuntowanych nastolatkach. I o ile same zdjęcia jakoś szczególnie nie doskwierają, o tyle cała reszta – męczy.
/Mateusz Mnich/

Po seansie polskiego horroru stan pomroczny jasny – gwarantowany.
/Ireneusz Gajek/

Jak kocham swoją Ojczyznę, tak bardzo chciałabym docenić polskie kino: w kwestii produkcji grozy, która na siłę naśladuje braci z Zachodu, jest to niemożliwe.
/Olga Piech/



2.

ALONE IN THE DARK

(reż. Uwe Boll, Kanda/Niemcy/USA, 2005)
37 pkt/ msc 6, 4, 4, 3 i 3


Uwe Boll rozpoczął swój sławetny marsz po tytuł najgorszego reżysera wszech czasów. Chociaż realizacja broni się całkiem niezłymi zdjęciami i cyfrowymi efektami (dla koneserów), to scenariusz i reżyseria kładą całość na łopatki. Biorąc pod uwagę pierwowzór i oczekiwania – wstyd.
/Łukasz „Shadock” Radecki/

Mistrzowska porażka Uwe Bolla. Chociaż w przypadku tego gościa trudno mówić o porażce, skoro jakimś cudem udawało mu się kręcić kasę na filmach tego rodzaju.
/Paweł Waśkiewicz/

Wielkie rozczarowanie dla miłośników kina grozy, a jeszcze większe dla graczy, którzy wychowali się na tym tytule. Słowem, profanacja kultowej gry.
/Mariusz „M@rio” Juszczyk/

Wysoko budżetowe morderstwo niezłej gry. Do dziś mi smutno.
/Olga Piech/

Uwe Boll i Christian Slater - taki duet położyłby każdy film.
/Ireneusz Gajek/


1.

THE TWIGLIGHT

52 pkt/ msc 1, 1, 2, 2, 3 i 5


Moja ocena być może trochę subiektywna, gdyż uwarunkowana emocjonalnie. Film ten moim zdaniem wyrządził sporą krzywdę … wampirom i ich kulturowemu dziedzictwu. Ponad to jest po prostu niesmaczny jak czosnek z dżemem.
/Olga Piech/

Kpina z kina.
/Arleta Wojtczak/

Przelukrowany i na maksa politycznie poprawny plaster na serduszka nadwrażliwych nastolatek.
/Ireneusz Gajek/

Po prostu żal i tyle!
/Aśka Konik/

Nie przekonała mnie do siebie książka, więc film tym bardziej. Krwiopijcy w wydaniu teen romance zupełnie do mnie nie przemawiają, choć zdaję sobie sprawę, że w pewnych kręgach jest to tytuł kultowy. Ja wolę jednak tradycyjny wizerunek wampira.
/Mariusz „M@rio” Juszczyk/

Film, który wylansował kolejne „bożyszcze” nastolatków – Robert Pattisona – i który to sprawił, że wampiry przestały straszyć, a zaczęły być modnym stylem życia.
/Paweł Garboś/




HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online
HO, Publicystyka - 10 x 10. TOP 10 najlepszych i najgorszych hororów dekady na 10-lecie Horror Online

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -