Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Wywiad z Robertem Cichowlasem

Molly


- Molly: Wygrałeś konkurs organizowany przez nasz serwis na najlepsze opowiadanie grozy, lecz z tego co wiem, to nie jest Twoje jedyne zwycięstwo. Czy mógłbyś pochwalić się swoimi osiągnięciami?

Robert Cichowlas: To prawda, udało mi się zająć pierwsze miejsce w konkursie, organizowanym przez Wasz serwis i przyznam, że wiadomość o zwycięstwie bardzo mnie ucieszyła. Często odwiedzam horror.com.pl i czytam rozmaite recenzje, ciekawostki filmowe i wywiady! Inne moje zwycięstwa? Nie było tego wiele. Raz udało mi się zwyciężyć w konkursie na mini - recenzję ksiązki Grahama Mastertona, organizowanym przez tego pisarza. Na innym portalu internetowym odebrałem kilka nagród książkowych za konkursy na "najlepsze opowiadania miesiąca", a na jeszcze innym kilka z moich utworów otrzymało wyróżnienia literackie.

- Molly: Na dniach ukaże się Twoja debiutancka książka, napisana wspólnie z Robertem Kucharczykiem "W otchłani mroku" - czy mógłbyś przybliżyć nam, czego możemy się po niej spodziewać?

RC: "W otchłani mroku" zawiera piętnaście opowiadań. Większość z moich utworów to horrory, zaś opka Roberta Kucharczyka są mieszanką gatunków; horror, thriller, obyczaj... Czego można się spodziewać po tym zbiorze? Myślę, że przede wszystkim dobrej zabawy. Pisząc opowiadania do tej antologii, staraliśmy się stworzyć bohaterów bardzo przyjaźnie nastawionych do otaczającego ich świata. Chcieliśmy, aby czytelnik nie miał problemów z "postawieniem się na ich miejscu", a tym samym czuł odprężenie podczas lektury. Taki był nasz główny cel.

- Molly: Dla jakiego typu czytelników przeznaczona jest ta pozycja?

RC: Myślę, że to dobra pozycja dla tych, którzy lubią opowiadania niesamowite.

- Molly: Na rynku, w ostatnim czasie, pojawiło się wiele antologii horroru - jak działa na Ciebie konkurencja?

RC: Staram się bacznie obserwować sytuację na rynku literackim. To prawda, ostatnio trochę się tego pojawiło, lecz w żadnym razie nie traktuję nikogo jako konkurencję dla siebie. Uwielbiam śledzić informacje dotyczące nowych publikacji, np: Łukasza Orbitowskiego, czy Dawida Kaina i Kazika Kyrcza Jr. To świetni pisarze, którzy debiutowali na papierze już jakiś czas temu, mają za sobą wiele publikacji. Lubię czytać to, co napisali, ich osiągnięcia bardzo mnie motywują do tworzenia. Konkurencja to dla mnie ostre słowo, nie mające nic wspólnego z tym, co sądzę o ostatnio opublikowanych antologiach grozy.

- Molly: Skąd pomysł na wydanie książki? Czy chodzi o odniesienie sukcesu, czy raczej dążenie do wyznaczonych celów?

RC: Nie chodziło nam o odniesienie sukcesu. Nic z tych rzeczy. Zarówno ja, jak i Robert Kucharczyk zajmujemy się literaturą od dość dawna, wymieniamy się spostrzeżeniami dotyczącymi naszych opowiadań i pewnego razu uznaliśmy, że niezłą przygodą byłoby wydanie wspólnej antologii. Horror jest dla nas odskocznią od ponurej rzeczywistości, przelewamy na papier nasze myśli, stworzymy nowe światy, które wydają nam się o wiele ciekawsze od rzeczywistego. Świetnie, że nadeszła chwila, kiedy możemy podzielić się naszą twórczością szerszej "publiczności"

- Molly: A dlaczego postawiłeś właśnie na horror?

RC: Ponieważ horror jako gatunek literacki i filmowy jest moją pasją. Pamiętam chwile, kiedy wspólnie z moją mamą oglądaliśmy filmy grozy. Nałogowo. Miałem wtedy jedenaście, albo dwanaście lat. Oglądaliśmy wszystko, co wpadło nam w ręce. Wypożyczaliśmy filmy grozy ze wszystkich wypożyczalni w mieście. Tak to się zaczęło. Z czasem zabrałem się za książki. "Połykałem" każdy horror; od gniotów Guy. N. Smitha, poprzez świetne pozycje Knighta, Jamesa Heberta, na Stephenie Kingu i Grahamie Mastertonie kończąc. Horror jest ze mną od zawsze i pozostanie już.... nie ma innej opcji.

- Molly: Skąd biorą się pomysły na dany tekst? Czy to wpływ wyobraźni, czy raczej mają znaczenie jakieś wydarzenia z Twojego życia?

RC: Z tym bywa różnie, chociaż większość z moich opowiadań została napisana bardzo spontanicznie. Po prostu w jednej chwili wpadł mi do głowy pomysł, a w drugiej już pisałem dany utwór. Zdarza się, że w mojej głowie rodzą się różniste obawy, związane z najbliższą przyszłością, albo powracają nieprzyjemne, smutne wspomnienia z dzieciństwa, które staram się "wyładować", pisząc opowiadanie. Najczęściej jednak pomysły rodzą się nocą, kiedy totalnie wyciszony wpatruję się w otchłań mroku swego pokoju.

- Molly: Czy masz jeszcze jakieś zainteresowania oprócz pisarstwa?

RC: No pewnie! Uwielbiam architekturę ,zwłaszcza architekturę dużych miast. Bardzo lubię jeździć po Polsce i podziwiać nowo - powstałe budowle. Uwielbiam przyglądać się wieżowcom, patrzeć, jak powstają ich kolejne kondygnacje. Ponadto, intryguje mnie kultura Azteków - dosłownie wszystko, co jest z nimi związane ( stąd mój pseudonim, którym posługuję się w internecie - mictlantecutli) Gram też na gitarze, czytam dużo książek psychologicznych, a do niedawna pracowałem w dużym salonie mody, zajmując się kolekcjami najlepszych światowych projektantów, co było dla mnie bardzo porywające!

- Molly: Jaka literatura jest Ci bliższa - horror czy fantasy?

RC: Zdecydowanie horror. Od najmłodszych lat skłaniałem się ku grozie i tak zostało do dzisiaj. Czasami zdarza mi się przeczytać ksiązkę z gatunku fantasy, ale nie czuję takiej frajdy, jak podczas lektury horroru.

- Molly: Których autorów cenisz, jeśli chodzi o horrory?

RC: Graham Masterton - mam wszystkie jego książki, a każdą z nich przeczytałem po parę razy. Moim zdaniem to świetny pisarz. Ma przyjechać do Polski tego lata - już się nie mogę doczekać. Lubię też powieści Jamesa Herberta, H.A Knighta, Stephena Kinga i wybrane pozycje Deana Koontza.

- Molly: Jakie są Twoje ulubione pozycje z literatury grozy?

RC: Graham Masterton - "Wyklęty" "Czarny anioł" "Rytuał" "Dziecko ciemności" "Szary diabeł" "Wizerunek zła" "Drapieżcy"
James Herbert - "Jonasz" "Creed" "Ocalony" "Święte miejsce"
Stephen King - "Smętarz dla zwierzaków" "To" "Nocna zmiana" "Miasteczko Salem" H.A. Knight - "Fungus" "Macki" "Tunel"

- Molly: A z kolei jakie są Twoje ulubione filmy grozy?

RC: Bardzo podobała mi się "Maglownica" Toby'ego Hooper'a , "Kleszcze" Tony'ego Randella, a także seria "Poltergeist" - tutaj chyba jestem oryginalny, bo z tego, co czytam na rozmaitych forach, ludzie nie bardzo przepadają za tymi filmami. Z nowszych produkcji zaciekawiły mnie: "Egzorcysta - Początek" "Amityville horror", "Klątwa" i "Egzorcyzmy Emily Rose"

- Molly: Jak zostaje się pisarzem?

RC: To trudne pytanie. Nie potrafię Ci na nie odpowiedzieć, gdyż nie uważam się za pisarza. Pisarzem jest osoba, która żyje ze swoich książek, która dużo publikuje, jak np. "Lukasz Orbitowski. Ja dopiero zaczynam przygodę z prawdziwym pisarstwem Dopiero wchodzę w ten świat i muszę jeszcze wiele zrozumieć i wiele się nauczyć, aby stać się prawdziwym pisarzem.

- Molly: Jakie rady mógłbyś dać pisarzom, którzy mają zapał, ale wiedzą jak i gdzie go wykorzystać?

RC: Grunt to cierpliwość. Ona jest najważniejsza. Jeśli ktoś naprawdę lubi pisać i sprawia mu to frajdę, będzie to robił niezależnie od recenzji, zdobywanych na rozmaitych portalach internetowych. Najważniejsze, to aby pisać, ćwiczyć styl, cały czas coś poprawiać, "dopieszczać". Po ciężkiej pracy zawsze przychodzi moment, kiedy uświadamiamy sobie, że "to jest właśnie ta chwila, teraz mogę wysłać moje opowiadanie na konkurs, albo do wydawnictwa".

- Molly: Czy skupiasz się głównie na opowiadaniach, czy też pisujesz dłuższe teksty?

RC: Właśnie kończę powieść "Krwawiące kolekcje" . Jest to horror o pracownikach ogromnego salonu mody, o ich lękach związanych z osobą kierownika, który przestaje być istotą ludzką...
Kilka rozdziałów tej powieści umieściłem w internecie. Jednak zdecydowanie większej zabawy dostarcza mi pisanie opowiadań.

- Molly: Osiągnąłeś ogromny sukces dzięki portalom, na których mogłeś zamieścić swoje opowiadania. Czy uważasz, że jeśli by ich nie było, to nie byłoby również tego sukcesu?

RC: Sukces to duże słowo. Rzeczywiście, na kilku portalach udało mi się - powiedzmy - zaistnieć. Poznałem wielu ciekawych ludzi, którzy są dobrymi pisarzami, jak na przykład Jacek Rostocki, Jarosław Kolasiński, Andrzej Tchórzewski - to dla mnie ogromne wyróżnienie, podobnie jak duża poczytność moich opowiadań na owych portalach. Oczywiście - gdyby nie było portali, nie byłoby również mojego "sukcesu". Internet daje duże możliwości, jest dobrym narzędziem na "wypromowanie" się.

- Molly: Czy wolisz tradycyjne miesięczniki literackie wydawane na papierze, czy te internetowe?

RC: Szczerze? Nie czytam żadnych czasopism papierowych. Jedynym źródłem informacji w kwestii grozy (i nie tylko) jest dla mnie internet.

- Molly: Jakie są Twoje plany literackie?

RC: U mnie wszystko dzieje się totalnie spontanicznie. Jak już wspominałem, dopiero zaczynam przygodę z pisarstwem, zatem nie chciałbym zapeszać, opowiadając o planach. W najbliższym czasie otrzymam odpowiedź w sprawie ewentualnej publikacji jednego z moich opowiadań w jednym z ciekawszych polskich pism grozy. Poza tym, marzy mi się napisanie opowiadania wraz z Grahamem Mastertonem. Byłoby to dla mnie nie lada wyróżnienie.

- Molly: Jeśli chodzi o Twoje prywatne życie, to czym się zajmujesz?

RC: Staram się o pracę w gazecie, studiuję kulturoznawstwo na Uniwerku Adasia Mickiewicza w Poznaniu i piszę. Generalnie mój dzień nie wygląda zbyt atrakcyjnie. Nie należę do osób zbytnio towarzyskich, przepadających za imprezami. Wolę domowe zacisze, albo spacery po mieście - raczej w samotności.

- Molly: Gdybyś miał podać pozytywne cechy swego charakteru to byłby to..

Pozytywne cechy?
Jestem szczery - potrzebujesz majtek, zdejmę ze swojego dupska ostatnią parę swoich i Ci dam. Staram się nie kłamać...
Reszta moich cech jest negatywna;)

- Molly: Serdecznie dziękuję za udzielenie wywiadu i życzę dalszych sukcesów.




Poniżej adresy księgarni internetowych, na których nabyć można książki mojego gościa:


HO, Wywiady - Wywiad z Robertem Cichowlasem

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -