Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Wywiad z Lucio Fulcim 2

gościnnie: Cabal

Lucio Fulci jest dobrze znanym fanom zombie za sprawą swego przebojowego Zombie Flesheaters, obecnie dostępnego na taśmie video w wersji nieocenzurowanej. Ten film jest z pewnością równie okrutny – jeśli nawet nie bardziej – niż najlepsze filmy George’a Romero. Co jest w porządku, jeśli lubi się takie rodzaje filmów.

Kolejny wywiad z Mistrzem wyszperany w sieci i przetłumaczony przez Cabala.

Premiera: DRACULINA nr 24
Autor: Massimo F. Lavagnini
Tłumaczenie: Jakub „Cabal” Zieliński
Wywiad zamieszczono za zgodą autorów oryginału


P: Jaki był Pana pierwszy film?


LUCIO FULCI: Był to I LADRI z 1959 roku. Producenci, jak zwykle, nie mogli dojść do porozumienia, ale chcieli aby główną rolę zagrał Toto (uwaga: Toto jest jednym z najpopularniejszych komików w historii Włoch). Ten film był hybrydą, i okazał się klapą.


P: Dlaczego wybrał Pan zawód reżysera?


LF: Nie chciałem zostać reżyserem, jedynie scenarzystą. W rzeczy samej, odmówiłem wyreżyserowania TOTO IDZIE DO PIEKŁA kilka lat wcześniej. Nie chciałem robić filmów z Toto! Ale później wziąłem ślub i potrzebowałem pieniędzy. Mogę powiedzieć że dla mnie zostanie reżyserem było koniecznym przypadkiem. Rozpocząłem tą nową rolę z wielkim profesjonalnym doświadczeniem, dziesięcioma latami spędzonymi ze Steno. Po I LARDI, zrealizowałem musical zatytułowany RAGAZZI DEL JUKEBOX, który odniósł spory sukces.


P: Wiem że zrobił Pan wiele komedii z Franco i Ciccio (dwoma komikami równie popularnymi we Włoszech jak Abbott i Costello w USA).


LF: Moim pierwszym filmem z nimi był I DUE DELLA LEGIONE STRANIERA. Znalazłem tych dwóch znakomitych aktorów w świecie estrady, i przemieniłem ich w prawdziwe gwiazdy, Ten film był bardzo tanią produkcją wytwórni Titanus. W tym czasie ta kompania stała na krawędzi głębokiego kryzysu. Nie sądzili, że film może odnieść duży sukces.I DUE DELLA LEGIONE było dystrybuowane do kin bez logo kompanii! Dopiero gdy zorientowali się że film ma się dobrze w rankingach, zdecydowali promować go sloganem: “Titanus z dumą prezentuje dwóch nowych znakomitych komików: Franco i Ciccio.” Pamiętam że Modugno zazdrościł im tego sukcesu! Czasami sądzę że będę pamiętany z powodu AMERYKANINA W RZYMIE i filmów z Franco i Ciccio, nigdy nic nie wiadomo... W tamtych latach zrealizowałem również show telewizyjny z Franco Franchim dla RAI2, którego nikt nie wspomina, UN UOMO DA RIDERE. Było to znakomite przedstawienie z Glorią Paul, Silvio Spaccesim debiutującym na ekranie i Mario Merolą.


P: Czy ciężko jest rozśmieszyć ludzi?


LF (ze śmiertelną powagą): Trudniej niż ich przestraszyć.


P: Po realizacji komedii zaczął Pan tworzyć dreszczowce. Jednym z pierwszych był UNA LUCERTOLA CON LA PELLE DI DONNA...


LF: Miałem wielkie problemy z LUCERTOLĄ, cenzorzy zaatakowali mnie za scenę z przemielonymi psami. Były one oczywiście sztuczne, a stworzył je Carlo Rambaldi. Znakomity twórca efektów, jednak całkowicie spieprzył nietoperze... Musiałem je samemu poprawiać. Tak czy inaczej, to bardzo miła osoba. Problemem z efektami specjalnymi jest to jak je fotografować, to kwestia czysto techniczna. Przykładowo; Zemeckis wie doskonale jak posługiwać się kamerą i efektami. Szkoda, że jego FORREST GUMP jest tylko zapożyczeniem z ZELIGA. Nie jest wart Oscara.



P: Pomówmy o THE PSYCHIC. Kto miał oryginalny pomysł na scenariusz, pan czy Dardano Sacchetti?


LF: Ja i Gianviti. Sacchetti dał nam świetny pomysł na zakończenie filmu, dźwięk muzycznych młotów... Pamiętam że miałem wielkie problemy ze scenariuszem ktory nie podobał się naszym producentom, Luigiemu i Aurelio de Laurentisom. Zapytali mnie “czy możemy to zmienić w film szpiegowski?” (śmiech). Lecz później doszliśmy do porozumienia z Fulvio Frizzim, reżyserem reklamowym Rizzoli. Wziął na siebie odpowiedzialność wyprodukowania mojego filmu. Niestety, THE PSYCHIC poniósł klęskę, ponieważ jakiś geniusz z Rizzoli pomyślał że dobrym pomysłem jest premiera filmu w lecie (w przeciwieństwie do rynku amerykańskiego, we Włoszech lato jest kiepską porą dla producentów filmowych). Mam dobre wspomnienia o THE PSYCHIC, ale moim faworytem pozostaje DON’T TORTURE A DUCKLING.



P: Zrobił Pan kilka świetnych spaghetti-westernów. Jak bardzo lubi Pan ten gatunek?


LF: Kocham go. Zrobiłem cztery filmy w jego obrębie, a moim ulubionym jest I QUATTRO DELL’APOCALISSE, kolejny film wyprodukowany przez Rizzoli. Klasyk.



P: Czy pamięta Pan jakieś anegdoty związane z produkcją ZOMBI 2?


LF: Mieliśmy trzech małego kalibru producentów, lecz prawdę mówiąc nie wtrącali się do niczego. Giannetto miał pełne możliwości dla zrobienia dobrych efektów.


P: Pana “złotym okresem” był ten związany z tworzeniem sławnej trylogii rozpoczętej filmem GATES OF HELL.


LF: (ze złością) Jestem znudzony tym całym gadaniem krytyków o “trylogii’. Uważam, że moim “złotym okresem” były wczesne lata 70te, z PERVERSION STORY, DON’T TORTURE A DUCKLING... Ale tak, oczywiście, początek następnej dekady przyniósł mi wiele uznania. Jedną z rzeczy, jaką chcę zaznaczyć, jest to, że do moich filmów zawsze wybierałem aktorów, a nie gwiazdy. Nie cierpię gwiazd. Do L’ALDILA’ wybrałem Davida Warbecka ponieważ był jak Jack Nicholson. Warbeck, Paolo Maico... nie ma różnicy. Nie są Peterem Lorre, są dobrzy tylko do horrorów.


P: Niech opowie nam Pan coś o NEW YORK RIPPER.


LF: Dobry film. Odniósł sukces kasowy. Nakręciliśmy go w całości w Nowym Jorku. Kręcenie sceny z okiem dziewczyny rozprutym przez brzytwę było dobrą zabawą, świetnym efektem zrobionym przeze mnie z Di Girolamo. Spotkałem go ponownie na planie ZOMBI 3...


P: Ten film jest bardzo zły!


LF: Widzisz, nie neguję swego udziału w żadnym z moich filmów poza ZOMBI 3. Ale to nie jest mój film. To najgłupsza z moich produkcji. Zrobiła ją grupa idiotów, do których zaliczam Claudio Fragasso – urodzonego kretyna, Bruno Mattei – który zanim został reżyserem był malarzem pokojowym, i człowieka imieniem Mimmo Scavia – kierownika produkcji, który przybył na Filipiny z pierwszą myślą, jaką było zerżnięcie jakichś orientalnych dziewczyn. Odmówiłem zakończenia ZOMBI 3. Wsiadłem w samolot i wróciłem do Rzymu. Na ekranie widać tylko 50 minut wyreżyserowane przeze mnie, dlatego iż Fragasso ciągle zmieniał mój scenariusz, “Nie możemy zrobić tego, tamtego...” Jestem dumny tylko ze sceny z kąsającą czaszką.


P: Może opowie nam Pan teraz o swoim “doświadczeniu z fantasy” na planie CONQUEST?


LF: CONQUEST... Był to film który producenci chcieli zrealizować za wszelką cenę gdyż grał w nim Jorge Rivero, jeden z najważniejszych meksykańskich aktorów. Poprosili mnie abym zrobił film prehistoryczny. Próbowałem zrobić film oparty na przyjaźni, gdyż jest to opowieść o przyjaźni między Rivero a Occhipintim. Nie znajdziecie takich motywów w starych filmach o dinozaurach... Filmowałem wszystko z tylnym oświetleniem, mgłami, z pomocą świetnego kamerzysty, Hiszpana nazwiskiem Alexandro Ulloa. CONQUEST był klapą we Włoszech, jednak w Meksyku ludzie ustawiali się w długich kolejkach po bilety! Dlatego, że Jorge Rivero jest tam tak popularnym.



P: Następnie zrealizował pan NEW GLADIATORS.


LF: Muszę przyznać że to świetny temat Sacchettiego, i dotyczy podążającej wszędzie za nami telewizji. Telewizja dręczy nas, dopóki nie zostaniemy herosami. To jest klucz do odczytania znaczenia NOWYCH GLADIATORÓW. Znakomity pomysł na film, ale nie jestem z niego zbytnio zadowolony. Chciałem pokazać Rzym przyszłości w którym starożytne rzeźby byłyby przykryte wielkimi pleksiglasowymi kopułami. Producent, Amati, nakazał mi wprowadzenie drapaczy chmur. Niedorzeczne. To znakomity producent, ale ma swój własny gust...


P: Jeśli chodzi o MURDEROCK: Dlaczego połączył Pan nurty giallo i musical?


LF: W przypadku MURDEROCK wyszedłem od koncepcji kobiety która zaprasza mordercę do wzięcia odwetu na osobie która ją skrzywdziła. Producent przyszedł do mnie i stwierdził że mam zmienić to giallo w musical, z powodu wielkiego sukcesu FLASHDANCE... Więc wmusił mi ścieżkę dźwiękową Keitha Emersona, jednak wcale nie jestem zadowolony z jego pracy.


P: W 1986 sfilmował Pan swój pierwszy film erotyczny, DEVIL’S HONEY.


LF: Podobał mi się scenariusz, napisany przez kobietę. Później odkryłem że został skopiowany z tematu który miał stanowić podstawę filmu innej wytwórni. Byłem zaintrygowany pomysłem sado-masochistycznej relacji, lecz to nie jest film porno. Pod koniec filmu można ujrzeć broń w kącie pokoju; to oznacza że takie pary zawsze kończą we krwi. Nie ma przyszłości dla takich ludzi. DEVIL’S HONEY nie jest filmem do wyrzucenia.


P: A co z NIGHTMARE CONCERT?


LF: Uważam że to mój najbardziej rozrywkowy film lat 90tych (chyba myślał o rozrywaniu ludzi na kawałki – uwaga tłumacza). Teraz główny pomysł tego filmu został skopiowany przez Wesa Cravena do filmu NEW NIGHTMARE!


P: Dlaczego zawarł Pan w nim sceny z filmów reżyserowanych przez inne osoby?


LF: Była to grupa filmów jakie nadzorowałem, w cyklu “Lucio Fulci Prezentuje”. Był tam mój bardzo kiepski film DUCHY SODOMY i małe cacko, zatytułowane DOTYK ŚMIERCI. Miał świetne zakończenie w stylu Poego; odpowiedzialnym za wszystkie zbrodnie okazał się być cień.


P: DEMONIA?


LF: Znakomity film, zruinowany przez fatalne zdjęcia. I to tyle. Po DEMONII zrealizowałem dwa dobre filmy telewizyjne, HOUSE OF CLOCKS i SWEET HOUSE OF HORRORS, wyprodukowane przez ReteItalia, jednak nigdy nie rozpowszechnione, wkutek klapy pierwszej serii, reżyserowanej przez Lamberto Bavę. Najlepszym z nich jest HOUSE OF CLOCKS. Drugi ma znakomity pomysł wyjściowy, z duchami zmuszonymi do pozostania w domu na prośbę dzieci. Jednak to zły film.


P: Czytałem że jest Pan bardzo dumny z VOICES FROM THE DEEP.


LF: Bardzo go lubię. To cudowny film ze złą obsadą. Karina Huff jest nieprzyjemną. Del Prete jest zupełnie nietrafiony w roli, teściowa zbyt niegodziwa i natychmiast można odkryć że to ona jest mordercą. VOICES FROM THE DEEP to adaptacja jednego z moich opowiadań.


P: Na temat DOOR TO SILENCE. Słyszałem że re-edytował go Joe D’Amato.


LF: (gniewnie) Gówno prawda. Nie ma prawa tak mówić, nawet mi nie zapłacił! Zmienił podkład muzyczny, popełniając wielki błąd. Był idealnym dla mojego filmu. Niedawno otrzymałem zaproszenie na festiwal w Londynie gdzie pokazano ten obraz z oryginalnym soundtrackiem i był to wielki sukces. To znakomity film.



P: Może. Ale to nie jest film komercyjny.


LF: Nie zależy mi na widowni. Powiedziałem Aristide Massaccesiemu aby tego nie uwzględniał, lecz on nalegał. Ten film jest stworzony w czasie rzeczywistym, dziewięćdziesiąt minut. Chciałem umieścić w nim obrazujący upływ czasu chronometr, jednak Aristide go usunął.



P: Nie był Pan zirytowany niedorzecznym pseudonimem wydrukowanym na plakatach filmu?


LF: Chciałbym to wyjaśnić. To była wina kobiety z chorym oddechem, pozbawionej szacunku i nazywającej się Lucaroni. Powiedziała Aristidemu, że “w tej chwili Fulci nie jest modny... nazwijmy go Simon Kittay”. Nawet Japończycy prosili mnie o wyjaśnienie tej sprawy. Ona już dla niego nie pracuje, ha!


P: Proszę nam dać przedsmak nowego filmu nad jakim Pan pracuje, WAX MASK. Jest on wyprodukowany przez Dario Argento?


LF: Jest on wyprodukowany przez Giuseppe Palombo, współpracownika Argento. Sądzę że zaczniemy zdjęcia we wrześniu. Co do fabuły, mogę ujawnić że nie jest ona kalką oryginalnego HOUSE OF WAX, który nas oczywiście zainspirował. Akcja naszego filmu rozgrywa się w 1915 roku w Turynie. Czarny charakter jest sfrustrowanym artystą który zabija i staje się potworem, przez błędy społeczeństwa.


P: Czy planuje Pan razem z tym filmem powrócić do kina spod znaku splatter?


LF: Mamy siedem lub osiem pełnych przemocy sceny. Pierwszy którego nie przestraszą, może popełnić samobójstwo!


P: Ostatnie pytanie. Proszę nam nieco powiedzieć o nowej książce, która niebawem ukaże się na włoskim rynku.


LF: Właśnie skończyłem pisać moją drugą książkę zatytułowaną MY LOVELY MONSTERS. To krótkie opowiadania i anegdoty związane z kinem. Szykuję także powieść zatytułowaną HUNT OF THE FALLEN ANGELS.





HO, Wywiady - Wywiad z Lucio Fulcim 2
HO, Wywiady - Wywiad z Lucio Fulcim 2
HO, Wywiady - Wywiad z Lucio Fulcim 2
HO, Wywiady - Wywiad z Lucio Fulcim 2

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -