Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Wywiad z Xavierem Gensem, reżyserem filmu Frontiere(s)

Katarzyna Sawicka


HO: Twój pełnometrażowy debiut reżyserski, „Frontier(s)”, to horror. Dlaczego akurat ten gatunek?

XG: Jestem wielkim fanem horrorów, a „Frontier(s)” jest hołdem złożonym gatunkowi, który sprawił, że zapragnąłem zostać reżyserem.

HO: Horror często postrzegany jest jako lustro, odzwierciedlające ludzkie lęki i niepokoje, związane z tym, co dzieje się realnie. Zgodzisz się z tym założeniem?

XG: Zgadzam się całkowicie. Najbardziej znacząca fala horrorów pojawiła się po największych kryzysach na świecie – na początku lat 70-tych i po 11 września.

HO: Wobec tego, jakie realne wydarzenia zainspirowały Ciebie do stworzenia „Frontier(s)”?
XG: Wybory prezydenckie we Francji w 2002 i przejście ekstremistów do drugiej tury. To było jak powrót do przeszłości. Poczułem ogromny strach i chciałem przelać go na ekran.

HO: Jak wytłumaczysz tytuł filmu? Chodzi o granice oddzielające ludzi od potworów?

XG: Tak, o granice człowieczeństwa i o granicę w każdym z nas, określającą jak daleko możemy się posunąć, żeby przetrwać.

HO: Film jest bardzo brutalny. Czy miałeś jakiś cel umieszczając w nim tak dużą dawkę przemocy?

XG: Poprzez brutalność chciałem wzbudzić w widzach silną reakcję – zmęczyć ich przemocą i rytmem filmu. „Frontier(s)” ma być jak zbroja przeciwko prawdziwej przemocy. Po seansie chcesz po prostu zrobić sobie przerwę, wyciszyć się, bo zostawiasz całą swą agresję w kinie. Dzięki postaci Yasmine twój gniew zostaje na ekranie.

HO: Jakie przesłanie zawarte jest w „Frontier(s)”? Czy jest ono skierowane tylko do Francuzów czy może do całego świata?

XG: Mój film mówi o prawach człowieka i o godności. Najważniejsze jest zdać sobie sprawę, że wszyscy jesteśmy po tej samej stronie. Nie ma wyższych ras. Jest tylko ludzkość.

HO: Poza prawdziwymi wydarzeniami, jakie filmy Ciebie zainspirowały? Masz jakichś mistrzów?

XG: Inspiracją były wszystkie obrazy z lat 70-tych i 80-tych, wszystkie filmy, które kocham. Jak mówiłem, „Frontier(s)” jest hołdem. Chciałem stworzyć coś jak nieoficjalny remake „Teksańskiej masakry piłą łańcuchową”. A moi mistrzowie to Paul Verhoeven, William Friedkin, Steven Spielberg…

HO: Czy ostateczny rezultat był dokładnie taki, jaki sobie wyobrażałeś na początku zdjęć? Napotkałeś jakieś trudności podczas kręcenia filmu?

XG: Mnóstwo. Na początku, producent nie chciał, żeby powstał horror, więc musiałem kręcić sceny „horrorowe” w nocy. Ale po tym jak Luc Besson zdecydował się wyprodukować „Frontier(s)”, nagle wszystko zaczęło iść gładko i mogłem zrobić taki film, jaki chciałem.

HO: Nad czym pracujesz teraz?

XG: Mój kolejny pełnometrażowy film opowiada o katastrofie morskiej.

HO: Na koniec, pytanie o Polskę. Byłeś tutaj kiedyś?

XG: Nie, nigdy, ale mam przyjaciela Polaka, który przywiózł mi bardzo dobrą wódkę… Żartuję! A tak poważnie, wiem o mrocznych wydarzeniach z drugiej wojny światowej. Bardzo mnie to dotyka. „Frontier(s)” jest moim sposobem na powiedzenie: nie zapominajcie o przeszłości.

HO: Czy mógłbyś teraz skierować kilka słów specjalnie do użytkowników Horror Online?

XG: Cześć, Horror Online!!! Mam nadzieję, że spodoba Wam się „Frontier(s)”. Zrobiłem go dla Was, więc krzyczcie dla mnie w kinach z całych sił!!! Pozdrawiam i do zobaczenia na ekranie!!!

Zobacz także:


HO, Wywiad z Xavierem Gensem, reżyserem filmu Frontiere(s)
HO, Wywiady - Wywiad z Xavierem Gensem, reżyserem filmu Frontiere(s)
HO, Wywiady - Wywiad z Xavierem Gensem, reżyserem filmu Frontiere(s)
HO, Wywiady - Wywiad z Xavierem Gensem, reżyserem filmu Frontiere(s)

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -