Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Wywiad z Mariuszem Pujszo - październik 2005

BartX

Mariusz Pujszo, znany głównie jako twórca filmu "Polisz kicz projekt" i juror w programie "Debiuty", właśnie nakręcił horror. Nie ma jednak zamiaru udawać, że zawrzała w nim krew George'a Romero czy też spadły na niego tchnienia inspiracji dotąd celujące w Dario Argento: wyznania, że nie jest fanem gatunku nie trzeba wyciągać z niego siłą. Należy też sądzić, że "Legenda" - której premiera już na początku listopada - będzie jedyną wycieczką Pujszo w głąb kina grozy. No, chyba, że film odniesie jakiś szalony sukces finansowy i publiczność będzie się domagała sequela... Czyż nie byłoby pięknie doczekać się polskiej serii na miarę "Piątku trzynastego" czy "Koszmaru z Elm Street"? Pytanie jak zniósłby takie żądania fanów sam reżyser - bo już teraz przyznaje, że nakręcenie "Legendy" wymagało od niego nielichych wyrzeczeń; przede wszystkim musiał zacisnąć zęby i stworzyć film poważny, a chyba każdy, kto widział "Polisz kicz projekt" domyśla się jak trudne musiało to być dla aktora, scenarzysty i reżysera tego skrzącego się wszelkimi odmianami komizmu dzieła.

Jako zapalony fan komedii, Pujszo nie może się nadziwić dlaczego polska publiczność jest tak zaskakująco konserwatywna, obawiająca się spróbowania czegoś nowego. I rzeczywiście: wszyscy grzecznie, w parach idą na żenujące ale trzymające się fabularnych standardów komedie Lubaszenki, podczas gdy znacznie błyskotliwszy i nieporównanie śmieszniejszy "Polisz kicz projekt" jest często ignorowany ze względu na nietypową strukturę i uczciwie wypisaną na etykiecie kiczowatość. John Cleese nie umiał się swego czasu nadziwić dlaczego Anglicy są tak przerażająco sztywnym narodem, dlaczego boją się kompromitacji tak panicznie, że wolą unikać jakichkolwiek nietypowych sytuacji, które mogłyby przyprawić ich o rumieniec zawstydzenia. Nie umiał się nadziwić i dzięki temu stworzył wraz z resztą Monty Pythona kilka morderczo wręcz śmiesznych komedii, które niewątpliwie dały Anglikom do myślenia i kazały im się nieco rozluźnić. Miejmy nadzieję, że Pujszo okaże się kimś takim dla komedii w naszym kraju.

Szkoda, że raczej nie możemy spodziewać się, że podobna rola przypadnie mu jeśli chodzi o horror. Dobrze jednak, że został dzięki niemu postawiony pierwszy krok: po bardzo długiej przerwie znów możemy wybrać się do kina na polski film należący do tego gatunku. Jeśli zaś chodzi o przyszłość, to przynajmniej jedno jest niemalże pewne: nawet jeśli reżyser rzeczywiście nie powróci już do horroru, to niektóre jego filmy będą osadzone w scenografii podobnej do tej, którą znajdziemy w "Legendzie"; mroczne korytarze i podziemia owianych mgłą zamczysk, to coś, co Pujszo rzeczywiście uwielbia i do czego ma zamiar wracać. A skoro tak, to... cóż... może nakręcenie tych wszystkich sequeli nie będzie jednak aż tak wielkim wysiłkiem?


- Horror Online: Kiedy parę lat temu mówił Pan o swoich najbliższych planach filmowych wymienił Pan kilka komedii. Żadna z nich jak dotąd światła dziennego nie ujrzała, a za to pojawia się "Legenda" - horror. Jak to się stało?

Mariusz Pujszo: No, niezupełnie... niektóre projekty są realizowane. Jestem autorem pomysłu serialu, którego emisja zaczyna się w TVP, oraz autorem scenariusza filmu pod tytułem "Podróż", do którego zdjęcia są właśnie kręcone w Warszawie. Poza tym, mam nakręconych około 30% zdjęć do "Polisz kicz kontratakuje". Trzeba być wytrwałym w tym zawodzie. W przypadku "Legendy" wziąłem się za horror, bo zastanawiałem się dlaczego nikt się tu z tym gatunkiem nie chce zmierzyć. Ten film to oczywiście czysta komercja, bo takie właśnie horrory sprzedawane są na całym świecie. A propos: czy wiecie, że "Polisz kicz projekt", pod nazwą "Kitsch", był na box office w USA i jest tam cały czas dostępny we wszystkich wypożyczalniach Blockbustera? A tych wypożyczalni jest kilka tysięcy!

- Skoro tytuł "Polisz kicz projekt" nawiązywał do słynnego "Blair Witch Project" nie mogę nie spytać: czy "Legenda" wykazuje jakieś powinowactwo z tym amerykańskim horrorem?

Nie, to zupełnie coś innego. "Legenda" jest prowadzona w klasycznej narracji.

- "Jedyną szansą na powodzenie filmu niezależnego za małe pieniądze jest jego oryginalność", powiedział Pan broniąc pomysłu, na którym został oparty "Polisz kicz projekt". Czy "Legenda" też jest filmem tak oryginalnym, czerpiącym radość z łamania zasad? Bo szczerze mówiąc plakat do filmu zdaje się nawiązywać do, nazwijmy to, "współczesnego horroru college'owego" a la "Koszmar minionego lata" - a tam czego jak czego, ale oryginalności akurat brak.

Patrząc w ten sposób, to tu również brak oryginalności, o której mówisz. "Legenda" to takie amerykańskie kino klasy B - tak określono ją na festiwalu w Gdyni i ja się z tym zgadzam. To dla mnie komplement, bo przecież właśnie o stworzenie takiego filmu mi chodziło.

- Czy tworzenie "Legendy" też opierało się w jakimś stopniu na improwizacji czy jednak technika sprawdzona w Pana poprzednim filmie nie nadawała się do opowiedzenia tej historii?

Jest to normalny film fabularny, jak wiele na całym świecie - z tym, że ja jestem pierwszym reżyserem, który zrealizował tego typu horror w Polsce!

- Podobno sceny, które nie zostały wykorzystane w "Legendzie" stworzą zupełnie nową historię w wyreżyserowanym przez Pana teledysku "Wilków"?

Coś w tym jest...

- "Polisz kicz projekt" wymagał inwestycji skromnych 500 tys. złotych. "Legenda" była pewnie dużo droższa?

No, niezupełnie. Miała budżet około 800 tys. - a więc rekord Polski. Zdjęcia do "Legendy" kręciliśmy w zamkach, podziemiach, w nocy, we mgle... łatwo nie było, ale jednak udało się. Tak więc kasa to nie wszystko.

- W "Legendzie" nie stawia już Pan wyłącznie na aktorów nieprofesjonalnych - gra tu przecież Anna Powierza (m.in. "Panna Nikt", "Złoto dezerterów"). Co się stało, że przez tę aktorkę machnął Pan ręką na zasadę zatrudniania amatorów?

Nieporozumienie: Powierza nie gra w "Legendzie". Gra Joanna Lisowska, Andrzej Nejman i Michał Anioł... i jeszcze Agata Dratwa z "Polisz kicz".

- Ciekawe: w takim razie Powierzę błędnie dopisuje do obsady większość polskich serwisów internetowych. A wracając do zasad... Niektórzy reżyserzy mają jeszcze jedną: w każdym filmie znaleźć jakąś rolę dla swojego ulubionego aktora. Czy możemy się spodziewać, że Pan będzie zawsze walczył o zmieszczenie w swoim filmie Michała Anioła?

Facet jest niewykorzystany, ma coś, czego brakuje wielu osobom. Jak będzie można to będzie u mnie grał.

- Mam wrażenie, że każdy z filmów, które Pan współtworzył jest skierowany do innego widza. Bo czy na przykład fan horroru, któremu spodoba się "Legenda" będzie miał czego szukać w eksperymentalnym "Polisz kicz projekt" albo w pogodnych "Królach życia"?

Lubię kino i bawię się nim. Generalnie lubię komedie i im się poświęcę. "Legenda" to próba sił i jestem zadowolony, że ją nakręciłem.

- Ostatnim reżyserem, który walczył o stworzenie czegoś takiego jak polski horror był Marek Piestrak. Zna Pan jego filmy - "Wilczycę", "Powrót wilczycy" albo "Klątwę doliny węży"? Co Pan sądzi o tych próbach oswojenia kina grozy i przygody z naszym krajem?

Nie mam o tym pojęcia, bo nie jestem fanem horrorów.

- Pomówmy krótko o wcześniejszych Pana filmach. "Królowie życia" to Pana "Rocky", tak?

11 lat walczyłem o ten film we Francji zanim w końcu go zrobiłem. Mój jest scenariusz i główna rola, a oddanie obcokrajowcowi takiej władzy nad filmem to we Francji ewenement. Film został sprzedany do około 30 krajów. Żyć nie umierać!!!

- Nie przepada Pan za filmem "Gunblast Vodka", do którego pisał Pan scenariusz i gdzie zagrał Pan główną rolę. Właściwie dlaczego?

Bo mój scenariusz to była komedia, a potem, po licznych poprawkach trzech innych scenarzystów, powstał misz-masz.

- Jak ocenia Pan "Polisz kicz projekt" teraz, kiedy parę lat od premiery już upłynęło?

Coraz więcej ludzi przekonuje się do tego filmu. Trzeba mieć dystans żeby ten film zrozumieć. We Francji na Festiwalu Paryskim było na widowni 1000 osób, a na konferencji prasowej około 300! Aż przyjemnie, prawda? Nawet kiedy teraz w Gdyni puszczano ten film ludzie mówili, że kiedyś mniej im się podobał, a teraz okazuje się, że coś w nim jest ...

- Przyznam się, że sam obejrzałem ten film dopiero niedawno, przygotowując się do wywiadu z Panem. Ale też miło mnie on zaskoczył: faktycznie jest prawdziwy, inteligentny i przede wszystkim piekielnie zabawny. Dotąd go unikałem, bo wszelkie zapowiedzi i reklamy wydawały się oferować kolejną nieudaną komedię. Nie miał Pan wrażenia, że coś nie gra z promocją tego filmu?

Coś nie gra w ogóle w naszym społeczeństwie. Wolimy być sztywni, nie wychylać się. Boimy się nowości. Trzeba mieć odwagę, a ja ją mam. Bo taki jestem w życiu.

- "Polisz kicz projekt" to w sporej części obśmiewanie schematów rządzących horrorem. Nie był trudny powrót do nich, ale już na poważnie, w "Legendzie"? Nie czuł Pan, że tworzy coś, z czego wcześniej tak bezlitośnie się Pan wyśmiewał?

Zobaczymy... ale starałem się zrobić film poważny. Nie pastisz, ale prawdziwy horror.

- Czego w takim razie możemy spodziewać się po "Polisz kicz kontratakuje"? Czy wróci Pan w jakimś stopniu do formuły horroru w krzywym zwierciadle?

Na to pytanie będę w stanie odpowiedzieć za jakiś czas.

- "W filmie, w horrorze, jest tak, że zawsze muszą być dwie lesbijki" - tę myśl wypowiada grany przez Pana bohater z "Polisz kicz projekt". Czy więc "Legenda" spełnia ten warunek?

Niestety nie. Ale są ładne dziewczyny, bo to podstawa!!!


HO, Wywiady - Wywiad z Mariuszem Pujszo - październik 2005
HO, Wywiady - Wywiad z Mariuszem Pujszo - październik 2005
HO, Wywiady - Wywiad z Mariuszem Pujszo - październik 2005
HO, Wywiady - Wywiad z Mariuszem Pujszo - październik 2005
HO, Wywiady - Wywiad z Mariuszem Pujszo - październik 2005
HO, Wywiady - Wywiad z Mariuszem Pujszo - październik 2005
HO, Wywiady - Wywiad z Mariuszem Pujszo - październik 2005
HO, Wywiady - Wywiad z Mariuszem Pujszo - październik 2005
HO, Wywiady - Wywiad z Mariuszem Pujszo - październik 2005
HO, Wywiady - Wywiad z Mariuszem Pujszo - październik 2005
HO, Wywiady - Wywiad z Mariuszem Pujszo - październik 2005

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -